Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 114 gości
S T A R T arrow Kościół arrow ks. Jacek Bałemba SDB 14 arrow Ks. Bolesław Kielan, Kazanie o pokorze
Thursday 29 October 2020 14:36:23.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Ks. Bolesław Kielan, Kazanie o pokorze Drukuj Email
Wpisał: Ks. Bolesław Kielan   
24.06.2014.

Ks. Bolesław Kielan, Kazanie o pokorze

 

Illum oportet créscere, me autem mínui.
„Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał”
(J 3, 30).

Św. Jan Chrzciciel jest przykładem pokory – tak, jak każdy prawdziwy prorok.
Mówi o sobie – o swojej małości. Zgodnie z prawdą.


Mówi o Jezusie Chrystusie – o Jego wielkości. Zgodnie z prawdą.
Mówi: „Ta zaś moja radość doszła do szczytu. Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał” (J 3, 29-30).
„Ja nie jestem tym, za kogo mnie uważacie. Po mnie przyjdzie Ten, któremu nie jestem godny rozwiązać sandałów na nogach”
(Dz 13, 25).

W czasach pomieszania powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła, nawet modlitwę prezentuje się w kategoriach nadmuchanego antropocentryzmu. Mówi się, że modlitwa Panu Bogu jest niepotrzebna, że potrzebna jest nam. Modlitwa ma jakoby powodować, że to człowiek staje się wielki. Cała wizja modlitwy skoncentrowana na człowieku. Przy takiej wizji z pożywnej teologii katolickiej pozostaje suchutki szkielecik.

I tu rodzi się pytanie z elementarza człowieka rozumnego: po cóż to człowiek miałby się stawać wielki? Człowiek klękający przed Panem Bogiem do modlitwy cieszy się, że to Pan Bóg jest wielki!

Cóż za groteskowe modne ambicje katolicyzmu reformowanego: będąc stworzeniem, chcieć stawać się wielkim wobec Pana Boga!


Prawda obiektywna jest taka: Pan Bóg jest wielki, człowiek jest mały. Poznanie i uznanie tegoż oraz działanie według tego rozpoznania konstytuują cnotę pokory. Pan Jezus wzywa nas: Díscite a me, quía mitis sum et húmilis corde – „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem” (Mt 11, 29).

Narodziny św. Jana Chrzciciela – proroka pokornego – są doskonałą okazją do podjęcia refleksji nad cnotą pokory. Pomocą może nam być kazanie o pokorze. Ksiądz Bolesław Kielan, kapłan od lat wierny Tradycji, w przystępnych słowach przybliża tę tematykę.

I tu powtórzmy – na marginesie – refleksję trzeźwą: Prawda zostaje dopuszczona do głosu niekoniecznie przez głośne nazwiska, przemawiające z wysokości urzędu, stopni i tytułów. Prawda zostaje dopuszczona do głosu niekoniecznie przez głośne nazwiska, o których słychać w tych czy innych mediach. Prawda zostaje dopuszczona do głosu niekoniecznie przez nazwiska, którym przyprawiono nimb popularności. Sapienti sat.

 

o pokorze

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.