Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 122 gości
S T A R T arrow Podśmiewajki (zanęta...) arrow podśmie.. wajki arrow Nauka wolności na drodze
Friday 22 January 2021 17:35:58.31.
migawki
 

24.01.2021 Bielsko Biała – 83 comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy i Msza święta w rycie klasycznym za Ojczyznę

My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a przecież to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

To całe aj-waj o szczepieniach celebrytów celowe: By ludziki poczuły zazdrość i zaczęły się pchać do szczepień.

Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił.

Yes! Yes! Yes! Polska ma pierwszą kobietę GMO! POLSKA WIELKI PROJEKT rozpoczęty!  

Była "pomroczność jasna", teraz jest "dobrowolność obowiązkowa"

Skuteczność penicyliny nie została udowodniona w kontrolowanych badaniach klinicznych, lecz w praktycznym jej stosowaniu w leczeniu rannych żołnierzy podczas II wojny światowej.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Nauka wolności na drodze Drukuj Email
Wpisał: Marcin B. Brixen   
23.10.2014.

Nauka wolności na drodze

 

Marcin B. Brixen - 21 Października, 2014

polityka

rodzina Hiobowskich

Łukaszek

- Drogie dzieci - rozpoczęła uroczyście lekcję pani pedagog. - Dzisiaj przyszedł do nas pan policjant.
- Znowu będzie o narkotykach - jęknęła Marysia, która zawsze odzywała się jako pierwsza. - Czy nie może pani zrozumieć, że nie wszyscy są tacy jak pani? My nic nie bierzemy!
Pani pedagog nawet nie drgnęła brew, tylko najpierw wpisała dziewczynce uwagę do dzienniczka, a potem oznajmiła jej, że nawet gdyby dziewczynka coś brała, to i tak nic by jej nie pomogło.
- Ciekawe w czym - zastanawiała się klasa trzecia a.
- Nie gadamy, idziemy - zakomenderowała pani pedagog i wszyscy udali się na ulicę przed szkołą. Czekał tam już na nich pan policjant i...
- To jest radiowóz??? - zdumiał się okularnik z trzeciej ławki. - Co to jest???
- Fiat Uno, ty nędzna fiucino - rzekł z pogardą Gruby Maciek. - Jak można nie znać się na samochodach!
- Jak można być tak grubym?! - odszczeknął się okularnik. - Jakby cię było dwóch!
I się pobili.

- Dlaczego macie stare Fiaty Uno jako radiowozy?  -spytał Łukaszek.
- Kiedyś próbowaliśmy zatrzymać Fiata Uno do kontroli - tłumaczył się zakłopotany pan policjant. - Pomimo tego, że strzelaliśmy w opony, to siedemnastolatek prawie nam uciekł, mimo, że strzelaliśmy w opony. Rozbił trzy radiowozy i... No, mniejsza z tym. W każdym razie komendant zabrała nam radiowozy i kupił Fiaty Uno. W sumie nawet fajnie, bo mniej na paliwo wydajemy. Ale ja nie przyszedłem po to, żeby się chwalić sukcesami, tylko, żeby porozmawiać z wami o wolności. Wiecie co to jest wolność?
- Że można pokazywać fujarę na ulicy - odparł bez namysłu okularnik.
- Mogę napluć na pana, ale jak pan jest gejem, to nie mogę - próbował zgadnąć Gruby Maciek.
- Chodzi o wolność na drodze. Chodzi o to, że kiedy jedziecie to macie wybierać wolność. Wolność zamiast szybkości. Bo szybkość zabija - to mówiąc pan policjant rozstawiał manekiny, rozwijał taśmy i przygotowywał scenę. - Wyobraźmy sobie, że jedziemy pięćdziesiąt kilometrów na godzinę. A tu nagle ktoś wyskakuje nam na jezdnię i kładzie się na niej. Co robimy? Hamujemy. I proszę, nasze auto zatrzymuje się akurat tuż przed leżącym. On żyje! Ratujemy go! A gdybyśmy zaczęli hamowanie w tym samym momencie a jechali sześćdziesiąt kilometrów na godzinę? Otóż najpierw zabijamy tego leżącego, potem uderzamy samochodem w narożnik tego budynku, giniemy w samochodzie, następnie części samochodu spadają na boisko szkolne gdzie zabijają kolejne osoby, koziołkujące śruby spadają za mur i zabijają następnych... A żeby do tego nie doszło to...?
- To ten co się kładł musi się położyć dalej - zauważył błyskotliwie Gruby Maciek. Okularnik popukał się w czoło:
- Wystarczy zacząć wcześniej hamować!
- Można jechać inną ulicą, wtedy nie zabijamy dzieci na boisku - dodał Łukaszek.

Pan policjant zrobił facepalma, następnie krzyknął, że wszystkie odpowiedzi były złe, bo wystarczy jechać wolniej, a potem zdarzyło się coś bardzo nieoczekiwanego i gwałtownego. W ulicę wjechał na czerwonym świetle. bardzo szybko sportowy, biały samochód. Jechał pasem pod prąd, potem wjechał na chodnik przeganiając przechodniów. Następnie skasował kosz na śmieci, zdewastował trawnik, zjechał na ulicę i zatrzymał się koło radiowozu urywając mu lusterko. Kierowca opuścił szybę, był to młody facet. Spojrzał na pana policjanta uśmiechając się bezczelnie.
- Pan coś mówił o niejeżdżeniu za szybko - przypomniał Łukaszek.
- Mu... Muszę pana ukarać - wychrypiał pan policjant.
- Mnie??? Na pewno??? - zdziwił się kierowca. – Czyżbyś czegoś nie kumał?
- Kumam - stęknął pan policjant. - Dlatego... Dam panu pouczenie.

Trzecia a zawrzała oburzeniem i sugerowała szeroki wachlarz kar od gwałtownego odjęcia kończyn dolnych po brutalne praktyki seksualne w więziennym męskim gronie.
- Nenenene! - zaśpiewał radośnie młody kierowca. - Nie można być karanym dwa razy za to samo! Dostałem już pouczenie! Więc teraz możecie mnie...
- Skąd pan to wie? - spytała pani pedagog.
- Od mamy!

I odjechał z rykiem silnika przejeżdżając panu policjantowi po stopie.
- Więc pamiętajcie dzieci - mówił z wysiłkiem pan policjant siedząc na chodniku masując bolącą stopę. - Jeśli pojedziecie sześćdziesiąt możecie zabić kogoś, siebie i dzieci na boisku. A jeśli pojedziecie sto sześćdziesiąt może się to skończyć nawet... Pouczeniem!

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.