Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 7 gości
S T A R T arrow Inne polityczne arrow Zdrowie arrow Uj, jaka PANDEMIA na Ukrainie! I ażjotarz
Friday 23 April 2021 04:59:30.32.
migawki
Lumen Christi gloriose resurgentis dissipet tenebras cordis et mentis

Chwalebne światło Chrystusa zmartwychwstałego rozproszy ciemności serca i umysłu

Odbierzcie to, co ponadnaturalne, a zostanie to, co nienaturalne. Chesterton.

Są ludzie, którzy tak boją się śmierci, że rezygnują z życia.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Uj, jaka PANDEMIA na Ukrainie! I ażjotarz Drukuj Email
Wpisał: md   
08.11.2009.

Uj, jaka PANDEMIA na Ukrainie! I ażjotarz

MD

            Zwiększył się ruch handlowy między Ukrainą (głównie Lwów i okolice) a Polską. Przyjeżdżają „za towarem”. A co kupujecie? No - szukamy taniej „marli” (to gaza). Tam już jej nie można dostać, a maseczki na twarz, które były w cenie ok. 60 hroszi (a koszt produkcji ok. 12 hroszi), teraz spanikowany tłum rozkupuje po 10-17 hrywien ( 3 hr. to ok. 1 zł). Wiec znajomi przyjechali do Warszawy po „marlę”, a tam mają już zwoje tasiemek i z dziesiątek bab, obecnie bezrobotnych, które szybko uszyją „ekologiczne” maseczki. I, po włożeniu białego chałatu i czepka z paskiem, również sprzedadzą towar na ulicach.

            To tak tam u was źle z tą pandemią? Oj, źle! – uśmiechają się szczęśliwi handlowcy – całe telewidienije aż się trzęsie od grozy i chorych. Panikę rozsiewa się fachowo, bo falami. Fala „doniesień”, potem stanowcze dementi - i znów nowe „doniesienia” i plotki. Często te fale się krzyżują i interferują. Najwięcej paniki sieją te rządowe „dementi” bo ludzie przywykli rządzącym nie ufać. - No, a ludzie co? - Ci, co mogą, siedzą w domach i gryzą czosnek i cebulę. A głupi - szaleją i stoją w kolejkach do aptek.

            Ukraińcy mówią jednak, że „punktowo zastosowano broń biologiczną”. T. zn. na niektóre miasta, czy dzielnice. Znają tu prace Kena Alibeka, czołowego speca sowieckiego, potem rosyjskiego, a od paru lat - amerykańskiego, od różnych rodzajów broni biologicznej. W Polsce ukazała się przed ok. 10-ciu laty (u Prószyńskiego) jego książka „Bio-hazard”. Ale szybko znikła z półek (i świadomości pół-inteligentów). Wydaję się, że wypracowane tam (w Rosji) metody i szczepy - znalazły obecnie twórcze rozwinięcie, mówią moi ukraińscy rozmówcy.

            Celów obecnego, ewidentnie sterowanego „bezhołowia” nie ośmielają się formułować. Celem najbliższym może być „kampania wyborcza” między konkurującymi gangami interesów. Mówią, że teraz wszystko, tak towary, jak choroby, czy teorie o ich pochodzeniu, stało się przedmiotem „ażjotarzu”. Takiego rosyjskiego słowa nie znałem, dogadaliśmy się jednak, ż eto , co dawniej nazywało się „spiekuliacija”, spiekuliant, teraz przybrało z francuska formę „agiotage”.

            Co będzie dalej, co planują „starsi i mądrzejsi”, ludzie nie wiedzą. Może obniżenie „obciążenia środowiska człowiekiem”, np. do jednej trzeciej, jak marzył parę lat temu książę Karol angielski? Optymiści podśpiewują jednak po polsku starą piosnkę: „Przeżyliśmy komunistów, przeżyjemy higienistów”...

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.