Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 112 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Marcin B. Brixen arrow Feministyczne Unijne Centrum Kolonijne [----]
Saturday 24 October 2020 22:08:16.30.
migawki
 

24.10.20 Bielsko-Biała Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy od 14-tej

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
Feministyczne Unijne Centrum Kolonijne [----] Drukuj Email
Wpisał: Marcin B. Brixen   
13.07.2015.

Feministyczne Unijne Centrum Kolonijne, część1

 

Marcin B. Brixen - 12 Lipca, 2015 http://niepoprawni.pl/blog/marcin-b-brixen/feministyczne-unijne-centrum-kolonijne-czesc-1

Ładowali się w autokar. Autokar ten miał ich zawieźć na kolonie. Wokół autobusu krzątały się kompletnie niezorganizowane kobiety i dziewczyny. Jedynym osobnik męskim w ich gronie był kierowca autokaru.

Od tego roku kolonie był obowiązkowe dla wszystkich uczniów. Tak postanowiła pani premier Kowa-Epacz. Bo po pierwsze, nie może być, że młody człowiek jest w wakacje puszczony samopas, nie ma nad nim żadnej kontroli i nie nabywa żadnej wiedzy. Jak on potem ma zostać wykwalifikowanym magazynierem czy kasjerkę, skoro przez dwa miesiące nic w tym kierunku nie robi? Po drugie, rząd robi coś dla obywateli. A po trzecie: taka Francja czy Anglia miały kiedyś wiele kolonii i podobno bardzo dobrze na tym wyszły.

- Zatem kolonie - rozległ się głos i zza autokaru wyłonił się jakiś młody człowiek z mikrofonem w ręce i sprzętem nagrywającym u boku. Miał na sobie koszulkę z logo lokalnej stacji radiowej. - Te jednak proszę państwa są niezwykłe. Otóż od niedawna organizowane są specjalne obozy feministyczne. A dziś oto pierwszy raz na takim obozie pojawią się chłopcy. Są tu, koło mnie i pytam was teraz, jak to się stało, że jedziecie na feministyczny obóz?

Chłopcy spojrzeli po sobie i wreszcie odezwał się Gruby Maciek:
- To jest niepełna nazwa.
- A jak brzmi pełna nazwa? - zdumiał się reporter.
- Feministyczny nazistowski obóz.
- Na... Zistowski??? - przestraszył się pan reporter.
- No przecież nie niemiecki! A może chce pan podać, że jedziemy na niemiecki obóz feministyczny, co?

Pan reporter był przerażony jeszcze bardziej. Już chciał kończyć rozmowę, kasować wywiad i uciekać. I to w sumie nie byłoby takie złe. Niestety, pech chciał, że podeszła do nich pani, która przedstawiła się jako kierownik turnusu. I opierniczyła reportera, że zamiast przyjść do niej i zrobić wywiad z nią, jako osobą kompetentną i odpowiedzialną, to on zadaje przypadkowe pytania przypadkowym smarkaczom. To nieprofesjonalne.
- Jakim przypadkowym? Przecież to oni właśnie jadą...
- Jeszcze raz panu mówię, że wywiad powinien być robiony ze mną...
- No to pierwsze pytanie. Czy ten obóz feministyczny jest nazistowski?
Pani kierownik turnusu uśmiechnęła się lekko.
- Panie redaktorze, to nie jest żaden obóz! My jedziemy do Feministycznego Unijnego Centrum Kolonijnego! I wreszcie będziemy gościć u siebie również chłopaków.
- Jak to się stało, że jedziecie właśnie tam? - spytał reporter.
- No... Dali nam do wyboru i wybraliśmy właśnie to - wystękał okularnik z trzeciej ławki.
- Niesłychane! Następne pytanie...
- Chwila, moment! Nawet się pan nie spyta co innego mieliśmy do wyboru? - zadudnił zbulwersowany Gruby Maciek.
- No dobrze, spytam... Co innego mieliście do wyboru?
- Agroturystykę - rzekł smętnie okularnik.
- Rozumiem, nudy, to już wybraliście feministki.
- Nudy, nie nudy, nazwa tego gospodarstwa była trochę taka...
- Jaka?
- "Łagodna zoofilia".

Zdenerwowany reporter pomanipulował przy swoim sprzęcie nagrywającym, a potem machnął ręką i powiedział, że to i tak się wytnie na montażu. A potem spytał co chłopcy będą mieć na tych koloniach.
- Cały szereg eventów precyzyjnie rozpisanych według planu - oznajmiła uroczyście pani kierownik turnusu. - Będą się uczyć, że kobieta może we wszystkim zastąpić mężczyznę i vice versa.
- Będą nam malować paznokcie i przebierać nas w sukienki - rzucił smętnie okularnik.
- Ależ skąd?! - zaprotestowała pani kierownik turnusu. - Będziecie się uczyć, że nie ma podziału na męskie i żeńskie. Będziecie mieć teorię, praktyki, wykłady, happeningi, będzie kształtowanie przestrzeni, gender, zmywanie naczyń, prace domowe, tekstylia...
- Pranie też będzie - wtrącił się Łukaszek.
- Pranie??? - pani kierownik turnusu. - Nie przypominam sobie, żeby akurat to było w programie, ale widocznie... Zapewne... Tak, jest.
- Fantastycznie! Będziecie uczyć obsługi pralki? Czy robić to ręcznie? - błysnął wiedzą pan reporter. - Co to będzie za pranie?
I zanim pani kierownik turnusu zdążyła odpowiedzieć, Łukaszek rzucił krótko:
- Mózgu.

--------------
https://twitter.com/MarcinBrixen (link is external)
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen (link is external)

Zmieniony ( 13.07.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.