Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 15 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow zboczeńcy 14 I arrow Wiwat Marks! Wiwat Lenin! Wiwat Rewolucja!
Friday 15 November 2019 03:37:13.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
Wiwat Marks! Wiwat Lenin! Wiwat Rewolucja! Drukuj Email
Wpisał: Krystian Kratiuk   
30.04.2014.

Pochwała Katynia i wściekły antykatolicyzm

 

Wiwat Marks! Wiwat Lenin! Wiwat Rewolucja!

 

Krystian Kratiuk 2014-4-29 pch24

 

Promowanie nacjonalizacji majątku Kościoła, uznawanie za dobrodziejstwo rozbiorów i rusyfikacji, podkreślanie konieczności stosowania w badaniach analizy marksistowskiej, zachęcanie by Kościół płacił odszkodowania za pańszczyznę, wreszcie pochwała mordów w Katyniu. Czy to melodia przeszłości? Nie, to idzie nowe. Młoda lewica.

Nowe pokolenie lewicy, oprócz nachalnie promowanej seks-edukacji i tolerancji dla wszelakich dezorientacji seksualnych, nie zapomniało o swej podstawowej tożsamości. Pokolenie urodzone w latach siedemdziesiątych wraca do skompromitowanych idei marksistowskich. Środowisko to staje się coraz bardziej wpływowe – są w nim naukowcy, publicyści i aktywni działacze, swoje łamy udostępniają im największe dzienniki i opiniotwórcze stacje radiowe, a matka jednego z nich jest wicemarszałkiem Sejmu.

Rosyjski zabór dobrodziejstwem

Jednym z czołowych przedstawicieli tego pokolenia jest Jan Sowa. Mimo dość młodego wieku (rocznik 1976) ten socjolog i kulturoznawca jest już doktorem habilitowanym. Jego najsłynniejszym dziełem jest książka „Fantomowe ciało króla”, zawierająca reinterpretację polskiej historii. Choć sam uważa, że analizy Marksa bywają niewystarczające, nie waha się stosować metod analitycznych guru komunizmu. W „Fantomowym ciele króla” rozprawia się z wieloma „mitami” polskiej historii.

Takim naukowcem musiała zainteresować się „Gazeta Wyborcza”. Z socjologiem przeprowadzono szeroki wywiad, w którym wyjaśniał m.in., że rozbiory Polski były „triumfem nowoczesności”. Według Sowy upadek Polski oznaczał dla „pod wieloma względami  postęp i modernizację. Oczywiście w każdym zaborze było inaczej, ale nie zgadzam się z tezą, że w rosyjskim była wyłącznie rujnacja i plądrowanie. Przecież obszar Warszawy i Łodzi był jednym z najlepiej rozwiniętych gospodarczo obszarów całego Imperium Rosyjskiego”.

Uczony wypromowany przez pismo Michnika musiał szybko trafić do internetowej odmiany medium dla lemingów – portalu Tomasza Lisa naTemat.pl. Wszystko mówi już tytuł: „Jestem wk...ny na Kościół jako obywatel. Kościół to pijawka i pasożyt”. W samym wywiadzie – opublikowanym w Wielkanoc – już bardzo jawnie nawiązał do tradycji marksistów: „Proponuję nacjonalizację i maksymalną pauperyzację. Kościół powinien być biedną organizacją, trzeba pozbawić go tego gigantycznego majątku”. Dlaczego Kościół powinno się pozbawić prawa własności – tego już socjolog nie wyjaśnił. Grunt, że teza i miejsce publikacji są kompatybilne.

Niech Kościół zapłaci za pańszczyznę!

Dr hab. Sowa nie jest jedynym naukowcem młodego pokolenia, który przywołuje konieczność powrotu do Marksa. O „zgubnych skutkach niechęci” do niego pisze również Julian Kutyła, związany z Krytyką Polityczną doktorant socjologii. Ma już na swoim koncie tłumaczenia neomarksistów takich jak Slavoj Žižek, Michael Hardt czy Alain Badiou. To znani lewaccy myśliciele związani z najradykalniejszymi ruchami lewicowymi w swych krajach.

Kutyle (rocznik 1979) najpewniej to nie przeszkadza. Za Sartrem porównuje marksizm do „Wiedzy przez duże W” i nazywa go „nieprzekraczalną filozofią naszej epoki”. Doczekał się oczywiście już publikacji w „Gazecie Wyborczej” i np. w „Rzeczpospolitej”.

Krytyka Polityczna to kopalnia neomarksistowskich intelektualistów. Inny z nich, Piotr Kozak urodzony w 1983 r. na stronach tej organizacji domaga się odszkodowań dla Polaków za niewolniczą pracę. Niech jednak ostudzi emocje ten, kto sądzi, że młody filozof nawołuje do władz Rosji o wypłatę odszkodowań dla Polaków wywożonych na lata na Syberię czy zmuszanych do pracy w Gułagach. Nic bardziej mylnego.

