Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 23 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Kultura II arrow Miła wiadomość: Producentowi "Pokłosia" grozi bankructwo
Friday 15 November 2019 01:07:31.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
Miła wiadomość: Producentowi "Pokłosia" grozi bankructwo Drukuj Email
Wpisał: wpolityce   
21.10.2013.

Miła wiadomość: Producentowi "Pokłosia" grozi bankructwo

 

 

Skarga producentów filmu za odebranie 3,5 mln dotacji przez Państwowy Instytut Sztuki Filmowej jest bezzasadna - orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny

 

wpolityce

Prawie bez echa przeszła informacja, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił w piątek skargę producenta filmu „Pokłosie” na decyzję Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, gdyż nie podlega ona w ogóle skarżeniu. Decyzja ta, to nakaz zwrotu dotacji na film, ponad 3 milionów złotych. Pojawiło się widmo bankructwa producenta.

Sprawa żądania zwrotu dotacji przez PISF mocno zbulwersowało środowisko, które bardzo chętnie sponsorowałoby wszelkie antypolskie filmy, zwłaszcza jeśli mogłoby sponsorować je z kieszeni podatnika, a nie ze swojej własnej.

Jak pisze Instytut na swojej stronie internetowej producent „Pokłosia” otrzymał dofinansowanie w wysokości 3,5 mln zł, co stanowiło 61,24% budżetu filmu. Producent we wniosku o dotację określił budżet filmu na sumę 5 715 000 zł. Rychło okazało się, że producent zwiększył budżet filmu o ponad 60%, to znaczy do  9 095 595 zł. Jednak obsada filmu nie uległa zwiększeniu, nie zaszły inne okoliczności, typu choroba aktora, czy klęska żywiołowa i nie wzrosła liczba dni zdjęciowych. Wprost przeciwnie – ich liczba z 42 zmniejszyła się do 28, a więc powinno być taniej.

PISF informował opinię publiczną, że producent „Pokłosia” przedstawił swoją wersję zwiększenia wydatków, ale było ona tak abstrakcyjna, a poza tym przysyła coraz to nowe wersje, że PISF zmuszony był do cofnięcia w marcu tego roku dotacji, mimo że film wszedł na ekrany, został wydany na DVD i innych nośnikach. To pierwsza tego rodzaju sytuacja od początku istnienia Instytutu, czyli od 2005 r. Gdy na konto Instytutu nie wpłynęła odebrana "Pokłosiu" suma dotacji, PISF skierował w sierpniu sprawę na drogę cywilno-prawną.

Producent uruchomił wówczas w niektórych media, takich jak „Gazeta Wyborcza” czy „Newsweek” alarm i poinformował, że to on wystąpił na drogę sądową przeciwko PISF.

Dariusz Jabłoński, producent „Pokłosia“ mówił w GW" i w organie Tomasza Lisa: - Plany dotyczące produkcji "Pokłosia" były znane Instytutowi, realizowaliśmy film według wcześniej przyjętego budżetu finansowanego przez polskich i zagranicznych partnerów, w tym funduszu Rady Europy Eurimages. Po zakończeniu produkcji złożyliśmy rozliczenia, które zostały przyjęte - powiedział Jabłoński dla "Newsweeka"

CZYTAJ TAKŻE: Państwowy Instytut Sztuki Filmowej wstrzymał dotację dla producenta "Pokłosia". Spór rozstrzygnie sąd

Jednak – jak poinformowały władze PISF – wiedzą one jedynie o wystąpieniu producenta na drogę administracyjną – do WSA, a nie na drogę sądową. A postępowanie przed WSA, jak zostało wspomniane na początku, zostało zakończone po myśli Instytutu.

Czy samowolne zwiększenie budżetu – bez porozumienia z PISF – mogło być formą „skoku na kasę” publiczną? Twórcy antypolskiego filmu mogli uznać, że ich paszkwil przypadnie do gustu polono-sceptycznemu środowisku, które z ochotą zapewni parasol medialny nad tą samowolą finansową.

Jacek Żakowski w rozmowie z dyrektor PISF Agnieszką Odorowicz na antenie TOK FM wyraził sugestię, że decyzja Instytutu wpisuje się w „nagonkę” przeciwko filmowi. Wtórował mu Tomasz Lis.

CZYTAJ TAKŻE: "Pokłosie" współfinansowali Rosjanie. Spodobał im się scenariusz. Zapowiadają kolejne projekty w Polsce

Dyrektor Odorowicz, która skądinąd bardzo cieszyła się w tej samej audycji z powstania „Pokłosia” wyjaśniała, że PISF musiał wystąpić o zwrot dotacji, gdyż to są pieniądze publiczne, a Instytut stoi na ich straży. Chwała jej więc chociaż za to.


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.