Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 64 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Smoleńsk 13/III arrow UFO nad Smoleńskiem
Monday 23 September 2019 11:05:30.27.
migawki

         

                A co wieje z Warszawy? – Optymizm...
 
W Y S Z U K I W A R K A
UFO nad Smoleńskiem Drukuj Email
Wpisał: FreeYour Mind   
23.10.2013.

UFO nad Smoleńskiem

 

[Cytuję fragment z pytania FreeYour Mind’a do Jakuckich:

"Smoleńskie Ministerstwo Prawdy"  , 22.06.2012. Wobec zalewu brudów Kłamstwa Smoleńskiego warto przypomnieć te trzeźwe uwagi. Dla ciekawskich  - warto też przeczytać całość. MD]

 

„Ufologia” :). Oczywiście termin „ufologia” jest tu ukłonem w stosunku do tych „życzliwych komentatorów”, którzy określają prace blogerów od maskirowki eleganckimi sformułowaniami typu „sekciarstwo”, „bajki” czy „fantazjowanie” (że nie wspomnę o ciekawszych).

 

Tak się zresztą zastanawiam, czy nie jest to termin jak najbardziej trafny. Można by przecież już z perspektywy czasu (bite dwa lata) mówić o „niezidentyfikowanym obiekcie latającym” nad smoleńskim wojskowym lotniskiem „tamtego dnia”, nie sądzą Państwo? Obiekt ten widziany był (mimo „złowieszczej, straszliwej mgły”, a może dzięki niej?) przez kilkunastu leśnych dziadków, wykazywał się rozmaitymi formami przestrzennymi, różnie się zachowywał, jak to zwykle z UFO bywa. A to latał całymi godzinami, a to „cztery razy podchodził”, a to przemknął jak „taki cień”, który „świsnął”, powiada mundurowy Tolja (http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/cien.html)), a to tylko raz „lądował”, powiadają inni świadkowie.

Ciągnął nawet za sobą warkocz komety (por. wypowiedź niejakiego Rustama w filmie „10.04.10”), wybuchał „jak żółtko” (wyznanie pewnego radzieckiego muzealnika Anatolija w „10.04.10”), powodował, że zatrwożeni świadkowie, sobotni działkowicze, łapali się za koła samochodowe, by nie pofrunąć spod brzozy, nad którą wyjątkowo nisko leciał. Przypominał też „dziesięciopiętrowego kolosa” (por. wypowiedź mechanika Siergieja (http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2012/02/FYM-cz-1.pdf, s. 75)). I tak dalej, bo to bardzo długa historia, jak Państwo wiecie.

 

Pech naturalnie sprawił, choć w przypadku UFO to sytuacja standardowa, że nikt tego „niezidentyfikowanego obiektu latającego” nie sfilmował ani nie sfotografował. Na szczęście są te wspomniane relacje naocznych, radzieckich świadków, no i ta przeprowadzana przez radzieckich badaczy identyfikacja „po upadku”, więc, co do UFO wątpliwości wiele osób (z tytułami naukowymi i bez) już nie ma.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.