Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 8 gości
S T A R T arrow Gospodraka..., oj, draka arrow Kryzys czy RABUNEK II arrow Jo je górnik z kopalni Bytom i jo sie pytom....
Tuesday 22 May 2018 04:17:46.25.
migawki

Veni, Sancte Spiritus, reple tuorum corda fidelium et tui amoris in eis ignem accende.

Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień miłości Twojej.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Jo je górnik z kopalni Bytom i jo sie pytom.... Drukuj Email
Wpisał: naszeblogi   
12.02.2015.

Jo je górnik z kopalni Bytom i jo sie pytom....

 

Jeffrey David Sachs

Jo je górnik z kopalni Bytom i jo sie pytom – znacie to? Pewnie, że znacie, stare jak PRL. No to jo sie dziś pytom – po jaką cholerę ta władza chce wywołać krwawe zajścia na Śląsku? I odpowiadam spokojnie – bo ta władza zgłupiała do szczętu, a co ona może, to najlepiej pokazuje odpowiedź ze strony JSW na żądanie ze strony ministerstwa >
 „W związku z wejściem w życie nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego i przejęciem nadzoru właścicielskiego nad spółkami górniczymi Minister Skarbu Państwa podjął kroki przewidziane przez kodeks spółek handlowych, w celu zwiększenia efektywności nadzoru nad Jastrzębską Spółką Węglową” - czytamy w komunikacie resortu. 


Otóż ten biedny minister zażądał, co by zrobili audyt i zwołali walne zgromadzenie akcjonariuszy, żeby zmienić radę nadzorczą, a w efekcie ewentualnie wywalić tego ich prezesa Zagórowskiego, o którego idzie cała zadyma. To walne zgromadzenie w przypadku spółki Skarbu Państwa to de facto jest przedstawiciel ministra właśnie. A JSW mu odpisała, że w związku z zapisami kodeksu handlowego itp. najwcześniej mogą zwołać to „zebranie” za miesiąc – cudne, no nie? Czyli, wal się, rządzie, z panią Kopacz na czele, bo my tu robimy, co chcemy i możecie nam skoczyć. Może za miesiąc posłuchamy, czego tam chcecie – a może nie.

Z tego jest wniosek prosty, że policja to powinna wejść do JSW i wyaresztować zarząd firmy za działanie na szkodę właściciela i tym samym państwa polskiego. A tymczasem policja strzela do górników, którzy próbują uratować kopalnie przed „twórczością”  zarządu.

Ja przepraszam, mogę zrozumieć, że jakiś rząd kradnie razem z zarządem firmy państwowej, ale żeby kierownictwo tejże rozwalało firmę, rządowi pokazywało środkowy palec, a władza na to strzelała do ludzi, którzy próbują obronić tę firmę – to ja nie rozumiem. I żadne tu już tajne spiski niczego nie wyjaśniają – ta władza straciła kontrolę nad państwem. Po prostu. Tu już nikt nie rządzi, to jest totalna rozwałka wszystkiego. Pan Zagórowski życzy sobie strzelania, to policja strzela, a pani minister katechetka może sobie co najwyżej zdrowaśkę odmówić, tyle ma władzy. Właśnie się nam na naszych oczach państwo rozpada na „księstwa autonomiczne” lokalsów, mające głęboko w doopie jakiś tam rząd. Właściwie nie tyle rozpada, co ujawnia rozpad, który zaistniał już jakiś czas temu, ale był pokrywany bełkotem  lokajów, zwanych dziennikarzami.

Tak to bywa, szanowna pani premier – zaczęło się od kopania metr w głąb, a skończyło na paprotce jako symbolu władzy. A na końcu to panią premier wsadzą – za całokształt, w końcu trzeba kogoś wyznaczyć na kozła ofiarnego, czyż nie?

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.