Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 29 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Marcin B. Brixen arrow Feministyczne Unijne Centrum Kolonijne [----]
Tuesday 02 June 2020 06:23:04.29.
W Y S Z U K I W A R K A
Feministyczne Unijne Centrum Kolonijne [----] Drukuj Email
Wpisał: Marcin B. Brixen   
13.07.2015.

Feministyczne Unijne Centrum Kolonijne, część1

 

Marcin B. Brixen - 12 Lipca, 2015 http://niepoprawni.pl/blog/marcin-b-brixen/feministyczne-unijne-centrum-kolonijne-czesc-1

Ładowali się w autokar. Autokar ten miał ich zawieźć na kolonie. Wokół autobusu krzątały się kompletnie niezorganizowane kobiety i dziewczyny. Jedynym osobnik męskim w ich gronie był kierowca autokaru.

Od tego roku kolonie był obowiązkowe dla wszystkich uczniów. Tak postanowiła pani premier Kowa-Epacz. Bo po pierwsze, nie może być, że młody człowiek jest w wakacje puszczony samopas, nie ma nad nim żadnej kontroli i nie nabywa żadnej wiedzy. Jak on potem ma zostać wykwalifikowanym magazynierem czy kasjerkę, skoro przez dwa miesiące nic w tym kierunku nie robi? Po drugie, rząd robi coś dla obywateli. A po trzecie: taka Francja czy Anglia miały kiedyś wiele kolonii i podobno bardzo dobrze na tym wyszły.

- Zatem kolonie - rozległ się głos i zza autokaru wyłonił się jakiś młody człowiek z mikrofonem w ręce i sprzętem nagrywającym u boku. Miał na sobie koszulkę z logo lokalnej stacji radiowej. - Te jednak proszę państwa są niezwykłe. Otóż od niedawna organizowane są specjalne obozy feministyczne. A dziś oto pierwszy raz na takim obozie pojawią się chłopcy. Są tu, koło mnie i pytam was teraz, jak to się stało, że jedziecie na feministyczny obóz?

Chłopcy spojrzeli po sobie i wreszcie odezwał się Gruby Maciek:
- To jest niepełna nazwa.
- A jak brzmi pełna nazwa? - zdumiał się reporter.
- Feministyczny nazistowski obóz.
- Na... Zistowski??? - przestraszył się pan reporter.
- No przecież nie niemiecki! A może chce pan podać, że jedziemy na niemiecki obóz feministyczny, co?

Pan reporter był przerażony jeszcze bardziej. Już chciał kończyć rozmowę, kasować wywiad i uciekać. I to w sumie nie byłoby takie złe. Niestety, pech chciał, że podeszła do nich pani, która przedstawiła się jako kierownik turnusu. I opierniczyła reportera, że zamiast przyjść do niej i zrobić wywiad z nią, jako osobą kompetentną i odpowiedzialną, to on zadaje przypadkowe pytania przypadkowym smarkaczom. To nieprofesjonalne.
- Jakim przypadkowym? Przecież to oni właśnie jadą...
- Jeszcze raz panu mówię, że wywiad powinien być robiony ze mną...
- No to pierwsze pytanie. Czy ten obóz feministyczny jest nazistowski?
Pani kierownik turnusu uśmiechnęła się lekko.
- Panie redaktorze, to nie jest żaden obóz! My jedziemy do Feministycznego Unijnego Centrum Kolonijnego! I wreszcie będziemy gościć u siebie również chłopaków.
- Jak to się stało, że jedziecie właśnie tam? - spytał reporter.
- No... Dali nam do wyboru i wybraliśmy właśnie to - wystękał okularnik z trzeciej ławki.
- Niesłychane! Następne pytanie...
- Chwila, moment! Nawet się pan nie spyta co innego mieliśmy do wyboru? - zadudnił zbulwersowany Gruby Maciek.
- No dobrze, spytam... Co innego mieliście do wyboru?
- Agroturystykę - rzekł smętnie okularnik.
- Rozumiem, nudy, to już wybraliście feministki.
- Nudy, nie nudy, nazwa tego gospodarstwa była trochę taka...
- Jaka?
- "Łagodna zoofilia".

Zdenerwowany reporter pomanipulował przy swoim sprzęcie nagrywającym, a potem machnął ręką i powiedział, że to i tak się wytnie na montażu. A potem spytał co chłopcy będą mieć na tych koloniach.
- Cały szereg eventów precyzyjnie rozpisanych według planu - oznajmiła uroczyście pani kierownik turnusu. - Będą się uczyć, że kobieta może we wszystkim zastąpić mężczyznę i vice versa.
- Będą nam malować paznokcie i przebierać nas w sukienki - rzucił smętnie okularnik.
- Ależ skąd?! - zaprotestowała pani kierownik turnusu. - Będziecie się uczyć, że nie ma podziału na męskie i żeńskie. Będziecie mieć teorię, praktyki, wykłady, happeningi, będzie kształtowanie przestrzeni, gender, zmywanie naczyń, prace domowe, tekstylia...
- Pranie też będzie - wtrącił się Łukaszek.
- Pranie??? - pani kierownik turnusu. - Nie przypominam sobie, żeby akurat to było w programie, ale widocznie... Zapewne... Tak, jest.
- Fantastycznie! Będziecie uczyć obsługi pralki? Czy robić to ręcznie? - błysnął wiedzą pan reporter. - Co to będzie za pranie?
I zanim pani kierownik turnusu zdążyła odpowiedzieć, Łukaszek rzucił krótko:
- Mózgu.

--------------
https://twitter.com/MarcinBrixen (link is external)
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen (link is external)

Zmieniony ( 13.07.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.