Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 28 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Marcin B. Brixen arrow Będą mecze ! Budujemy meczet !
Tuesday 02 June 2020 07:17:53.29.
W Y S Z U K I W A R K A
Będą mecze ! Budujemy meczet ! Drukuj Email
Wpisał: Marcin B. Brixen   
18.10.2015.

Będą mecze ! Budujemy meczet ! część 1

 

Marcin B. Brixen - 17 Października, 2015 http://niepoprawni.pl/blog/marcin-b-brixen/budujemy-meczet-czesc-1

Przed wejściem, do bloku, w którym mieszkali spotkali się rodzice Łukaszka oraz mąż dozorczyni, pan Sitko. Zarówno pan Sitko jak i mama Łukaszka byli we wspaniałych humorach.
- Pani przodem!
- Ach nie, pan przodem!
- Ach nie, pani!
- Co pan taki wesoły, panie Sitko? - zapytał zmęczonym głosem tata Łukaszka.
- Pracę dostałem!
- Gratuluję panu. A jaką?
- Na budowie!
- No i widzi pan! - rozpromieniła się mama Łukaszka. - Cieszę się, że dołączył pan do grupy jasnych ludzi, uważających, że Polska jest w budowie a nie w ruinie! A co konkretnie będzie pan budował?
- Stadion! - odparł równie radośnie pan Sitko.
- Jedzie pan w delegację? - zapytał tata Łukaszka.
- Nie, a dlaczego?
- To gdzie będzie budowa?
- Tutaj, obok. Na sąsiednim osiedlu!
- W naszym mieście? - zdumienie taty Łukaszka nie miało granic. - Ależ...
- Wie pani co - bezceremonialnie  pan Sitko przerwał zwracając się do mamy Łukaszka. - Ja zawsze myślałem, że ci Arabowie to... No, wie pani. Że są tacy... No, wie pani.
- Wiem - odparł przejętym głosem mama Łukaszka. - Przemawiał przez pana polski antysemityzm wobec Arabów. Ale teraz już tak pan nie uważa?
- Nie, proszę pani! - zawołał uszczęśliwiony pan Sitko. - Uważam, że nie ma się ich czego bać! To naprawdę w porzo ludzie!
- Jak ja się cieszę! - radość mamy Łukaszka sięgnęła zenitu. - A skąd ta zmiana? Czyżby zaczął pan kupować "Wiodący Tytuł Prasowy"?
- E... Nie. Ale po prostu dowiedziałem się, że jakiś szejk obiecał nam, wszystkim tu w mieście, mecze! No niechże pani to sobie wyobrazi... - rozmarzył się pan Sitko. - Tu, do nas, na osiedla zjeżdżają Spartak Paryż albo Makabi Londyn...

W miarę jak pan Sitko mówił z twarzy mamy Łukaszka znikał uśmiech, a na twarzy taty Łukaszka odwrotnie - pojawiał się coraz większy.
- Muszę pana zmartwić - przerwał wreszcie tata Łukaszka mężowi dozorczyni. - Myli się pan. Tak też coś od razu mi nie pasowało, jak pan zaczął mówić o budowie stadionu na sąsiednim osiedlu.
- Budowa jest - upierał się pan Sitko. - Teren ogrodzony, baraki stoją, Nic tam co prawda jeszcze nie zaczęli, ale już zwieźli część wyposażenia, jakieś dywany, a poza tym ja tam dostałem pracę!
- Budowa jest, owszem. Ale tablicy informacyjnej pan nie czytał?

Pan Sitko bąknął coś, że kiedy skończył opijać angaż było już ciemno, a tam słabe oświetlenie uliczne jest.
- To nie będzie budowa stadionu.
- Ciekawe czego w takim razie?! - zdenerwował się pan Sitko. - Gdzie ci wszyscy piłkarze będą grać, co?!
- Mój mąż ma rację - mama Łukaszka przyznała niechętnie. – To nie będzie stadion.
- Przecież szejk obiecał wszystkim mecze!!
- Meczet - mama Łukaszka zaakcentowała ostatnią literę i wyjęła najnowszy numer lokalnego dodatku do "Wiodącego Tytułu Prasowego". Na pierwszej stronie była piękna wizualizacja pięknego obiektu z wieżyczkami podpisana "Będzie meczet! Budowa ruszyła!".
- To coś zmienia? - spytał niepewnie pan Sitko. - Czy zamiast piłki nożnej będzie, nie daj Boże, żużel?
- Nie będzie ani piłki, ani żużla, ani Boga - i tata Łukaszka wyjaśnił przystępnie co to jest meczet.
- O - stropił się pan Sitko. - A po co to komu? Przecież u nas chętnych nie ma. W tej pani gazecie przecież ciągle się cieszą, że kościoły pustoszeją. To kto będzie chodził do tego meczetu?
- Uchodźcy - odparła mama Łukaszka z godnością.
- Ostatni uszedł latem, do Niemiec - przypomniał pan Sitko.
- Zawsze może ktoś przejść na nową religię - nie poddawała się mama Łukaszka.
- Jest w niej coś lepszego?
- Zakaz spożywania alkoholu.
- Proszę pani - roześmiał się serdecznie pan Sitko. - To się w życiu u nas nie przyjmie...

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.