Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 102 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Oświata oraz naukawcy II arrow Pochwała głupoty na marginesie sprawy Hartmana
Sunday 09 August 2020 21:24:02.29.
W Y S Z U K I W A R K A
Pochwała głupoty na marginesie sprawy Hartmana Drukuj Email
Wpisał: nfajw   
14.10.2014.

Pochwała głupoty na marginesie sprawy Hartmana

 

Józef Wieczorek

Październik 13, 2014 by nfajw Pochwała głupoty na marginesie sprawy Hartmana

 

===================

 

Czym różni się profesor „nauki polskiej” od pingwina

 

Pochwała głupoty na marginesie sprawy Hartmana

 

(Na Dzień Edukacji Narodowej napisane, do przemyślenia zalecane) 

 

Dziennik Polski podaje ( Kara dla prof. Jana Hartmana dopiero za 3 lata. Albo wcale – 13 października 2014 r.), że póki co Hartmanowi (za dywagacje kazirodcze) nic nie grozi, bo na podjęcie decyzji rzecznik ma 3 miesiące, a jeśli sprawa trafi do Komisji Dyscyplinarnej to rozstrzygnięcie może nastąpić dopiero w 2017 r. !

 

Podobno ministra nauki radzi aby nie robić problemu z jednej głupiej wypowiedzi, bo ‚Profesorowie piszą różne rzeczy ‚.

 

Ministra wie co mówi. Gdyby tak komuś przyszło do głowy karać, a nie daj Boże usuwać profesorów z uczelni, za głupie wypowiedzi czy pisanie, to niby kto by się na nich ostał ?

Ministerstwo by nie było potrzebne, bo jakaś garstka mądrali bez ministra dałaby sobie radę sama. Widać jak na dłoni na co jest potrzebne ministerstwo nauki w Polsce – aby chronić głupich (i nie tylko) profesorów !

 

Ci mogą spać spokojnie i pobierać dożywotnio wynagrodzenia za głupie gadanie i pisanie, a lud i tak im przyzna status pokrzywdzonych przez los.

Ci którzy niegłupio piszą i gadają, a nie daj Boże głupotę/nieuczciwość /nieróbstwo /szkodzenie profesorom wytykają,  naruszając majestat utytułowanych/utytłanych głupców/nikczemników,  stanowią dla uczelni zagrożenie i tacy na karę nie muszą/musieli czekać aż trzy lata,  bo się z nimi uczelnie potrafią rozprawić błyskawicznie, nawet gdy komisje dyscyplinarne/rzecznicy postulują umiar i rozsądek. Ministerstwo we własnym interesie ich nie broni – nie ma kompetencji, ani woli.

Podobnie zresztą zachowuje się brać akademicka solidarna z głupcami/ nikczemnikami, bo wtedy ma lepsze samopoczucie (każdy akademik chce uchodzić za mądrego/uczciwego, więc im więcej głupców/nieuczciwców wkoło, tym o miano mądrego/uczciwego łatwiej).

 

Jak do tej pory protestu braci akademickiej wobec ekscesów Jana Hartmana brak i nie zanosi się aby były. Brać akademicka nie śmie mieć własnego zdania i woli posłuszeństwo wobec głupców/nikczemników. To jej się opłaca !


Zmieniony ( 14.10.2014. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.