Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 66 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Historia odkłamywanie VI arrow 17 września 1939 roku datą IV rozbioru Polski
Monday 26 October 2020 08:04:03.30.
migawki
 

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
17 września 1939 roku datą IV rozbioru Polski Drukuj Email
Wpisał: Bogusław Homicki   
13.09.2014.

17 września 1939 roku datą IV rozbioru Polski

 

 

Bogusław Homicki

 

[fragment książki "Ciekawe życie w PRL-u?" traktujący o tym wydarzeniu.]

 

 

23 sierpnia minęła kolejna rocznica podpisania Paku Ribbetropp -Mołotow, w którym oficjalnie zwarto układ o nieagresji pomiędzy tymi państwami a w tajnym aneksie - o jednoczesnej napaści na Polskę i połączeniu swoich granic na Bugu. Był to innymi słowy akt czwartego rozbioru Polski. Niemcy "podpuszczone" przez Stalina wykonały swoją część planu zgodnie z planem i 1 września zaatakowały Polskę. Tymczasem Stalin ociągał się z wypełnieniem swojej części planu chcąc stworzyć pozory, że musi wyzwolić "zachodnie tereny Białorusi i Ukrainy" przed polskimi "burżujami" bo państwo polskie przestało istnieć. Odczekał tak do 17 września a następni zajął 52% naszego terytorium. Następnie, zdradzeni przez aliantów, utraciliśmy te ziemie. I tak jest do dzisiaj.

==================

     Lata 1939 – 1945 to kolejny przykład przewrotności i chytrości Stalina, ciągle nie rezygnującego ze swoich agresywnych planów wobec państw Europy zachodniej. 

              Z jednej strony 23 sierpnia 1939 roku zawiera z Hitlerem pakt o nieagresji, znany jako pakt Ribbentrop-Mołotow, i popycha Hitlera do wojny z całą Europą, a z drugiej jako kraj „neutralny” anektuje, stanowiące 52,1% przedwojennego terytorium, wschodnie tereny Polski, w tym Wołyń i Polesie ze Lwowem, które nawet Petlura - przywódca nacjonalistów ukraińskich uznawał za polskie, co potwierdził w porozumieniu zawartym  z Piłsudskim. W ten sposób data  17 września 1939 roku staję się datą IV rozbioru Polski.

      W  czasie, gdy Hitler prowadzi wyniszczającą wojnę z krajami zachodniej Europy „neutralny” ZSRR atakuje (3.XI) Finlandię, anektuje Karelię, zagarnia w czerwcu 1940 roku niemal bez walki kraje nadbałtyckie, tj. Litwę, Łotwę i Estonię, zajmuje Mołdawię oraz dokonuje agresji i zbrojnego zajęcia części Rumunii (tj. Besarabii  i Bukowiny). Jeszcze przed atakiem Niemców na Polskę, w sierpniu anektuje Mongolię oraz w błyskawicznej, niewypowiedzianej wojnie atakuje i zwycięża wojska japońskie nad Chałchyn-Gołem, przejmując także będącą pod okupacją Japonii chińską Mandżurię. Pokonanie Japończyków zabezpieczyło Stalina przed atakami Japonii od wschodu i tym samym dało możliwość skoncentrowania się na mobilizowaniu  wojsk do,  przygotowywanej na rok 1941 agresji na Niemcy.

  Pakt Ribbentrop-Mołotow został wymyślony przez Stalina po to, aby rękami Hitlera rozpętać drugą wojnę światową, zrujnować i osłabić Europę, w tym również Niemcy a potem samemu zaatakować, realizując leninowski zamysł zapanowania komunizmu nad Europą a potem nad całym światem.

Okupacja radziecka

          Okupacja przez Niemców zachodnich terenów Polski do Bugu ma bogatą literaturę, dlatego pomijam ten temat w mojej książce. Ale była też okupacja drugiej połowy Polski – okupacja radziecka. Była to jak najbardziej okupacja, chociaż komuniści wymyślili dla niej inne określenie – wyzwolenie polskich mas pracujących spod ucisku burżujów. Jednak pozostanę przy prawidłowym określenie. A więc radziecka okupacja połowy Polski to nie było „neutralne” administrowanie.

  Od pierwszych dni następuje wynaradawianie terenów wschodnich z ludności o narodowości polskiej. 10 lutego 1940 roku rozpoczęły się masowe deportacje ludności polskiej. Polaków wywożono do obozów (łagrów) na Ukrainie, Białorusi, Kazachstanie i na Syberii. Nieprzerwanie płynęły, a raczej turkotały transporty Polaków wiezionych na poniewierkę i zagładę. Ogółem liczba wywiezionych Polaków z Kresów Wschodnich, w latach 1939 – 41, mimo rozbieżności źródeł, oscyluje około jednego miliona osób, zmieniając całkowicie narodowościową strukturę tych terenów.

