Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 61 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Ks. Małkowski 15 arrow BEZ BOGA ANI DO PROGA. Jakich jeszcze nieszczęść potrzeba, by rodacy zwrócili się do Chrystusa Króla
Thursday 29 October 2020 08:19:07.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
BEZ BOGA ANI DO PROGA. Jakich jeszcze nieszczęść potrzeba, by rodacy zwrócili się do Chrystusa Króla Drukuj Email
Wpisał: Ks. Stanisław Małkowski   
06.03.2015.

BEZ BOGA ANI DO PROGA

 

Jakich jeszcze nieszczęść potrzeba, aby rodacy zwrócili się do Chrystus Króla i poddali się Jego władzy?

 

Ks. Stanisław Małkowski

Warszawska Gazeta 6 – 12 marca 2015 r.  KOMENTARZ TYGODNIA

 

 

Słowo Boże czytane w III niedzielę Wielkiego Postu 8 marca przypomina prawo Dekalogu, prawo miłości i życia, prawo przymierza Boga z ludźmi.

Bóg daje łaskę wiary, która pozwala prawo Boże uszanować i wypełnić, a zarazem darowuje miłosierdzie tym, którzy przez grzech nieposłuszeństwa prawo złamali, ale chcą do wspólnoty z Bogiem wrócić. Dekalog wskazuje drogę ku Bogu, ku wolności w prawdzie i szczęściu w pełni życia. Pełnią prawa i drogą ku życiu wiecznemu jest Chrystus Król i Ewangelia Królestwa. Wierność prawu Bożemu, w którym objawienie woli Boga łączy się z głosem sumienia, prowadzi do budowania cywilizacji miłości i życia już teraz w drodze do wiecznej ojczyzny.

Dekalogowi przeciwstawia się współcześnie Anty-Dekalog, który jest wezwaniem do buntu i nieposłuszeństwa wobec Boga i podobieństwa Bożego w człowieku poprzez zaprzeczenie wszystkich przykazań. Ludzkie poglądy i prawa stanowione nagradzają i wspierają bałwochwalstwo, brak czci dla świętych miejsc i czasów, pogardę dla świętości, lekceważenie ojcostwa i macierzyństwa, nakaz zabijania, zachętę do cudzołożenia w wielu formach rozwiązłości, nieczystości i rozpusty, kłamanie i traktowanie obiektywnej prawdy jako zagrożenia dla wolności i demokracji.

Zmierza się ku powszechnej aprobacie dla zła nazywanego dobrem, odwraca się znaczenie słów, opanowuje się edukację, kulturę, propagandę medialną, wymiar sprawiedliwości, politykę, służbę zdrowia i życia, po to aby zło określić jako dobro, a dobro jako zło, aby podważyć wszelkie słuszne rozróżnienia, aby „tak” pomieszać z „nie” w klasycznym stylu „jestem za a nawet przeciw”.

W ślad za tym zamętem idą postawy wewnętrznie sprzeczne i zewnętrznie niekonsekwentne. Deklaracja wiary i katolicyzmu w połączeniu z praktykami religijnymi przestaje cokolwiek znaczyć w wymiarze moralnego sensu i prawdy.

Złym wzorem i gorszącym przykładem są świętokradzkie komunie święte takich publicznie grzeszących postaci na świeczniku państwowym jak pan prezydent, pani premier lub pani prezydent Warszawy et consortes.

 

W drugiej niedzielnej lekcji czytamy: „Chrystus ukrzyżowany - jest mocą i mądrością Bożą”  (1 Kor 1, 22-25). W krzyżu Chrystusa chcemy więc widzieć znak naszego zwycięstwa nad cywilizacyjnym zakłamaniem i anty-kulturą śmieci, której symbolem jest sodomska tęcza na Placu Zbawiciela (spalić most można, tęczy – nie można; w spaleniu Mostu Łazienkowskiego widzę zresztą – niezależnie od tego kto i po co to zrobił – znak kary Bożej za grzech zaniechania, gdy była niedawno szansa usunięcia ze stanowiska szkodnika na czele miasta i za grzech obojętności wobec symbolu zła i zniewagi Chrystusa Zbawiciela).

 

W Ewangelii (J 2, 13-25) Jezus wyrzuca ze świątyni handlarzy, bankierów i kupców a zarazem zapowiada zburzenie świątyni swojego ciała i wzniesienie jej po trzech dniach na nowo. Instrumentalne traktowanie świątyni, kościołów, Kościoła, ludzkiego ciała, które jest świątynią Ducha Świętego, trwa w imię doraźnych interesów i korzyści. Niegodziwi politycy lubią posługiwać się Kościołem dla swoich celów, jeżeli to im się opłaca i sprzyja społecznemu poparciu ze strony bezmyślnych katolików oceniających ludzi na zasadzie: ktoś mi się podoba albo nie podoba.

Kryteria subiektywne i estetyczne wyłączają wtedy wiarę, rozum i moralność. Wielu ludziom podoba się osobnik zakłamany, niemoralny i po prostu głupi, dlatego, że swoim zachowaniem leczy kompleksy: jest taki jak my, gra na niskich emocjach, niewiele umie a jeszcze mniej rozumie, ale jest skuteczny, cyniczny i sprytny. Zakompleksiony i niedoceniany rodak sobie powie „no proszę i taki nieudacznik może zająć wysokie stanowisko, a więc i ja mam szansę, jeżeli będę go naśladował w obłudzie, kłamstwie i złoczynieniu”.

Jakich jeszcze nieszczęść nam w Polsce potrzeba, aby rodacy zwrócili się do Chrystus Króla i poddali się Jego władzy? Kolejne dni i miesiące niosą następujące po sobie narodowe i społeczne krzywdy aż kraj stanie się znowu Ezechielową doliną pełną wyschniętych kości (Ez 37, 1-14). Do tego obrazu nawiązał ks. abp Henryk Hoser w mądrym kazaniu wygłoszonym w Dniu Pamięci Żołnierzy Niezłomnych w niedzielę 1 marca. Martwe kości o własnych siłach nie wrócą do życia. Potrzebne jest działanie Ducha Świętego, Ducha miłości i prawdy, którego tchnienia wzywał na Placu Zwycięstwa w Warszawie koło Grobu Nieznanego Żołnierza 36 lat temu św. Jan Paweł II, gdy wołał: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”.

 

Oby nie spełniło się w nas proroctwo Jezusa czytane w piątek 6 marca (Mt 21,43): „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”.

 

Jeszcze nie jest za późno, chociaż czas nagli, żeby poddać Polskę Królestwo i Królowi dla naszego ocalenia i na znak dla innych narodów.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.