Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 93 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow wspomnienia arrow wyrywkowo o działalności anty-k
Sunday 25 October 2020 12:38:35.30.
migawki
 

25.10.20 Siedlce – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
wyrywkowo o działalności anty-k Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
07.10.2009.

MD

Dość wyrywkowo o działalności anty-k

            W KIK warszawskim, sekcja młodzieżowa, od 1957 (?). Potem przezwana Sekcją Kultury. Od początku działalności w KIK zachowały się donosy agentów (wiedza z teczki z IPN) np. Agata i Alfa (o kontaktach z ks. St. Kluzem , co on mówił o mnie i Świerku). IPN nie ujawnił (na razie?) nazwisk tych agentów. Ale nie dawali mi paszportów (z 5 razy), np. w 1967, ...ze względu „na reakcyjne poglądy” i „rozpracowanie operacyjne „Cezar ” (to Stefan Kisielewski).

            Przemyt literatury religijnej gł. katolickiej, do Zw. Radz. w latach 1965-76. (Biblie, teologia prawosławna i katolicka). Donosy o tym do dyrekcji w Świerku, i „organów” - por. Dziedzic. Mówił mi on o tym w pocz. lat 80-tych. Były donosy o mych kontaktach z opozycją w Moskwie, fizycy W. Turczin, A. Sacharow, J. Orłow, pozatem Szczaranskij, Michaił Ogurcow (ci dwaj ostatni obecnie filary polityki w Izraelu), inni.

            Kontakty i współpraca z Kisielewskim (w latach 60-tych i na początku 80-tych, po jego powrocie w 1982 chyba ze świata). Sprawa obiektowa i figurant „CEZAR” (St. K.)

            Lata 81-89 - duży kolportaż książek w wyd. Krąg (czyli brałem ok. 800 - 1000 egz. - ok. 20% nakładów). Własne Wydawnictwo (z Andrz. Urbańskim) od 1983 -88. Duży kolportaż prasy podziemnej i książek, m.inn. dla IBJ Świerk.

            Udział w „pierścieniu radiowym” wokół Warszawy, chyba w ’84.

            Od 1983 w celu rozbicia opozycji w IBJ (to Świerk i Żerań) podział IBJ na Inst. Problemów Jądr. i Instytyt Atomistyki (czy Energii Atom.) i jakiś na Żeraniu, chyba Inst. Techniki mi Chemii Jądr.? Wyrzucenie 13-tu prof. i doc. w 1982 lub początek 83, wycofane, bo zupełnie nielegalne: Mógł tylko zrobić tylko minister, a ten się chyba nie ośmielił. Byłem więc w „byłym IBJ  - „byłym docentem”. Tak na pismach oficjalnych. Z pensją (ze względów inflacji nam, represjonowanym, nie rosła, a innym –tak) - więc na poziomie 50-25% pensji innych naukowców. Wreszcie – usunięcie z „b. IBJ”. Opis walk z sądami w książce „Rewolucja Kulturalna w IBJ”. Wreszcie w maju 1986 r wymuszono na mnie przejście „za obopólna zgodą” (chyba) do Uniw. Warsz., ale.. nie na stanowisko profesora czy docenta, ale.. „st. specjalisty d/s technicznych” - co bez sensu. Parę rewizji (w 82 i chyba 84), konfiskaty książek i prasy podziemnej (nie oddali, nawet po 89-tym). Konfiskata Fiata-125p z dużym nakładem książek Kręgu – samochód wreszcie oddali.

            W październiku ’80 wydałem w wyd. Posiev (to bardzo anty-komunistyczny Narodno-Trudowoj Sojuz) we Frankfurcie n/Menem pierwszą książkę po rosyjsku „Solidarnost’ ”. Było 3 tys. egz. I wydania, potem 2 razy po 3 tys. II wydania. Poszły do Zw. Radz. i KDL-i. Solidarność Walcząca przerzucała do garnizonów sowieckich koło Legnicy. Za to (m.inn.) na wiosnę ’81 prokuratura aresztowała Kornela Morawieckiego. W TV jako dowody przestępstwa Kornela ... pokazywano moją książeczkę.

            Nie dostałem w r. 2002 z IPN donosów za lata 80-te. „Jeszcze nie było”. Jako pokrzywdzony dostałem, ale tylko te do 80-go roku. Zainicjowałem w Karcie archiwum jawne „teczek” , by każdy mógł sięgać i czytać. Chyba nie kontynuowali. Mam podziękowanie szefa karty za ten pomysł.

            Pracowali dla mnie agent (jak się okazało po 90-tym) Andrzej Drawicz, współpracował agent Boni (TW Znak) . Reszty agentury tylko się domyślamy. Nawet w roku 2009 IPN nie może odtajnić nazwisk agentów w KIK - ani w rządzie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.