Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 62 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow SMOLEŃSK - cztery lata kłamstwa... arrow Pomnik Smoleński, promocja fałszywek
Monday 23 September 2019 11:48:11.27.
migawki

         

                A co wieje z Warszawy? – Optymizm...
 
W Y S Z U K I W A R K A
Pomnik Smoleński, promocja fałszywek Drukuj Email
Wpisał: Cyprian Polak   
16.04.2014.

Pomnik Smoleński, promocja fałszywek

 

Wyjątek z artykułu Grube nici 10. 4. 2010  

[Umieszczam po rozmowie skype’owej w dn. 10 kwietnia z drem Kazimierzem Nowaczykiem, przy trzech świadkach prowadzonej. Dr. Nowaczyk powiedział nam, iż ma dowody, że zdjęcia, o których mowa poniżej, jak i zdjęcie „Prezydenta w samolocie w drodze do Katynia” , przesłane przez rodzinę p. Wojciecha Seweryna, są autentyczne. Niestety, nie przesłał nam dotąd tej swej analizy, mimo zapewnień. Natomiast wielu speców od zdjęć cyfrowych wykazało, jak się wydaje, JEDNOZNACZNIE, że są to fałszywki. Mirosław Dakowski ]

 

Cyprian Polak

....Na początek może jednak wątek nieco osobisty, i cytując klasyka  "opowiem wam inną przygodę moją” - odniesienie się niejako do clou samego artykułu poprzez wątek portalu Pomnik Smoleński, zdjęć i materiału filmowego tam zamieszczonych, sygnowanych przez Zuzannę Kurtykę.

 Gdy Zuzanna Kurtyka umieściła na portalu zdjęcie kilku osób, których nie można rozpoznać, i materiał filmowy pokazujący kołowanie samolotu, podkreślając że daje to po to, aby nie było więcej spiskowych teorii, iż samolot nie odleciał z Okęcia, poczułem, że się ze mnie kpi i to dość grubo.

Osoba tak inteligentna jak Zuzanna Kurtyka doskonale zaś musi zdawać sobie z tego sprawę.

Utworzyłem więc konto na portalu Pomnik Smoleńsk, zalogowałem się i dałem komentarz, którego sens w skrócie był taki: „Dlaczego Pani, Pani Zuzanno, żartuje sobie z nas pokazując zdjęcie i film, mające być dowodem na odlot delegacji, na którym nie widać nie tylko całej delegacji, ale nawet jednego, rozpoznawalnego jej członka. O co tu chodzi?”. 

 Mimo że forma była jak widać wyważona, krótka była  moja "kariera” na portalu Pomnik Smoleńsk. Komentarz został bardzo szybko usunięty, a konto zablokowane. Dostałem też informację mailową od niejakiego Artura z tegoż portalu, informującą o zablokowaniu konta, o moich tutaj prawach i jakichś tam możliwościach odwołania czy coś w tym rodzaju. Z czego nie korzystałem.

 Oto jaka wolność słowa objawiła się zaraz na początku w środowisku, które walczy z sowietyzacją Polski, walczy o wolność słowa, walczy o wolne media itp.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.