Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 125 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Marcin B. Brixen arrow Wszystkich Obdarujemy Siedziskiem Ponadliczbowym
Wednesday 02 December 2020 10:42:47.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Wszystkich Obdarujemy Siedziskiem Ponadliczbowym Drukuj Email
Wpisał: Marcin B. Brixen   
06.01.2015.

Wszystkich Obdarujemy Siedziskiem Ponadliczbowym

 

Marcin B. Brixen - 5 Stycznia, 2015

http://niepoprawni.pl/blog/marcin-b-brixen/wszystkich-obdarujemy-siedziskiem-ponadliczbowym



Ruszyła coroczna akcja pod nazwą Wszystkich Obdarujemy Siedziskiem Ponadliczbowym. - Co to jest??? - zdumiała się babcia Łukaszka, która miała spory problem z odczytaniem na głos tej jakże długiej a zawiłej nazwy. - To jest taka akcja społeczna - wyjaśniła jej mama Łukaszka. - Co roku zbierają pieniądze na nowe tramwaje.

Tata Łukaszka zakrztusił się herbatą. - Czy wy macie pojęcie ile kosztuje tramwaj? - zawołał. - Przecież Największa Kwesta mimo swej wielkości zbiera ułamek kosztów całego pojazdu! - Sami zobaczycie! - nie ustępowała mama Łukaszka. - Już niedługo...

No i nadszedł czas, kiedy to Największa Kwesta uroczyście ogłosiła, że nastąpi kolejny finał akcji Wszystkich Obdarujemy Siedziskiem Ponadliczbowym. Hiobowscy pojechali na miasto, gdzie na największym placu zgromadził się wielki wiwatujący tłum, a w środku stał tramwaj...

- Przecież to stary tramwaj! - zauważył zdumiony Łukaszek. - Milcz! - mama szarpnęła go za rękę przyduszając do ziemi. - Wstydź się! - Ale za co? - Czekajcie, coś się tam dzieje... - zaczął dziadek.

Na plac wjechała taksówka z drugiego końca Polski. Wysiadł z niej Główny Dowodzący Największej Kwesty i triumfalnie podniósł do góry... - Siedzenie tramwajowe! - poniósł się krzyk po placu. Osoby towarzyszące Głównemu Dowodzącemu porwały siedzenie i wniosły je do tramwaju aby je tam zamontować. - Sukceeeeeeeees!!! - wołał do mikrofonu Główny Dowodzący. - Zebraliśmy zylion euro i za to zakupiliśmy siedzenie do tramwaju!!! Nie trzeba już będzie stać w tłoku!!! Będzie można usiąść sobie!!!

- Jedna osoba więcej - tata Łukaszka wzruszył ramionami ale zaraz kilka osób odwróciło się ku niemu i zaczęło ciskać argumenty. Że nie wolno krytykować jeśli się samemu nie zrobiło czegoś dobrego, żeby pokazał ile to on krzeseł w tramwajach zamontował i żeby poszedł się utopić. - Aleś ty głupi - rzekła z satysfakcją mama Łukaszka. - Sam mówiłeś, ile tramwaj kosztuje. Kwesta to tylko kwesta. Trudno oczekiwać, żeby kupili od razu cały tramwaj. Muszę długo zbierać...

Tłum ruszył się, wszyscy szli żeby dotknąć tramwaju, a przynajmniej rzucić na niego okiem z bliska. Hiobowscy też się przepchali i ujrzeli, że całe siedzisko jest oplakietkowane symbolem Największej Kwesty. Co więcej, oplakietkowany jest cały tramwaj, motorniczy, chodnik wokół tramwaju, a nawet niektórzy ludzie. - Jakby tą plakietkę zamienić na krzyż to wyglądaliby jak jakaś sekta - stwierdziła babcia Łukaszka. Dziadek gorąco zaprotestował przeciwko łączeniu słów "krzyż" i sekta", a mama przeciwko łączeniu słów "plakietka", "krzyż" i "sekta".

- Jak się państwu nie podoba jak działa Największa Kwesta to proszę stąd odejść i to w podskokach - zwróciła się oschle jakaś pani oplakietkowana tak, że ledwo oczy było widać. - Tylko proszę potem nawet nie próbować jechać tramwajem. - Co? Dlaczego? - zdziwiła się siostra Łukaszka. - No jak to, nie widzi pani? Dzięki Największej Kweście są siedzenia w tramwajach, są tramwaje, są motorniczowie, są szyny i w ogóle cała komunikacja miejska!.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.