Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 79 gości
S T A R T arrow Gospodraka..., oj, draka arrow kolejny "sukces" arrow Odzyskanie pieniędzy za mandat -  wzór pisma przygotowawczego
Tuesday 10 December 2019 19:43:20.28.
W Y S Z U K I W A R K A
Odzyskanie pieniędzy za mandat -  wzór pisma przygotowawczego Drukuj Email
Wpisał: Tomek Parol   
21.03.2014.

Odzyskanie pieniędzy za mandat – wzór pisma przygotowawczego

 

Tomek Parol 

http://3obieg.pl/odzyskanie-pieniedzy-za-mandat-wzor-pisma-przygotowawczego

W związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia. 12.03.2014 stwierdzającym bezprawność wezwań A,B,C,D dotyczących fotoradarów, monitoringu miejskiego oraz niewłaściwego parkowania i możliwością unieważnienia zapłaconych mandatów , a także domagania się zwrotu pieniędzy na podstawie art. 190 ust. 1 i 4 Konstytucji RP publikuję pierwszy z obiecanych dokumentów, dotyczący tych wszystkich obywateli, którzy mandat zapłacili ale nie dysponują pełną dokumentacją w sprawie. Na początek jednak krótkie przypomnienie o co chodzi.

O sprawie możliwości unieważnienia wszystkich mandatów, odzyskania punktów, pieniędzy, poniesionych kosztów, czasem prawa jazdy oraz domagania się odszkodowania i zadośćuczynienia pisałem jako pierwszy tutaj:

 http://3obieg.pl/trybunal-konstytucyjny-wszystkie-pieniadze-za-mandaty-z-fotoradarow-musza-zostac-zwrocone

 Potem zaczęły się tym interesować inne media. Z różnym nastawieniem zresztą. Albo sprawę fałszując by chronić budżet Tuska w roku wyborczym przed milionami wniosków:

 http://3obieg.pl/jak-tvn-pokrywal-trybunal-konstytucyjny

 Albo przedstawiając sprawę uczciwie jak Radiowa Trójka:

 http://3obieg.pl/radiowa-trojka-prawnicy-potwierdzaja-pieniadze-za-mandaty-trzeba-zwrocic

 ….czy Onet.pl:

 http://moto.onet.pl/raporty/mandaty-strazy-miejskiej-do-zwrotu/nht18

 Przy tym obywatele nie powinni mieć skrupułów w upominaniu się o swoje, gdyż od początku byli nabijani w butelkę przez bezprawnie działające organy, które zaślepione kasą przestały przejmować się prawem, bezpieczeństwem drogowym oraz taki drobiazgiem jak: karanie osób winnych.

 Sam pomysł z fotoradarami był od początku pomysłem działania masowo na skróty, kompletnie niedostosowanym do zasad prawa wykroczeń.

 Najpierw stosowano go w stosunku do kierowców TiRów przez instalacje na trasach tranzytowych, co się sprawdzało jako tako bo każda firma transportowa musi wiedzieć który kierowca tego TiRa na tej trasie prowadził, więc ustalenie sprawcy polegało na zadaniu pytania o niego właścicielowi lub posiadaczowi TiRa – słynny obowiązek wskazania.

Potem jednak się zorientowano jaka to poręczna maszyna do robienia pieniędzy, że wyręcza funkcjonariuszy którzy zamiast na drodze służą w ciepełku przy biurku, że gmina może nagle wiele zarobić na osobach nie będących jej mieszkańcami i w końcu, że można dać kontrakt na obsługę systemu informatycznego i wysyłkowego firmie należącej do brata burmistrza.

Zobaczcie ile się od razu spraw załatwiało.
A na dodatek bez wielkich pieniędzy, bo masę fotoradarów pozyskano za kasę UE (przykład kompletnego marnotrawstwa pieniędzy).
W tym amoku kompletnie olano kwestię, że stosowanie fotoradarów w stosunku do osób prywatnych kompletnie nie ma sensu, bo jak ustalić sprawcę… Osoba prywatna nie prowadzi rejestrów komu daje samochód i kto kiedy kierował samochodem bo nie musi, a nawet nie powinna (GIODO) a nie musi pamiętać czy wiedzieć.
Zobaczcie jaka różnica z radarem ręcznym – tam zatrzymany kierowca jest sprawcą i finito, przy tym przerywa się wykroczenie i dba o bezpieczeństwo (pod warunkiem że to nie bandycka ISKRA albo jakieś inne źle stosowane g…). A tutaj? Szukaj wiatru w polu.

