Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 129 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Bluźnierstwa II arrow Oświadczenie Kurii warszawskiej i siedem pytań do niej
Tuesday 31 March 2020 15:17:27.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
 
W Y S Z U K I W A R K A
Oświadczenie Kurii warszawskiej i siedem pytań do niej Drukuj Email
Wpisał: szczurbiurowy   
11.11.2013.

Oświadczenie Kurii warszawskiej i siedem pytań do niej

 

Ósmego listopada kościele św. Augustyna odbył się pokaz mody, który miał być pokazem mody ślubnej, a okazało się, że jest to coś wręcz przeciwnego, z elementami satanizmu nawet – wystarczy powiedzieć, że ilustrowane to było muzyką z filmu „Rosemary Baby”, o którym to filmie można powiedzieć wszystko, ale nie że ma pozytywny wydźwięk moralny, że np. mógłby być wyświetlany w świątyni.

 Wybuchł skandal i rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, a teraz już biskup-nominat wydał oświadczenie tej treści:

 

“W związku z prezentacją projektów mody, jaka odbyła się w dn. 8 listopada br. w kościele św. Augustyna w Warszawie, Kuria Archidiecezji Warszawskiej oświadcza, iż Ks. Proboszcz parafii wyraził zgodę na powyższą prezentację w dobrej wierze i z zapewnieniem, że będzie to zamknięty pokaz strojów ślubnych. W rzeczywistości odbył się typowy pokaz mody, co stanowi nadużycie zarówno w stosunku do sakralności miejsca, jakim jest świątynia, jak również wobec zaufania, jakie wykazał Ks. Proboszcz odpowiedzialny za tę świątynię.

Wobec tego księża pracujący w par. św. Augustyna wraz z Kurią Warszawską wyrażają ubolewanie, iż doszło do tego rodzaju wydarzenia, przepraszają wszystkich, którzy mieli prawo poczuć się tym wydarzeniem urażeni oraz oświadczają, że zdecydowanie są przeciwni organizowaniu takich prezentacji w kościołach i innych miejscach sakralnych.

 

Ks. Rafał Markowski”

 

Po przeczytaniu tego oświadczenia trzeba zadać kilka pytań podstawowych i ks. Proboszczowi i ks. Rzecznikowi.

 

Primo:

Czy normalnym jest urządzanie pokazów mody w świątyniach katolickich (nawet pokazów mody ślubnej)? 

Skoro wierzymy jako katolicy, że w Tabernakulum znajduje się Chrystus osobowy, że świątynia jest miejscem nie tylko gromadzenia się wiernych i sprawowania liturgii lecz także miejscem, w którym JEST który JEST, to czy ks. Proboszcz uznaje za właściwe, żeby przedsięwzięcie zupełnie świeckie było urządzane w świątyni?

 

Secundo:

Skoro już okazało się w trakcie pokazu, że nie jest to „pokaz mody ślubnej” to dlaczego ks. Proboszcz nie przerwał tej imprezy? Zwłaszcza, jak pokazują zdjęcia dostępne w sieci, półnagie modelki przebierały się do pokazu wewnątrz świątyni pod krucyfiksem, a nie np. w jakichś pomieszczeniach bocznych. Czy ks. Proboszczowi zabrakło odwagi, żeby, gdy okazało się, że został oszukany – wygonić oszustów za próg?

 

Tertio:

Czy na czas pokazu, gdy ks. Proboszcz zakładał, że jest to pokaz mody ślubnej, Pan Jezus z Tabernakulum został przeniesiony w do zakrystii, a wieczna lampka została zgaszona?

Dlaczego tak powinno się zrobić chyba nie ma potrzeby tłumaczyć.

 

Quarto:

Czy „ubolewanie i przeprosiny” o których pisze ks. Rzecznik nie powinny być skierowane przede wszystkim do Boga Wszechmogącego, którego świątynia została sprofanowana, a potem dopiero do „wszystkich którzy mieli prawo się poczuć urażeni”?

 

Quintum:

Czy wobec winnych tego wydarzenia będą wyciągnięte jakieś konsekwencje? Ponieważ oświadczenie jest tak skonstruowane, że jest wspólnym oświadczeniem Kurii i Księży pracujących w parafii Św. Augustyna, to wnosić należy, że raczej nie. A zatem – 

 

Sexto:

Czy Kuria Metropolitalna Warszawska uznaje za wystarczające tłumaczenie ks. Proboszcza, że został wprowadzony w błąd przez organizatorów pokazu? I tu patrz Secundo – dlaczego ks. Proboszcz nie przerwał tego pokazu, gdy okazało się w która stronę to zmierza? Czy był wtedy obecny w swoim kościele?

I na koniec

 

Septimo:

Na ile Księża Biskupi, jako nasi duszpasterze, ale też i przewodnicy są zdecydowani zdyscyplinować duchowieństwo, tak aby nie dawało podstaw do  ataków ze strony wrogów Kościoła i Chrystusa (a tymi podstawami są nieprzemyślane lub wprost głupie wypowiedzi) jak również żeby nie dochodziło do wydarzeń gorszących, jak w tym przypadku?

 

Zadając te pytania musimy sobie zdać sprawę w jakim punkcie dziejów się znajdujemy. Można śmiało to porównać do lat Kulturkampfu w Prusach – o czym nie tak dawno przypomniał Toyah na swoim blogu, przytaczając tekst Don Paddingtona. 

 

Ten Kulturkampf który właśnie się wzmógł przejawia się w tej „kampanii antypedofilskiej”, która ma wszelkie cechy sterowanej z jakiegoś ośrodka dyspozycyjnego akcji defamacyjnej. Ks. Abp Dec w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” wprost powiedział że nadeszły czasy obrony nie tylko wiary i Kościoła Świętego, ale wprost rozumu i zdrowego rozsądku – tak bardzo to, co się dzieje w mediach odbiega od norm cywilizowanych. Jeśli dodać ostatnią propozycję prawnego zniesienia tajemnicy spowiedzi – co zaproponowało Warszawskie Forum Lewicy – to mamy pełny obraz dzisiejszego Kulturkampfu.

 

Dlatego niezmiernie ważne jest, abyśmy jako Kościół do tej walki szli przygotowani. Skoro mamy do czynienia z przeciwnikiem, który działa w sposób skoordynowany – trzeba koordynacji w naszych szeregach. Dlatego potrzeba dyscypliny duchowieństwa w wypowiedziach (a najlepiej, żeby w ogóle nie udzielano wypowiedzi wrogim mediom) i powinno być wprowadzone profesjonalne zarządzanie kryzysowe. 

 

Oczywiste jest, że „bramy piekielne Go nie przemogą”.

 

Tu mamy pewność, daną od Chrystusa. Lecz nigdzie nie jest powiedziane, że skoro mamy tę pewność, to walczyć z wrogami Wiary Świętej mamy w sposób nieudolny i samemu dawać powody do ataku albo do osłabienia naszych szeregów, jak w przypadku nieszczęsnego pokazu w kościele Św. Augustyna.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.