Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 88 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow rozbijanie polskości arrow Sienkiewicz wg. GieWu: mitoman, ksenofob, megaloman...
Friday 15 November 2019 13:54:04.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
Sienkiewicz wg. GieWu: mitoman, ksenofob, megaloman... Drukuj Email
Wpisał: Filip Memches   
09.09.2014.

Sienkiewicz wg. GieWu: mitoman, ksenofob, megaloman...

 

Filip Memches 8-9-2014, http://www.rp.pl/artykul/1139458.html?referer=glowna

 

Bronisław Komorowski jest niewątpliwie pupilem „Gazety Wyborczej". Pod warunkiem oczywiście, że ratuje Polskę przed PiS.

Gorzej jednak się robi, gdy głowa państwa okazuje się w gruncie rzeczy sprzymierzeńcem najmroczniejszych sił. Tak się stało w miniony weekend, kiedy para prezydencka zainaugurowała Narodowe Czytanie „Trylogii".

Nic zatem dziwnego, że „GW" musiała dać odpór tej krypto-pisowskiej inicjatywie. Werdykt wydał jeden z czołowych demaskatorów zła przenikającego dziedzictwo polskiej kultury, Roman Pawłowski. W jego felietonie czytamy: „To, czym Sienkiewicz pokrzepia, to nie jest bynajmniej wino z omszałego gąsiorka Zagłoby, ale bezkrytyczne uwielbienie przeszłości. To utożsamienie katolicyzmu z patriotyzmem i tożsamością narodową, ksenofobia i zaściankowość, mitomania i megalomania. To wreszcie stereotyp polskości oblężonej, która w każdym obcym upatruje wroga".

Pawłowski rozprawia się zatem z „mentalnym wąsem polskich polityków" (aluzja do wizerunku Komorowskiego z czasu prezydenckiej kampanii wyborczej w roku 2010 jest aż nadto czytelna), a gwoździem do trumny pisarza mają być argumenty Stanisława Brzozowskiego, który – jak twierdzi publicysta – uważał autora „Trylogii" za „klasyka polskiej ciemnoty i szlacheckiego nieuctwa".

To prawda, Brzozowski był ostrym krytykiem twórczości Sienkiewicza, ale daleko mu było do ideologicznych uwikłań, w które zaplątany jest autor „Wyborczej". Żyjący na przełomie XIX i XX wieku filozof nie posiłkował się żadnym „dyskursem mniejszościowym". Tymczasem dla Pawłowskiego promocji warte są te zjawiska w kulturze, które są narzędziem w walce z dyskryminacją mniejszości: etnicznych, religijnych, kulturowych, seksualnych.

Henryk Sienkiewicz pozostaje z perspektywy publicysty obciachowy, bo jako wzór stawiał heteroseksualnego polskiego szlachcica, wojującego mieczem z wrogami swojej ojczyzny. Gdyby bohaterem „Trylogii" był homoseksualny Afroamerykanin, stawiający czoło prześladującym go polskim homofobom, Pawłowski uważałby przypuszczalnie, że musi to być obowiązkowa lektura szkolna. Tyle że patriota i katolik Brzozowski bynajmniej nie dostarczyłby mu argumentów w tej sprawie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.