Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 63 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow "wyborcze" arrow Komentarz Informatyka: Do Tuskowych baktrianów - i jak nas "wyonacają"...
Monday 23 September 2019 19:37:32.27.
migawki

         

                A co wieje z Warszawy? – ciągle Optymizm...
 
W Y S Z U K I W A R K A
Komentarz Informatyka: Do Tuskowych baktrianów - i jak nas "wyonacają"... Drukuj Email
Wpisał: AW   
01.12.2014.

Komentarz Informatyka: Do Tuskowych baktrianów – i jak nas wyonacają...

 

Tuskowe baktriany, które wyglądały raczej jak "ścięty kapelusz", liczone były na najniższym z możliwych poziomów, czyli w oparciu o wyniki z poszczególnych komisji.

Wydawało mi się, że w obecnych wyborach (samorządowe 2014) wyniki zostaną podane z dokładnością nieco mniejszą (czyli tak jak w wyborach uzupełniających do senatu 2014 z dokładnością zagregowaną na poziomie gmin), a tu niespodzianka, bo z tego co mi wiadomo (30 listopada 2014), brak jest powszechnego dostępu do szczegółowych wyników głosowania zarówno na poziomie komisji, jak i gmin, powiatów, województw i całego kraju.

Zamiast tego podano wyniki wyborów (czyli kto został wybrany) w odpowiednich jednostkach terytorialnych. Pomiędzy szczegółowymi wynikami głosowania, a ogłoszonymi wynikami wyborów (czyli dokumentami stwierdzającymi, że dana osoba została wybrana) istnieje podstawowa różnica.

Tę wielką różnicę można przyrównać do dwu metod rozwiązania zadania matematycznego:

- w pierwszej zaprezentowana zostaje metoda i wszelkie istotne szczegóły rozumowania prowadzącego do uzyskania przedstawionego wyniku;

- w drugiej, podany zostaje tylko wynik, dodatkowo będący wielkością logiczną (TAK / NIE - PRAWDA / FAŁSZ)

Jeśli dopuścimy poprawność drugiej "metody" rozwiązywania zadania matematycznego (a jest to dość powszechne w tzw TESTACH), to prawdopodobieństwo "trafienia" (całkowicie losowego) w poprawną odpowiedź jest równe 0,5 !!! Dodatkowo, w takiej sytuacji, nie jesteśmy w stanie sprawdzić (na poziomie jednego zadania), czy udzielający odpowiedzi zgadywał, czy poprawnie policzył!

Tak więc zostaliśmy (jako społeczeństwo i obywatele) praktycznie odcięci od możliwości uzyskania wyników własnych analiz (podano tylko kto został WYBRANY, a o NIEwybranych wiemy, że to ci pozostali), ale analizować oczywiście możemy, tylko zostało to znacznie utrudnione. Jest to sytuacja analogiczna do analizowania poprawności rozwiązań zadań matematycznych metodą drugą. Dodatkowo, gdy dane do prowadzenia analiz musimy "sami znajdować", a nie brać bezpośrednio z dokumentów (PKW), to pierwszym istotnym argumentem przeciwników będzie podważanie wiarygodności tak zgromadzonych danych.

AW

Zmieniony ( 01.12.2014. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.