Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 17 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow O WSI i po WSI 14 arrow "Wprost" odpalił flary chroniące Komorowskiego {Bula}
Tuesday 22 October 2019 05:26:11.27.
migawki
Człowiek, kapłan, który w Ogrodach Watykanu przyjmuje błogosławieństwa szamanek, tańczy i kiwa się wokół „świętego Ognia” czy „śniętego Węża”, nie jest katolikiem, nie jest heretykiem. Jest APOSTATĄ, czyli kapłanem Szatana.
A w Polsce w wielu parafiach obchodzi się "święto kremówki". Nie dziwi więc, że realizacja proroctw, rewolta w Watykanie umyka uwadze owieczek i co głupszych pastuchów. To jest hermeneutyka ciągłości !
 
W Y S Z U K I W A R K A
"Wprost" odpalił flary chroniące Komorowskiego {Bula} Drukuj Email
Wpisał: Janko Walski   
18.08.2014.

"Wprost" odpalił flary chroniące Komorowskiego {Bula}

 

Janko Walski, 17/8/2014 http://www.blogpress.pl/node/19745

 

Mają uprzedzić zapowiedziane w kwietniu przez Wojciecha Sumlińskiego upublicznienie pogrążającej Komorowskiego wiedzy. Sprawa jest niezwykłej wagi, bo dotyka podstawowych mechanizmów funkcjonowania III RP. Wystarczy posłuchać co mówi Wojciech Sumliński na swoim blogu:

 

"W kwietniu br. publicznie zapowiedziałem publikację książki o Bronisławie Komorowskim, z której opinia publiczna dowie się, kim naprawdę jest prezydent RP. Zapowiedziałem, że książka będzie udokumentowana i pełna faktów, których nie sposób podważyć. Zapowiedziałem też ujawnienie jednego ze źródeł – za jego wiedzą i wolą. To były wysoki rangą oficer WSI, mój były informator, który dowiedziawszy się, że jest w ostatnim stadium choroby nowotworowej i że zostało mu w najlepszym razie kilka miesięcy życia, pojednał się z Bogiem - w którego wcześniej nie wierzył - i otrzymał od spowiednika niezwykłą pokutę: upublicznienie wszystkich swoich łotrostw, jako oficera WSI, wykraczających dalece poza złodziejstwo na gigantyczną skalę, a częstokroć polegające na niszczeniu innych ludzi – bo z tego na dobrą sprawę składała się jego służba. Szkopuł w tym, że upubliczniając wiedzę o sobie oficer ów ujawnia tak naprawdę szokująca wiedzę o naszym kraju i jego wojskowych specsłużbach w ogóle i zupełnie niejako przy okazji - o najważniejszych osobach w państwie..."

"W toku jest (...) proces, bardzo głośny choć przecież totalnie „zaciszony” - proces karny z moim udziałem, którego „kamieniem węgielnym”, pierwszą przyczyną, były spotkania Bronisława Komorowskiego, wówczas marszałka Sejmu, z dwoma oficerami wojskowych służb tajnych: pułkownikiem Leszkiem Tobiaszem oraz pułkownikiem Aleksandrem L. Sąd podjął jednak decyzję: wezwał głowę państwa na świadka. (...) Prezydent ma się stawić 10 września i przy otwartej kurtynie odpowiadać na pytania wszystkich stron – kropka. Ja dla pana Prezydenta przygotowałem na „dzień dobry” - niejako na wejście - 200 pytań i od miesięcy zapowiadam, że pytania te, to dla pana Prezydenta będzie zapewne niemały kłopot... Co więcej, w Sądzie leży mój wniosek o przesłuchanie w charakterze świadka kolejnego oficera WSI - ten dla odmiany żyje, choć „zafundowano” mu areszt i z tego co wiem, nie szczędzono tam „atrakcji”. Oficer ten, to kolejny były znajomy Bronisława Komorowskiego i dysponent niezwykle interesujących nagrań z udziałem głowy państwa. Wniosek w sprawie tego świadka ma dopiero zostać przez Sąd rozpatrzony..."

 

Sądzę, że nie trzeba już nikogo zachęcać do przeczytania całości.

Więcej na ten temat:

Afera marszałkowa: Graś pogrąża Komorowskiego ...

Giną świadkowie afery marszałkowej

Od grudnia 2007 aferę marszałkową śledzi uważnie Aleksander Ścios, autor szerokich opracowań na ten temat. W kontekście zapowiedzianych zeznań Komorowskiego warto zwrócić szczególną uwagę na poniższy artykuł:

AFERA MARSZAŁKOWA. PROTOKOŁY NIEZGODNOŚCI

 

Ważne uzupełnienie - kawa Ksawerego Meta-Kowalskiego na ławę:

 

"Z Taśm WPROST mogliśmy dowiedzieć się wielu brzydkich rzeczy o rządzącej klice PO. Nie było tam jednak nic o Bronisławie Komorowskim. Jaki cel miałoby środowisko WSI w uderzaniu w PO? Bardzo prosty:

Utemperować PO/Tuska. Pokazać, że Bronisław Komorowski jest im niezbędny do obrony przed PiS i że powinni porzucić myśl, o graniu przeciw prezydentowi. PO ma więc wesprzeć Komorowskiego w nadchodzących wyborach, bo inaczej się rozpadnie – to był cel krótkoterminowy. W dłuższej perspektywie chodzi o to, aby Komorowski na zgliszczach PO, wybudował w przyszłej kadencji nową partię.

Proszę zauważyć, że środowisko WSI/Komorowski uderzyło PO wystarczająco mocno, aby strukturę Tuska upośledzić i uzależnić od siebie, pozwalając jej jednak na przeżycie. Przynajmniej do wyborów… Celem nie było całkowite zatopienie PO, która będzie WSI jeszcze potrzeba."

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.