Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 51 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Dakowski arrow Klęska. Analfabetyzm. Dupodajstwo.
Friday 03 July 2020 14:57:53.29.
migawki

 Pielgrzymka 2020. Piesza Międzynarodowa Pielgrzymka Tradycji Katolickiej Warszawa-Jasna Góra

Proszę o gorące modlitwy o zdrowie ks. prof. Stanisława KOCZWARY.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Klęska. Analfabetyzm. Dupodajstwo. Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
02.04.2015.

Klęska. Analfabetyzm. Dupodajstwo.

 

 

Do napisania tego tekstu zmusił mnie rozpaczliwy szloch w telefonie.

Płakała Hanka, twarda alpinistka, zdaje się zdobywczyni jakiejś „drogi Eigeru”, Jej sławnym, piętrowym „mięsem” („matem”) rozbrzmiewały w swoim czasie ściany wspinaczkowe Tatr. Nie raz „leciała” ze skał. I dalej się wspinała. Twarda.

 

A tu - szloch bezsiły:

„To już są sami ANALFABECI!!”

Po ostrym przepytywaniu okazało się, że (tu już precyzyjnie): 30 – 50 % Polaków w wieku 18-30 lat , mimo dobrych chęci, nie potrafi wpisać swych danych na listę poparcia kandydata na prezydenta kraju.

Albo w rubryce  „nazwisko” wpisuje nieczytelny gryzmoł, albo „mieszka” w miejscowości „W-wa”, czy „B-stok” lub „Wólka Mała”(bez kodu).  Jeśli ktoś uparty każe mu wpisać kod pocztowy, to nie pamiętając go, beztrosko wpisuje dowolne cztery czy pięć cyfr. Upierają się, że w Pesel-u, wpisując po dwie cyfry w kratkę i myląc ilość potrzebnych cyferek, ”wszystko będzie w porządku”.

         W zależności od uporu i spostrzegawczości osoby zbierającej podpisy, takich wpisów było od 30 do 50 %. W tej kategorii wiekowej, ale u starszych też nierzadko się zdarzały.

A przecież Chcieli Dobrze, nie robili na złość!

 

         -  Wykładałem na „wyższych uczelniach” przez pierwsze dwa dziesięciolecia „nowej, świetlanej rzeczywistości”. Czyli tuż po usunięciu logiki i łaciny ze szkół. W trakcie i po licznych ”reformach” i reformach reform.

M. inn. wykład wstępny z „podstaw fizyki” dla I roku rolnictwa. Czy można sobie wyobrazić pracę inżyniera rolnika bez znajomości praw grawitacji, zachowania pędu czy naczyń połączonych lub lepkości i tarcia?

Na sali z 300 osób .Na początku pytałem „Kto z Państwa miał fizykę na maturze?” Gdy podnosiło się z 10% rąk – spanikowany szybko zmieniłem pytanie na skromniejsze:  Kto miał fizykę w dwóch ostatnich klasach szkoły?” Na to pytanie – na początku lat 90-tych podnosiło się ok. 50% rąk. Po paru latach – 20%, a ostatnio wszyscy rozglądali się po kolegach – „o co temu typowi chodzi??”

         Gdy po semestrze wykładu zachowałem egzamin ustny, to uczniowie (boć nie „studenci”!!) pytali, czemu takie szykany, czemu nie test na „tak-nie”.

A wiedza studentek matematyki piątego, magisterskiego roku, jeszcze śni mi się koszmarem po nocach.

         Pani B. ucząca (douczająca) maturzystów (i doktorantów też... ) , jak się uczyć, czy jak myśleć matematycznie, opowiada, że daje maturzyście zadanie ze statystyki, z książki. Gdy nie może rozwiązać, takie to trudne, pokazuje delikwentowi, że to książka Aśki, gdy ta miała 13 lat i była w szóstej klasie. Szkoły podstawowej. Część „maturzystów” się wstydzi, a część obraża.

 

To przecież nie ci młodzi ludzie nagle zgłupieli, to tak ich nauczyli po kolejnych reformach.

W Rzepie, którą z obowiązku przeglądam (prowadzenie strony zmusza), jest dział „Nauka”

W nim (kopiuję) : Cywilizacja, Medycyna i zdrowie, Nowe technologie, Kosmos, Archeologia, Ekologia.

Te głąby nie wiedzą, że nauka (ścisła- science) od zawsze dzieli się na:

Matematyka,

Fizyka,

Chemia,

Biologia.

I ich gałęzie, oczywiście.

 

Toć to ich postrzeganie świata, nauki - nie jest nawet na poziomie 5-latka! Raczej na poziomie pełnego samo-zachwytu absolwenta II klasy szkoły specjalnej (jeśli tam są klasy).

A ich, Rzepy, „guru od nauki” niejaki Krzysztof U., zgadza się by mu oficer (tj. redaktor) prowadzący wstawił tytuł: „Większość gwiazd ma żyjące planety”. Do artykułu o tym, że astronomowie znaleźli podobno 1000 planet w naszej Galaktyce. Dalej w artykule - już luźne , ale i głupawe hipotezy „o wodzie”. Na podstawie bałamutnych reguł sprzed 250-ciu lat, też opartych na niepotwierdzonych hipotezach.

Co to ma do tytułu „Większość gwiazd ma żyjące planety”?? Logicznie –NIC. Ale: Krzyś zapewne nie znalazłby uczciwej, nieźle płatnej pracy. Jakiś zawód chyba ma? A na pewno „ma żonę i dzieci”, to stałe wytłumaczenie dupodajstwa. Więc daje... pozwoleństwo, by w jego imieniu okłamać tych, co jeszcze potrafią odsylabizować tytuł notki.

Zmieniony ( 02.04.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.