Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 105 gości
S T A R T arrow Inne polityczne arrow wojny globalistów arrow Co tam panie w Islamistanie? Płonie namiocik w lesie... czyli o trójcy.
Wednesday 03 March 2021 14:53:30.32.
migawki
            Nie podają statystyki zgonów na covid osób, które już zaszczepiono i nabrały rzekomej odporności.

   My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

                                                                                                     Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił
 
W Y S Z U K I W A R K A
Co tam panie w Islamistanie? Płonie namiocik w lesie... czyli o trójcy. Drukuj Email
Wpisał: Zezowaty Zorro   
21.10.2015.

Co tam panie w Islamistanie? Płonie namiocik w lesie... czyli o trójcy.

 

Zezowaty Zorro

21 października 2015 Co tam panie w Islamistanie? Płonie namiocik w lesie... czyli o trójcy

-

Rwący strumień "uchodźców" jeszcze wezbrał po niedzielnym, lodowatym ale całkowicie biznesowym przyjęciu Makreli w Ankarze. Dyktator Erdogan, który zaledwie przed dwoma tygodniami załatwił sobie w potrójnym wybuchu zarówno sprawę wyborów, kolejne manifestacje kurdyjskiego PKK, jak i ponad stu jego aktywistów ze ścisłej czołówki - wszystko jednym ruchem - jest facetem ściśle do rzeczy. "Nasz sukinsyn" postawił Makreli ultimatum...

Trzy mld ojro na bieżące wydatki na 1,5 mln darmozjadów, koczujących w Turcji; szybkie wejście do EU i zniesienie wiz już od lipca. Hardball. Ojciec chrzestny.

Nie może dziwić, że oszołomiona brutalną szczerością Makrela kazała natentychmiast ogłosić kolejny "szczyt" samemu jego ekscelencji Junkierowi, co samo w sobie stanowi kopalnię informacji. Bowiem tymczasem wróble ćwierkają że rudy giermek Makreli, znany w archiwach Stasi pod pseudonimem "Oskar", w chwiejącym się w posadach ojrokołchozie nie ma najlepszej passy, a szczerze mówiąc całkiem podłą, gdyż czyści komuniści na czele z najszystszym z czystych bolszewikiem Schultzem zarzucają mu brak rewolucyjnej czujności i zapału, a nawet prawicowe odchylenia i lenistwo. Tak więc już w niedzielę nowy, najnowszy szczyt {shit} w sprawie "kryzysu uchodźców", a szczerze planowego najazdu muzułmańskich hord na serce Ojropy - przepraszam, oczywiście Rzeszy - Prusy centralne, będzie organizował wzór prawdomówności i negocjacyjnej sprawności, najszystszej krwi junkier {kiedy robi się poważnie, musisz kłamać!}. Pruski naturalnie, bo jaki inny?

Nie ma lekko Makrela, nie ma lekko rudy giermek, nie mają lekko eurobarany i nadwiślańskie lemingi, pędzone przez tutejsze, też nie nazbyt lotne pasterstwo, co tłumaczy z naddatkiem jego dobry, ubecki korzeń. Czy tow. Lisenko może kogoś "przekonać"? Myślę, że wątpię. Cham w drogim garniaku może co najwyżej przekrzyczeć.

Ale do rzeczy. Nie może dziwić w tych niepowtarzalnych okolicznościach przyrody, gdy szlaki turystyczne bardzo szybko się zamykają z racji nadciągających opadów śniegu, jak choćby bardzo malowniczy szlak przez Wołosate w Bieszczadach, że fala "uchodźców" jak na gwizdek runęła w poniedziałek z potrójną siłą, podobną i proporcjonalną do potrójnego argumentu Erdogana. Ten lubi trójcę, na podobieństwo samego Pana Boga, bowiem trójca, jak i szczególnie trzy asy w pokerze, jest bardzo skuteczna.

Trzy mld to chyba z erdogańskiej trójcy najsłabszy atut i najtańszy, patrząc na całokształt, bowiem najwyraźniej zaktywizowała się znaczna część {jedna trzecia?} koczowników i ruszyła w drogę. Rachunek by się z grubsza zgadzał, gdyż skrupulatne pruskie liczykrupy podają liczbę tegorocznych imigrantów/azylantów na okrągły milion {milion muzułmańskich najeźdźców watsonie, 1.000.000!}. Z potajemnych szacunków bundesamtu ds. imigracji wiemy natomiast, że na ten rok skrupulatne pruskie liczykrupy zaplanowały i oczekują przybycia aż 1,5 mln darmozjadów, co tłumaczy jednoczesny wybuch premiera Bawarii, bunt czołówki CDU oraz czołówki niemieckich przemysłowców - i jednoczesny zwrot Makreli o 180 stopni.

Dziś multi-kulti znów jest nieskuteczne i w ogóle totalna porażka. Tak więc przed nastaniem śniegów na trąbkę Erdogana, aby zadość się stało wymogom dramatu klasycznego, planów migracyjnych oraz logiki negocjacji z Ojca chrzestnego - w zgodzie z niepowtarzalnymi okolicznościami przyrody - na podróżniczy szlak wybiera się ok. pół miliona "uchodźców" {500.000 watsonie!}.

Węgry postawiły podróżnikom na całej granicy płot, więc podstawowy szlak został zablokowany. Alternatywna droga przez Serbię tymczasem się także zakorkowała, z prozaicznego powodu blokady i obrony słoweńskiej granicy przez wojsko. Transporty z "uchodźcami" są wysyłane w tym zakątku Bałkanów, niczym gorący kartofel w bałkańskim kotle, od granicy do granicy, w partyjce uchodźczego ping-ponga. Duża grupa wędrowców zwyczajnie utknęła z tego powodu na Słowenii niemal pod gołym niebem, a ściślej pod namiotami, których dzielni wojacy, broniący granic mają pod dostatkiem. Wygląda jednak na to, że nie tak sobie "uchodźcy" wyobrażali podróż pod skrzydła mutti Makreli, w związku z czym namioty zaczęły właśnie płonąć...

Bo dziś prawdziwych Cyganów już nie ma. Nawet wśród Arabów i Beduinów. Wszyscy chcą mieć klimę i alufelgi. Made in Germany, z potrójną gwiazdką na masce. Najpopularniejsza marka wśród tureckiej diaspory w Vaterlandzie. Nie wiedziałeś/aś?. Trójca. Zawsze przed oczami, niczym muszka przed snajperem...

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.