     Deportacje zwane wywózkami rozpoczęły się już w lutym 1940 roku. Były przeprowadzane co dwa miesiące i łącznie w ten sposób wywieziono w głąb terenów ZSRR ponad milion Polaków. Wywózki można nazwać pośrednim ludobójstwem, bo każdy transport trwał około miesiąca i w tym czasie z głodu, wyziębienia oraz nieludzkich warunków transportu umierało w drodze od 10 do 20 procent z każdego transportu. Łączna liczba deportowanych, osadzonych w więzieniach, skazanych i zesłanych do obozów pracy przymusowej, jeńców wojennych, młodzież wcieloną do Armii Czerwonej i batalionów pracy oraz wszystkich wywiezionych mniej lub bardziej przymusowo do pracy w radzieckich fabrykach i kopalniach przekroczyła jeden milion Polaków.

     Dalsza część tego ludobójstwa odbywała się w miejscach zesłania na Syberii, Kołymie, Workucie podczas katorżniczej pracy, w wyniku głodu, wycieńczenia, pobicia,  mrozu a także zatrucia podczas pracy w kopalniach ołowiu i innych rud metali i surowców. Do ludobójstwa bezpośredniego należy zaliczyć wyprowadzanie na Morze Białe barek wypełnionych jeńcami i niezdolnymi już do pracy więźniami i zatapianie ich. W ten sposób stracono od 3 do 7 tysięcy polskich jeńców. O innym ludobójstwie jest poniżej.

      Stalin dwadzieścia lat musiał czekać na zmazanie hańby klęski pod Radzyminem w 1920 roku i na zemstę. Wiosną 1940 roku ma miejsce zbrodnia nad zbrodniami dokonana na internowanych w obozach Katyniu, Ostaszkowie, Kozielsku i Starobielsku polskich oficerach i ludności cywilnej tak opisana przez Wikipedię „Zbrodnia katyńska (ros. Катынский расстрел, ang. Katyn massacre) – zbrodnia komunistyczna polegająca na rozstrzelaniu wiosną 1940 roku    co najmniej 21 768 obywateli Polski, w tym ponad 10 tys. oficerów wojska i policji, na mocy decyzji najwyższych władz Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich zawartej w tajnej uchwale Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 roku (tzw. decyzja katyńska). Egzekucji ofiar, uznanych za „wrogów władzy sowieckiej” i zabijanych strzałami w tył głowy z broni krótkiej, dokonała radziecka policja polityczna NKWD”. Ofiarami zbrodni, oprócz oficerów i szeregowych, byli naukowcy, lekarze, inżynierowie, prawnicy, nauczyciele, urzędnicy państwowi, przedsiębiorcy.

    Na tereny „oczyszczane” z Polaków sprowadzano rodowitych Rosjan. Codzienne życie w okupowanym kraju przysparzało poniżenia lub narażania się na etykietkę „antysowieckiego elementu” i trafienie do więzienia bądź wywózkę na Sybir w kolejnej deportacji. Aresztowanym można było zostać z byle powodu. Nawet posiadacz białych rąk mógł zostać aresztowany jako „niepewny element”. Sprawiedliwie należy przyznać, że wynaradawianie i niszczenie inteligencji odbywało się w obydwu strefach okupacyjnych (niemieckiej i sowieckiej) z jednakowym nasileniem.

      W strefie sowieckiej Już 22 października 1939 roku na terenach „zachodniej Białorusi” i „zachodniej Ukrainy” odbyły się przymusowe plebiscyty, na które zganiano ludność w celu wyboru nowych, marionetkowych władz i zgromadzenia ludowego. Powstałe w ten sposób zgromadzenia Zach. Białorusi i Zach. Ukrainy już na pierwszych swoich „nadzwyczajnych” posiedzeniach podjęły uchwały o zwrócenie się do Rady Najwyższej ZSRR z prośbą o przyłączenie okupowanych terenów do ZSRR.

    Do zniewalania polskich umysłów licznie przystąpili polscy pisarze- i poeci -kolaboranci, który w swoich utworach werbalnie sławili komunizm, chociaż realnie szalał terror.  Wymienię tu za Bohdanem Urbankowskim kilka nazwisk: Aleksander Watt, Leon Kubiak, Adolf Rudnicki, Wisława Szymborska, Lucjan Szenwald, Adam Ważyk, Jerzy Putrament  i inni.

    W terminologii i literaturze do dzisiaj utrzymują się dwa określenia na te same zdarzenia militarne; od Zachodu Niemcy Polskę napadły, natomiast od Wschodu ZSRR –zajmując 52% terenów należących do Polski - te tereny wyzwolił od polskich „burżujów” i obszarników. I chyba dlatego Niemcy jako „najeźdźcy” po skończonej wojnie powrócili do siebie a Związek Radziecki jako wyzwoliciel, chociaż nazywa się już inaczej, pozostaje tam do dzisiaj.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.