 Poradzono sobie jednak przygotowując wzory A,B,C,D – kompletnie bezprawne (o czym pisałem od sierpnia ub. roku), ale umiejętnie manipulujące zakłopotanym obywatelem, który albo kierował pojazdem albo jest jego właścicielem, albo go ktoś z bliskich wskazał,  ale zazwyczaj kompletnie nie zna prawa i daje się WKRĘCIĆ, bo nie chce kłopotów. I tak oszukani obywatele zazwyczaj płacili.

 Aż w końcu grupa ludzi zaczęła się temu syfowi przyglądać i stwierdziła, że mamy do czynienia z przestępstwami funkcjonariuszy a nie wykroczeniami obywateli.

 I TO NA MASOWĄ SKALĘ – być może na ponad 1 miliard złotych.

 Okazało się, że rzekomi sprawcy są w rzeczywistości ofiarami bandyckiego systemu, któremu ze względu na skalę żaden prokurator ani sędzia nie chce się przyglądać. Wszak dzięki fotoradarom szły rocznie setki miliony do budżetu (i gmin i państwa), a oni wszyscy, od strażnika miejskiego, poprzez inspektora drogowego, policjanta, prokuratora aż do sędziego żyją wszak z budżetu. No i rzecz jasna ci rozpoznawalni ludzie, udzielający się lokalnie, nie będą bruździć Burmistrzowi, komendantowi z którym piją na grillu czy znajomym mundurowym, z którym sypiają albo są w radzie rodziców.

 Na szczęście jednak ta skorupa zaczęła pękać. Za naszą radą obywatele coraz więcej spraw zaczęli wygrywać. Pojawili się mądrzy i uczciwi sędziowie (prokuratorzy nie bardzo), pojawił się wyrok Sądu Najwyższego i teraz Trybunału Konstytucyjnego – których sędziowie wszak tylko stwierdzili fakt powszechnie znany wśród prawników znających się na rzeczy, że (w skrócie) wezwania z fotoradarów są BEZPRAWNE.

A jeżeli są bezprawne i powiedział to sam Trybunał Konstytucyjny to zgodnie z art. 190 Konstytucji RP orzeczenie to jest bezwzględnie obowiązujące, nieodwołalne i stanowi nową okoliczność do wznowienia wszelkich zakończonych postępowań, czy przed organem, który mandat wystawił czy przed sądem.

Nie można bowiem uznać zasadnego płacenia na podstawie bezprawnego wezwania i karania przez sąd za brak chęci uiszczenia tak wymuszanej zapłaty. Bandycki numer musi więc zostać naprawiony – chociażby finansowo, bo chyba nikt nie wierzy, że funkcjonariusze za wyłudzenia masowe pójdą siedzieć. No chyba że teraz, bo za niestosowanie się do wyroku Trybunału jest kryminał.

A że sędziowie TK przestraszyli się potem skali i doniosłości swojego orzeczenia? Cóż. To tylko ludzie, też żyjący z budżetu. Więc nie będą tego budżetu dodatkowo kopać i ogłaszać w mediach co uczynili (bo myśleli, że wypowiedzieli się w drobnej nietypowej sprawie a wyszło że powszechnej i doniosłej), ale też (na szczęście) nic już nie mogą z tym zrobić. Ani zaprzeczyć, ani odkręcić.

 Wyrok opublikowany na stronach TK. Ludzie coraz więcej rozumieją i fala ruszy…  Właśnie ją ruszamy. Lokalny system finansowy niebawem zacznie się sypać. I to akurat przed wyborami.

 Pod warunkiem, że postąpimy mądrze, krok za krokiem, będziemy dobrze przygotowani i nie popełnimy błędu.

Właśnie teraz powiem wam jak to robić – OTO PIERWSZY KROK i PIERWSZY WZÓR

 Działajmy, bo nic nas to nie kosztuje, a winny organ powinien ponieść karę. Odczuje ją gdy będzie masowa. 

Pod tym linkiem znajdziecie wzór dokumentu do skopiowania lub pobrania. UWAGA, widoczny TYLKO DLA ZAREJESTROWANYCH I ZALOGOWANYCH W NASZYM PORTALU (procedura bezpłatna i trwa dwie minuty)

 http://3obieg.pl/wzor-wniosku-do-organu-mandatowego-w-sprawie-odzyskania-pieniedzy-1-krok

 Zastosujcie i informujcie co się dzieje. Nie dajcie się zbyć. W przypadku bezprawnej obstrukcji zawiadamiamy prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariusza z art. 231 kk (niedopełnienie obowiązku).

 Tomek Parol

Zmieniony ( 21.03.2014. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.