Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 43 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow meRdia a MEDIA arrow Osobiste, bolesne, aktualne
Sunday 22 July 2018 10:19:11.25.
migawki

                                                                          Od 15 sierpnia do 7 października: Międzynarodowy Różaniec Święty za Ojczyzny. 

29.07 Siedlce – Msza Święta za Ojczyznę i XXI Pokutny Marsz Różańcowy.

==================================

Szukam - do WYPOŻYCZENIA jedynie - książki [na papierze] Andrzeja Niemojewskiego „Dusza żydowska w zwierciadle Talmudu” , wyd. z 1920 roku. Bardzo proszę poszukać u wiekowych raczej przyjaciół. Potrzebna do nowego wydania. Oddam najdalej po miesiącu. [Oczywiście, jeśli właściciel zechce, kupię].

 
W Y S Z U K I W A R K A
Osobiste, bolesne, aktualne Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
14.10.2013.

Osobiste, bolesne, aktualne

 

         Osiem lat temu widziałem spadającą na nas coraz większą lawinę  kłamstwa, gwałtu na logice, perwersji – ech- etc... Siedem lat temu dojrzewałem do założenia swej strony. Widziałem ją jako krzaczek, krzak może, mocno zakorzeniony, który spróbuje z innymi choć trochę powstrzymać, czy w bok tę lawinę skierować. Pamiętam radość, gdy artykuł, którego nikt nigdzie nie śmiał przyjąć (zdaje się mój pierwszy o roli Konecznego) po dwóch tygodniach miał już 47-miu czytelników...

 

         Miała to być strona problemowa, spraw dla cywilizacji kluczowych. Nacisk rzeczywistości, w tym rosnąca gwałtowność lawiny kłamstw spowodowały, że Strona stała się tygodnikiem, potem niespodziewanie dla mnie dziennikiem, który od roku ma już dwa wydania dziennie. I Zastępcę na czas mych rejsów czy wyjazdów. Otwierane jest 15-20 tysięcy artykułów dziennie.

         Sporo osób deklaruje,  że wystarczy im mój wybór zdarzeń, wiadomości i interpretacji – szkoda im czasu na łażenie po internecie i samodzielne odfiltrowywanie prawdy od kłamstwa, czy spraw istotnych od plew. Krzak się bardzo rozrósł. Niech...

 

Ale przypominam, że jego zadaniem jest opisana na początku walka z lawiną. Nie chodzi o zaspokojenie ciekawości Czytelnika. Strona wymaga od Was aktywnego udziału w tej walce. Stąd akcje, do których zachęcałem Czytelników.

Oceniono, że tę Stronę poważnie traktuje (tj. czyta) ponad 100 tysięcy ludzi. Czy to dużo? Według mnie – to zależy, jak ją traktują.

Akcje polityczne, jak obalanie rządów partyjniactwa (szatański planista: Geremek)  poprzez JOW na razie rozbiła się o mur walczącej o zachowanie swych przywilejów krzepnącej w bezczelności „kasty polityków”.

Akcje w sprawie Wielkiej Rury Gazpromu przez Polskę, oraz inna – przeciw Energetyce Jądrowej (koszty!) może coś dały, ale tylko przez publikowanie ukrywanej starannie prawdy. Jeszcze rabusie jakoś, choć trochę, prawdy się boją.

W sprawie kłamstwa „globalnego ocieplenia” - już nie, bo czują za sobą siły globalistyczne.

 

ONI okrzepli i zbezczelnieli, wierząc w rosnącą moc Ojca Kłamstwa.

 

Uznaliśmy więc za niezbędne, by skierować apele gdzie indziej - do Boga.

 

Gdy pomagałem w ogólnoświatowej Krucjacie o wymodlenie poświęcenia Rosji Maryi Niepokalanej – wśród moich Czytelników zebraliśmy 12 tysięcy Różańców, t.j. 10% wszystkich odmówionych w tej intencji w Polsce. Na razie – nie pomogły. Wczoraj, 13 października (rocznica ostatniego Objawienia w Fatimie), „biskup Rzymu”, jak lubi siebie nazywać Papież, miał okazję, by to żądanie Pośredniczki Wszystkich Łask zrealizować. Nie zechciał, może nie ośmielił się...

 

Od paru lat propagujemy i realizujemy Krucjatę za Ojczyznę, w tym Różańcowe Marsze Pokutne.

Są dowody, że dotychczas dziewięć Krucjat przeprowadzonych na skalę narodów, czy Europy, było Zwycięskich. Ks. Stanisław Małkowski przewodzi naszej krucjacie, polskiej i nawołuje chcąc, by stała się Dziesiątą. Bo poza Dziewięciu Zwycięskimi było sporo nieudanych, nielicznych, przy większości ludu śpiącej – lub pijącej.

Nasza będzie Dziesiątą, gdy obudzimy do niej (jak prorokowali wielcy prymasi) choć 10% narodu.

Po Warszawie, Poznaniu, czasem Łukowie i Przemyślu, chodzimy raz w miesiącu pokornie się modląc. To nie protest, nie żądamy, nie apelujemy do władzy, lecz prosimy Boga i Jego Pośredniczkę. To nieporównanie mocniejsze.

 

Tu wracam do losów mej strony. Jeśli ją czytuje ze zrozumieniem ze sto tysięcy osób, to z okolic Warszawy może z pięć do dziesięciu tysięcy. Ostatnio Marsze są ogłaszane po kościołach, w Naszym Dzienniku i w Radiu Maryja. W Marszach w Warszawie bierze na razie udział po kilkaset osób. Idziemy modląc się Traktem Królewskim. Sporo przechodniów przyłącza się. Nie wiedzieli.

 

Z osób, które kocham, lubię lub szanuję – żadnej do marszu nie skaptowałem. Są zajęte, muszą właśnie wypróbować kupione woły – czy żonę. Słyszę: „Nie  chcę, nie dbam, żartuję” – lub nic nie słyszę.

„W myśli, w słowie, w sercu” – to przy obecnej katastrofalnej, beznadziejniej sytuacji Polski (że o Niej tylko napiszę)  - nie to !

 

Jesteśmy, musimy być Plemieniem, Kościołem Wojującym.


Odpowiedzcie, proszę:

 

-  Czy ktoś na skutek moich apeli i zachęt przychodzi na Marsze Pokutne w Warszawie?

-  Czy ktoś zawiadomił o nich swego księdza proboszcza i spowodował ogłoszenie z ambony [oj, faux pas, ambony przecież wyrzucili, jako niepostępowe...] ; może zachęcił Koło Różańcowe, lub Akcję Katolicką w swej parafii czy diecezji? Czy innych?

-  Czy ktoś w Polsce zainicjował, lub pomógł w Marszu Pokutnym w innym mieście czy na wsi?

-  Czy kogoś w ogóle zachęciłem do AKTYWNOŚCI?

 

Napiszcie, proszę, bo jeśli nie, jeśli tylko zaspokajam potrzeby informacyjne biernych a ciekawskich, to zamknę stronę i pójdę na opieńki. Obrodziły.

Zmieniony ( 29.11.2013. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.