Kozak – nawiązując do mijającej w tym roku 150. rocznicy zniesienia pańszczyzny na terenie zaboru rosyjskiego – nawołuje, by odszkodowania wypłacać wszystkim potomkom polskich chłopów pańszczyźnianych. Oprócz absurdalności tej tezy, arcyciekawe jest również to, kto miałby te rekompensaty wypłacać. Otóż nawet nie państwo polskie, bo to rozwiązanie „nierealne”, choć podobne precedensy miały się już zdarzać (do pańszczyzny Kozak porównuje… konfiskatę żydowskiego majątku przez III Rzeszę).  Za pańszczyznę zadośćuczynić powinni… potomkowie polskiej szlachty i Kościół! „Chłopska darmowa praca była podstawą przychodu zarówno szlachty, jak i Kościoła katolickiego. To dzięki niej jedni i drudzy mogli pomnażać swoją własność, którą teraz odzyskują w postępowaniach reprywatyzacyjnych. Nie ma nic kontrowersyjnego w stwierdzeniu, że majątek szlachty i Kościoła został zbudowany na tragedii naszych przodków. Ten sam majątek, czyli ziemie i posiadłości, które teraz podlegają zbyciu, handlowi i które można spieniężyć. Jeżeli więc dobrobyt szlachty i Kościoła został zbudowany na nędzy i niewolniczej pracy polskiego chłopa, to potomkowie szlachty wciąż czerpią zyski z nędzy i pracy naszych dziadów. Co więcej – z pracy, za którą nigdy nie zapłacono. Jeżeli potomkowie szlachty i przedstawiciele Kościoła katolickiego chcą sprawiedliwości i zwrotu majątków, niech najpierw zapłacą za wykonaną dla nich pracę” – czytamy.

Burżuazyjne darmozjady z Katynia

Tak, jak starzy marksiści pierwszego pokolenia wychowali na swych pismach Lenina i podobnych mu dobrodziejów ludu pracującego miast i wsi, tak i młodzi marksiści początku XXI wieku mają już swoje intelektualne dzieci. Na razie są to ich rówieśnicy, potem zapewne przyjdą młodsi.

Do niewątpliwie zapłodnionych intelektualnie przez marksizm należy urodzony w 1982 r. Michał Nowicki, syn wicemarszałek Sejmu Wandy Nowickiej. Jego matka jest znaną promotorką aborcji i homoseksualizmu. Sam Nowicki – absolwent historii – zasłynął opublikowanym kilka lat temu tekstem pt.: „O Katyniu inaczej”. Pół biedy, że szydził w nim z polskich oficerów którzy według niego „w godzinie próby od razu złożyli broń i zamiast się narażać w walce – woleli bezpiecznie poczekać do zakończenia wojny (…) by wyjść w ostatniej chwili na wolność w aurze bohaterów i wyzwolicieli ojczyzny”. Nowicki postanowił pójść dalej – uzasadnić okrutne ludobójstwo. „Walka klasowa to walka o interesy milionów czy miliardów ludzi na tej planecie. W obliczu szczęścia miliardów ludzi zamordowanie cara i jego rodziny w czasie wojny domowej jest faktem zupełnie bez znaczenia. W tym kontekście podobnie mało istotnym faktem był Katyń. ZSRR miał swoje problemy, które musiał rozwiązać, których nadmiar powodował, że trzeba było mieć jakieś priorytety. (...) ZSRR nie było stać na wyżywienie 20 tysięcy darmozjadów. Wystarczyło już tej bezczelności z czasów sanacji, gdy robotnicy i chłopi ich żywili” – napisał.

Wiwat Marks! Wiwat Lenin! Wiwat Rewolucja!

Michał Nowicki opublikował swój tekst na portalu, którego był redaktorem naczelnym – Lewica Bez Cenzury. Warto dodać, że była to nieoficjalna witryna komunistycznej młodzieżówki za patrona przyjmującej Feliksa Dzierżyńskiego. Po interwencji prokuratury strona została zamknięta, dziś działa pod zmienionym adresem internetowym. Nowicki jest na jej łamach przedstawiany jako prześladowany politycznie w III RP bojownik o prawa ludu i tytułowany towarzyszem. To nie żart! Redakcja – zachowująca anonimowość – przedstawia się jako portal marksistowski o charakterze teoretyczno-informacyjnym. W „założeniach ideowych” portalu napisano: „Odwołujemy się do teoretycznego dorobku Marksa, Engelsa, Lenina i Trockiego oraz doświadczeń ruchu robotniczego takich jak m.in. Komuna Paryska, „Wielki Proletariat”, Rewolucja Październikowa i Lewicowa Opozycja po roku 1923, czy antyimperialistyczne i antykapitalistyczne ruchy Ameryki Łacińskiej”.

Tak oto wokół – zdawać by się mogło – skompromitowanego przez dziejowe doświadczenia marksizmu, odradza się w Polsce myśl komunistyczna. Jej nowymi ideologami stają się młodzi, wykształceni z wielkich ośrodków akademickich. Warto zapamiętać ich twarze i nazwiska. Dziś wzywają oni do walki klas, jutro mogą chcieć odebrać nam dzieci, domy, wolność, a w końcu i życie.

Krystian Kratiuk  

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.