Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 11 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Czudinowa arrow O hurysach, sukkubach i wiecznych orgazmach w "raju".
Thursday 29 October 2020 05:56:22.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
O hurysach, sukkubach i wiecznych orgazmach w "raju". Drukuj Email
Wpisał: Elena Czudinowa   
08.10.2015.

O hurysach, sukkubach i wiecznych orgazmach w "raju".

 

[O książce „Meczet Notre Dame. Rok 2048” już wspominałem:  Meczet Notre Dame w Pariżie [al Franconi]   ,  "Meczet Notre Dame" - pierwsze wrażenia...  Autorka to Rosjanka, Elena Czudinowa. Pierwsze wydanie 2005 !!

Tu urywki zachęcające do kupienia i starannego przeczytania książki. I – promocji wśród znajomych, bo „postępowi” starannie przemilczają. Wyd. Varsovia, chyba zrobili dodruk.  Szukać można np. tu: http://www.empik.com/meczet-notre-dame-2048-czudinowa-elena,p1048994074,ksiazka-p

 

Eugene to 18-latek, Francuz walczący w podziemiu Paryża,  w katakumbach... Ksiądz, ojciec Lotaire - katolicki, też katakumbnik. MD]

 

Eugene:

 - Kadi, którego w tych dniach wysadziłem w powietrze, wierzył, że zaraz po śmierci czeka go seks z siedemdziesięcioma dwiema hu­rysami.

    - Głowy bym za to nie dał, ale najprawdopodobniej jego oczekiwania zostały spełnione.

    Eugene roześmiał się.

    - Myślisz, że żartuję? - Eugene poznał po głosie księ­dza, że ten rzeczywiście mówił poważnie. - Wiesz, kim są hurysy?

    - Zapierające dech w piersiach ślicznotki, których się brud nie ima.

- Dodaj jeszcze, że nie miesiączkują, nie starzeją się i nie zacho­dzą w ciążę. W żadnym z poważnych islamskich źródeł nie napisano, żeby hurysami stawały się po śmierci prawowierne kobiety muzuł­mańskie. Niektórzy islamscy kaznodzieje późniejszej epoki próbo­wali je pod to dopasować, ale nic nie wyszło z tak naginanej interpre­tacji. Hurysy od początku były hurysami. Dodaj do tego nieustanną zdolność do odbywania stosunku.

- Brudne, prostackie bajania i tyle.

- Po czasach średniowiecza, kiedy znajomość islamu była jesz­cze słaba, pozostały nam dość szczegółowe opisy demonów, zwanych sukkubami i inkubami. Inkubami nie musimy się teraz, chwała Bogu, zajmować. Inaczej rzecz się ma z sukkubem. To demon w żeńskiej po­staci, który dąży do cielesnego związku z mężczyzną. Powtarzam: ­demon w żeńskiej postaci, a nie kobieta. A taki cielesny związek z demonem zawsze wyjdzie śmiertelnikowi bokiem... Jak tylko taka czarnooka ślicznotka go chwyci, zacznie mu dogadzać, ile dusza zapragnie, potem odda go drugiej, a jeśli nie starczy mu sił na tę zaba­wę, będzie musiał jeść specjalne mięso tamtejszych byków, mocno zwiększające męską siłę, i to szybko, bo tu już trzecia piękność zacie­ra ręce... I tak - wiecznie, cały czas, bez ustanku, straszliwe spółko­wanie z nieludzkimi stworzeniami, choćbyś błagał, choćbyś krzyczał. Ostatecznie, czy nie tego właśnie chciał? Uważał to za nagrodę? Starał się na nią zasłużyć? To niech teraz bierze, chwyta całymi garściami!

- Ojciec naprawdę w to wierzy? - Eugene potknął się o rozbity podkład kolejowy, ale zdołał utrzymać równowagę.

- Wszystko, z czym teraz mamy do czynienia, było już dawno temu opisywane i opowiadane. Nic nowego pod słońcem albo raczej pod księżycem. A propos księżyca. Uważasz to za przypadek, że my mamy kalendarz solarny, a oni - lunarny? Księżyc, w odróżnieniu od życiodajnego słońca, jest martwym ciałem. Wszyscy czciciele dia­bła, od wieków kłaniali się księżycowi.

- Uważa ojciec, że oni kłaniają się diabłu? - Eugene aż gwizdnął, choć dźwięk ten bardzo nieprzyjemnie zabrzmiał w czar­nej jak węgiel ciemnicy.

- Nie mogę tak twierdzić, jeśli oni sami się do tego nie przyzna­ją - z naciskiem odpowiedział ojciec Lotaire. - Ale jako chrześci­jański duchowny nie mogę nie zwracać uwagi na to, co powinno wzbudzać mój niepokój. Jeżeli słyszę, że w raju człowiek spotyka stworzenia, w zupełności zgadzające się z opisem sukkubów, powi­nienem zapytać siebie - czy to aby na pewno raj? Bardziej to przy­pomina piekło. Jeśli księżyc przedstawia się jako ważny zwornik ja­kiejś religii, jakże mogę nie wspomnieć o tym, że z kultem księżyca związany jest satanizm?

Zmieniony ( 30.12.2015. )
 
« poprzedni artykuł
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.