Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 84 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow Rurociągi, WODA arrow Mokre złoto  czyli zasoby wody prywatną własnością żydowskich banksterów?
Wednesday 27 May 2020 10:57:07.29.
W Y S Z U K I W A R K A
Mokre złoto  czyli zasoby wody prywatną własnością żydowskich banksterów? Drukuj Email
Wpisał: Peter Brabeck-Letmathe   
25.08.2013.

Mokre złoto – czyli zasoby wody prywatną własnością żydowskich banksterów?

 

Marucha 2013-08-25

[Przecież po to zrobiono „Arabskie Domino” przed paru laty, by odebrać narodowi Libii i sąsiadom wielkie, już gotowe rurociągi ze słodką woda spod Sahary. Por. WODA SPOD SAHARY - a ATAK NA Libię  Mirosław Dakowski]

 

Ostatnia wypowiedź dyrektora generalnego firmy Nestle, Petera Brabeck’a oznacza, że woda na całym świecie wkrótce znajdzie się pod kontrolą korporacji, takich jak jego.

 

[Peter Brabeck-Letmathe, zajmuje miejsce w czołówce międzynarodowych bydlaków.]

Brabeck wygłosił zdumiewające twierdzenie, że prawo do wody nie jest inherentnym prawem człowieka i że powinna ona być zarządzana przez ludzi biznesu i ciała zarządzające. Chce on, aby wody były kontrolowane, sprywatyzowane i przekazywane w sposób, który pozwoli na „podtrzymanie” planety.

Wszystko to oznacza, że plan Brabeck’a przewiduje monitorowanie i kontrolowanie ilości wody, jaką ludzie używają. Pewnego dnia prawo międzynarodowe zmusi miasta i miasteczka, aby ograniczyły ilość wody dla każdego gospodarstwa domowego. Ludzie będą musieli uzyskać pozwolenie na kopanie studni lub płacić kary za zbieranie i gromadzenie wody deszczowej. Podobne prawa już funkcjonują w Stanach Zjednoczonych.

[Peter Brabeck urodził się w żydowskiej rodzinie w Villach, Austria. Kogoś to zaskakuje? Czy goj mógłby być AŻ TAKIM skurwysynem? - admin]

Dyrektor generalny Nestle uważa, że cała woda na planecie powinna mieć swoją cenę. Brabeck chwali się, że jego firma jest największą korporacją spożywczą na świecie z ponad 65 mld dolarów rocznego zysku. Z dumą twierdzi, że miliony ludzi na całym świecie zależne są od niego i jego firmy. Brabeck wartościuje wodę jako pokarm, który musi mieć przypisaną wartość, zaś swoje projekty „zrównoważonego rozwoju” opiera na fakcie, że w przeciągu najbliższych 15-20 lat 1/3 ludności świata może stanąć w obliczu niedoboru wody. Brabeck uważa, że kontrolowanie cen wody może ocalić planetę przed brakiem żywności i wody w najbliższych latach.

Nasuwa się oczywista wątpliwość- czyżby Brabeck sugerował, że wobec groźby ewentualnych przyszłych niedoborów wody, należy odebrać wszystkim ludziom ich naturalną wolność dostępu do wody? Do czego może doprowadzić polityka, mająca na celu objęcie międzynarodową kontrolą źródeł wody i powierzenie dostarczenia jej kilku korporacyjnym dyktatorom?

Dyrektor generalny Nestle popiera otwarcie uprawy GMO i krytykuje praktyki ekologiczne. Upoważnienie osób takich jak Brabeck do sprawowania kontroli nad zasobami wody stworzy despotyczny monopol na coś, co u swych podstaw miało być bezpłatne dla dobra ogółu. Jeśli korporacje obejmą kontrolą nasze krany, będą mogły dyktować, które gospodarstwa otrzymają wodę, a które nie.

Firma Nestle i jej podobne, będą mogły w ten sposób faworyzować rolnictwo GMO, w kierunku którego skłaniają się ich szefowie. Brabeck oświadczył, że żywność ekologiczna nie jest „najlepsza”, po czym dodał, że genetycznie modyfikowana żywność jest całkowicie bezpieczna i nie powoduje chorób (co jest sprzeczne z najnowszymi badaniami nad żywnością GMO). Przy takich poglądach gospodarka Brabeck’a spowoduje odcięcie rolnictwa ekologicznego od wody i pozwoli żywności modyfikowanej zalać rynki.

Aby zachować nasze niepodważalne prawo dostępu do wody, musimy ściśle ze sobą współpracować i stanowczo przeciwstawiać się praktykom lansowanym przez korporacje pokroju Nestle. Jeśli ktoś ma taką potrzebę i chce wykopać sobie studnię by czerpać z wód gruntowych, niech to bez oporów uczyni. Jeśli ktoś chce zbierać wodę deszczową do podlewania własnego ogrodu, niech ją zbiera. Jeśli ktoś chce oczyszczać grawitacyjnie wodę przy pomocy własnych filtrów węglowych i zrezygnować z usług firm dostarczających wodę butelkowaną, niech tak robi.

Może nadszedł czas, aby potrząsnąć korporacyjnym przemysłem prywatyzującym zasoby wody, który urządza nam pranie mózgów, chcąc nas skłonić do tego, byśmy bezwiednie zgodzili się na kontrolowanie przezeń globalnych zasobów wody? Woda musi pozostać nieskażona, bezpłatna i, w miarę możliwości, powszechnie dostępna każdemu mieszkańcowi tej planety.

http://cia.media.pl/

Komentarz leminga: a co mnie to wszystko obchodzi? Ja biorę wodę z kranu,
Admin.


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.