Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 59 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Historia odkłamywanie 15 I [VII] arrow 200 tysięcy Polaków zabitych na mocy jednego rozkazu. "Operacja polska" w ZSRR
Monday 20 January 2020 23:57:26.28.
W Y S Z U K I W A R K A
200 tysięcy Polaków zabitych na mocy jednego rozkazu. "Operacja polska" w ZSRR Drukuj Email
Wpisał: Mariusz Nowik   
22.02.2015.
Spis treści
200 tysięcy Polaków zabitych na mocy jednego rozkazu. "Operacja polska" w ZSRR
Strona 2

Spowinowacony ze Stalinem komisarz Redens, który później zapłacił życiem za domniemane szpiegostwo, twierdził, że sądy w ciągu kilku godzin potrafiły rozpatrzyć od 500 do 1000 spraw i wydać w nich wyroki. „Z zasady w 95 proc. przypadków dawano najwyższy wymiar kary. Potem spisywano protokół i dawano do podpisu Jeżowowi. Jeżow, jak niejednokrotnie sam widziałem, nawet ich nie czytał, otwierał na ostatniej stronie i ze śmiechem pytał Cesarskiego (Władimir Cesarski, kierownik moskiewskiego oddziału NKWD – przyp. red.), ilu tu Polaczków... podpisywał, nie czytając, już był tam podpis Wyszyńskiego (Andriej Wyszyński, prokurator generalny ZSRR – przyp. red.).

Represjom poddawano nawet dzieci. Mówił o tym specjalny rozkaz 00486:

Niebezpieczne społecznie dzieci skazanych, w zależności od wieku, stopnia niebezpieczeństwa i możliwości poprawy, zostają uwięzione w obozach albo koloniach pracy NKWD lub w domach dziecka o specjalnym reżymie prowadzonych przez Ludowe Komisariaty oświaty republik… Oskarżone żony zdrajców ojczyzny, które nie zostały aresztowane z powodu choroby i chorych dzieci, po wyzdrowieniu należy aresztować i skierować do obozu. Żony zdrajców ojczyzny, które karmią piersią, po wydaniu wyroku bezzwłocznie należy aresztować i skierować bezpośrednio do obozu. Tak też należy postępować z żonami skazanych, które są w podeszłym wieku.

Spirala zbrodni nakręcała się bardzo szybko. Skala czystek przerosła oczekiwania samych autorów „operacji polskiej”. Sowiecka bezpieka zaczęła dostarczać najbardziej nieprawdopodobnych informacji, takich jak choćby ta, że w syberyjskiej wsi Białystok Polacy przygotowują zbrojne powstanie przeciwko władzy ludowej. Gorliwi funkcjonariusze nie sprawdzali, nie weryfikowali tych doniesień. Reagowali. „Wymagana przez centralę NKWD skala antypolskich represji była tak wielka, że miejsce oddziały sowieckiej bezpieki zmuszone były w wielu wypadkach korzystać po prostu z książek telefonicznych, wybierając z nich polskie i polsko brzmiące nazwiska rzekomych 'przestępców'. Zdumiewa również niezwykła surowość tych represji, gdyż około 80 proc. skazano na śmierć” – podkreśla Iwanow.

Choć na początku zakładano, że zostanie rozstrzelanych około 20 tysięcy Polaków, w rzeczywistości liczba ofiar sięgnęła – jak szacuje autor „Zapomnianego ludobójstwa” – liczby dziesięciokrotnie wyższej. Katowani na śmierć w czasie śledztwa, rozstrzeliwani bez przesłuchań, mordowani po błyskawicznie zapadających wyrokach, umierający w transportach – w ramach „operacji polskiej” życie mogło stracić nawet 200 tysięcy osób.

Nikołaj Iwanow, "Zapomniane ludobójstwo", Wydawnictwo Znak

 

Nikołaj Iwanow, analizując przebieg „operacji polskiej” nie tylko w Sowieckiej Rosji, ale także na Białorusi i Ukrainie, wyciąga daleko idące wnioski. Jak zauważa, na tle stalinowskiego Wielkiego Terroru, który przed II wojną światową dotknął wszystkie narodowości zamieszkujące republiki należące do ZSRR, czystki przeprowadzone wśród Polaków charakteryzowały się największą intensywnością. Nie waha się użyć słowa „ludobójstwo”. „Zapomniane” dlatego, że jak dotąd w polskiej historiografii więcej miejsca poświęca się zbrodni katyńskiej niż „operacji polskiej”. Na tle nielicznych pozycji na ten temat wyróżniają się publikacje, których autorem jest dziennikarz Tomasz Sommer (między innymi książka „Rozstrzelać Polaków. Ludobójstwo Polaków w Związku Sowieckim”), jednak temat ten wciąż domaga się szeroko zakrojonych badań, prowadzonych nie tylko jak najdokładniej, ale do tego jak najszybciej, ponieważ świadkowie i ofiary „operacji polskiej” odchodzą.

Książka Nikołaja Iwanowa to duży krok we właściwym kierunku.

Nikołaj Iwanow, „Zapomniane ludobójstwo”, Wydawnictwo Znak, 2015



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.