Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 16 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow a Michalkiewicz powiedział.. arrow "Asyżówka" - a APOSTAZJA
Saturday 24 October 2020 05:33:46.30.
migawki
 

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
"Asyżówka" - a APOSTAZJA Drukuj Email
Wpisał: Stanisław Michalkiewicz   
13.08.2009.

Asyżówka

 „Dziennik Polski” (Kraków)  ·  2009-08-12  |  www.michalkiewicz.pl

Chyba nie da się już powstrzymać nieubłaganego postępu, no i oczywiście – walki o pokój! Pierwsze międzyreligijne spotkanie w Asyżu, kiedy to pod pretekstem – jakże by inaczej! – wspólnej modlitwy „o pokój”, obok Namiestnika Chrystusa na Ziemi zasiedli szamani, marabutowie i cadykowie – zostało przez wielu katolików uznane jeszcze za tragedię i szyderstwo z Prawdziwej Religii. Tymczasem planowane w dniach 6-8 września Wrześniowe Spotkanie dla Pokoju w Krakowie odbędzie się już bez zgrzytów - wyłącznie w atmosferze pełnego spontanu i odlotu. Wprawdzie J.Ś. Benedykt XVI osobiście nie przybędzie, ale Jego Eminencja Stanisław kardynał Dziwisz twierdzi, że w tych dniach ostatnich Kraków stanie się „stolicą dialogu i otwarcia na ludzi różnych ras i kultur”.

Z uwagi na nieobecność papieża skala i ranga imprezy będzie może nieco mniejsza niż kiedyś w Asyżu, ale to i lepiej. Taki Asyżyk nikogo nie urazi, a przede wszystkim – na pewno nie trąci triumfalizmem. W dodatku mieszkańcy Krakowa będą mogli napatrzeć się ile dusza zapragnie na niezwykle egzotycznych gości, bo obok „rabinów z Izraela”, będą także muzułmanie, buddyści, „Kościoły i małe wspólnoty religijne”, a także – Józef Manuel Barroso – w tym przypadku zapewne jako arcykapłan bóstwa robiącego szaloną konkietę w Unii Europejskiej – Świętego Spokoju. Szczególnie interesujące mogą być te „małe wspólnoty religijne” – od voodoo do „Kościoła” wyznawców słynnego bożka Bzz-Nzz – o którym wspomina Jack London w „Napoju Hiperborejów”. Ciekawe, czy przybędą Czciciele Phallusa Uskrzydlonego – małej, ale bardzo dzielnej wspólnoty religijnej, która w walce o pokój nie dawała się prześcignąć nawet miłującemu pokój Związkowi Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Nie ma rady - pokój będzie musiał nastąpić – ale, ma się rozumieć, nie wcześniej, jak po udanym zbombardowaniu przez suwerenny Izrael złowrogiego Iranu. Skoro padł rozkaz walki o pokój, to nie można już cofnąć się przed niczym. Jeszcze tylko, gwoli podtrzymania radosnej atmosfery i łatwiejszego osiągnięcia nirwany, trzeba zadbać o odpowiednie zaopatrzenie miasta w „Asyżówkę”, którą od Wszystkich Świętych zastąpimy „Zaduszkówką

 Stanisław Michalkiewicz    www.michalkiewicz.pl 

Zmieniony ( 16.08.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.