Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 60 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Ks. Małkowski 13 arrow CO WYBIERAMY: BŁOGOSŁAWIEŃSTWO CZY PRZEKLEŃSTWO? Tertium non datur
Thursday 16 July 2020 18:15:00.29.
W Y S Z U K I W A R K A
CO WYBIERAMY: BŁOGOSŁAWIEŃSTWO CZY PRZEKLEŃSTWO? Tertium non datur Drukuj Email
Wpisał: Ks. Stanisław Małkowski   
25.10.2013.

CO WYBIERAMY: BŁOGOSŁAWIEŃSTWO CZY PRZEKLEŃSTWO? Tertium non datur

 

Ks. Stanisław Małkowski

 

Warszawska Gazeta 25 - 31 października 2013 r. KOMENTARZ TYGODNIA

 

 

Jezus w Ewangelii wzywa do wiary, ale również do rozumu i pyta, dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne? (Łk 12, 57). Wzywa Jezus do rozróżnienia znaków czasu: „jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie” (w. 56). Umiemy odróżnić pogodę od niepogody, upał od deszczu. Czy potrafimy też odróżnić dobro i zło, prawdę i kłamstwo, poznać klimat społeczny, w jakim żyjemy? Jakie wieją wiatry?

 

Znakiem dla nas jest zbrodnia smoleńska, związany z nią wiatr kłamstwa i pogardy niosący ulewę matactwa, łączący śmierć z bezsensem. Sprawcy śmierci chcą jej okoliczności i przyczyny tak zagmatwać, żeby odwrócić uwagę od skutków swoich zbrodniczych poczynań. A skutkiem, do którego dążą , jest zabicie Polski, odebranie nam ducha i nadziei, wolności, własności i życia.

 

Mówi ks. Jerzy Popiełuszko:

„Oto wrogowie polskiego narodu po raz kolejny przejęli władzę. Oni są gotowi, aby uczynić polski naród całkowicie zniewolonym, bez środków do życia i jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. Taki jest ich plan i ten plan realizują. Jeżeli ktoś tego nie widzi, to znaczy, że jest tak mocno zaślepiony, że stracił jakiekolwiek rozeznanie. Oni będą prześladować wszystkich tych, którzy się sprzeciwiają temu zakłamaniu i demaskują je ukazując prawdę.

Jednak będą musieli ponieść klęskę, bo walczą z Bogiem, z Jego prawami. Z Bogiem nikt nie wygrał. Jedynie w Bogu jest nadzieja na lepsze jutro. Wrogowie chcą, żeby Polska była rozgrabiona, a Polacy stali się narodem rozproszonym, niemającym swojego państwa. To się już dokonuje, ale jest nadzieja, aby Polskę uratować. Bez Boga nic nie znaczycie. Przelałem krew i oddałem życie, aby bronić praw Bożych i ukazywać prawdę, teraz oręduję przed tronem Boga za całym polskim narodem, który potrzebuje przemiany, modlitwy i głębokiego nawrócenia”.

19 października, w dniu liturgicznego wspomnienia bł. ks. Jerzego, kaznodzieja u św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, ks. bp. Józef Guzdek nawiązując do Ewangelii wg św. Jana (10, 11-15), odróżnił dobrego pasterza, który życie oddaje za owce, od najemnika, który widząc wilka, opuszcza owce i ucieka. Taka była pasterska postawa ks. Jerzego w czasie stanu wojennego w Polsce – bł. Jerzy aż po męczeństwo nie opuścił owiec. Tę postawę trzeba odnieść nie tylko do polskiego wczoraj (co powiedział kaznodzieja i za co dostał oklaski), ale również do polskiego dzisiaj (czego w kazaniu zabrakło).

Stałą pokusą dla pasterza jest milczeć, gdy wilk porywa i rozprasza owce, udawać, że nic złego się nie dzieje, a nawet zaprzyjaźnić się z wilkiem i czerpać z tego korzyści.

W Ewangelii niedzielnej 27 października słyszymy przypowieść o faryzeuszu i celniku. Pierwszy ufa sobie, siebie w modlitwie chwali, celnikiem gardzi; drugi ufa Bogu, za swoje grzechy przeprasza, faryzeusza nie widzi, bo się nie rozgląda, bo wie, do kogo przyszedł.

Faryzeusz chce widzieć w Bogu lustro, które mu powie: „jesteś piękny i wspaniały”. Przypomina się wiersz Janusza Szpotańskiego z lat siedemdziesiątych „Caryca i zwierciadło” – „Przed lustrem wdzięczy się caryca, własna uroda ją zachwyca…”. Faryzeusz szuka lustra również wśród ludzi, oczekuje podziwu i uznania, dba o tzw. PR; liczy się z ludźmi, których obłudnie oszukuje, a nie liczy się z Bogiem, którego lekceważy. „Poniechajcie ich, bo są ślepi i przewodnicy ślepych” mówi Jezus do uczniów o faryzeuszach.

Czy chcemy jako społeczeństwo i naród trwać w zaślepieniu i pozwalać, aby ślepi nas prowadzili drogą donikąd? Ślepi przewodnicy stada liczą na ślepotę owiec. Kogo wybieramy i popieramy w życiu publicznym? Czy chcemy widzieć, wiedzieć? Czy rozumiemy znaki czasu złe i dobre? Dobrymi znakami są: różaniec, wspólnota, solidarność, Boże miłosierdzie. Jesteśmy wezwani do działania razem ze wspólnotą nieba, aby w Polsce zapanował Boży ład i porządek, aby na polskiej ziemi nastało Boże Królestwo.

Króluj nam Chryste!

Ks. Jerzy nam z nieba błogosławi.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.