Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 124 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Marcin B. Brixen arrow Turniej czterech stoczni
Monday 26 October 2020 13:31:08.30.
migawki
 

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
Turniej czterech stoczni Drukuj Email
Wpisał: Marcin B. Brixen   
04.01.2016.

Turniej czterech stoczni

 

Marcin B. Brixen - 3 Stycznia, 2016 http://niepoprawni.pl/blog/marcin-b-brixen/turniej-czterech-stoczni

- Zimno! - mama Łukaszka po wejściu do mieszkaniu przytupywała nogami podczas zdejmowania płaszcza.
- Kto to widział chodzić po dworze w taki mróz - gderała babcia Łukaszka.
- Demokracji trzeba bronić bez względu na pogodę! - mam Łukaszka rozcierała policzki. - Czy upał czy mróz trzeba walczyć o wolność i swobody obywatelskie! Wy też moglibyście się dołączyć!
- A dzieje się coś złego? - spytał Łukaszek.
- No jak to! I jeszcze się pyta! Oczywiście, że dzieje się coś złego! Zobaczcie tylko przedruki prasy niemieckiej czy francuskiej! Wszyscy są zaniepokojeni tym co się dzieje u nas! Ale wy to oczywiście macie gdzieś i wolicie być zniewoleni przez dyktaturę, która na nic nie pozwala, wszystkiego zabrania i cenzuruje media! Co ty robisz?!

To ostatnie pytanie skierowane było do taty Łukaszka, który z pilotem w ręku zasiadł przed telewizorem.
- Chcę oglądać telewizję.
- Reżimową???
- Już nie jest reżimowa...
Mama Łukaszka zaczęła udowadniać, że telewizja prorządowa z założenia jest reżimowa.
- Kiedyś tak nie było - zauważył niby to zdziwiony tata Łukaszka.
- A tak w ogóle, to co teraz nadają? - spytał dziadek.
- Sport.
- No, to może obejrzyjmy - zaproponowała babcia. - Sport łączy a nie dzieli!
- Czy ja wiem - skrzywiła mama nos. - Trochę za dużo tego wymachiwania godłem powodujemy, że potem mamy kibicowskie bandy... Ale niech tam, obejrzyjmy.
- Zdaje się, że dzisiaj skaczą - wtrącił się Łukaszek.
- Jak to, już po? - zdumieli się wszyscy po włączeniu odbiornika.
- ...dzisiejsze zawody zostały przerwane już po pierwszej serii z powodu zbyt dużej fali - objaśnił prezenter.
- Jakiej znowu fali??? - Hiobowscy popatrzyli na siebie. Wszyscy oprócz mamy Łukaszka. Mama Łukaszka leżała na kanapie i zaśmiewała się do łez.
- Cha cha cha!! Ale macie miny!!
- To prawda - dziadek zerknął w lustro wiszące na korytarzu. - Wyglądamy jak pracownicy kancelarii prezydenta robiący inwentaryzację mienia po kadencji Konisława-Bromorowskiego.
- To nie są skoki, prawda? - spytała ostrożnie siostra Łukaszka.
- Oczywiście, że nie! - triumfowała mama Łukaszka. - Gdybyście czytali "Wiodący Tytuł Prasowy" wiedzielibyście, że od tej edycji jest Konkurs Czterech Stoczni!!
- I oni... - zaczął niepewnie tata Łukaszka i urwał bo na ekranie prezenter przeprowadzał wywiad z jednym z reprezentantów Polski.
- Po pierwszej serii w Innsburgu zajmował pan szesnaste miejsce.
- Tak. Liczyłem, że w drugiej serii poprawię swój wynik, tak było w dwóch poprzednich konkursach. Niestety, tutaj federacja zdecydowała się konkurs zakończyć już na pierwszej serii. Chociaż z mojego punktu widzenia pogoda była nadal taka sama, czyli kiepska.
- Dlaczego dopiero szesnaste miejsce?
- Ja wiem, że widzowie mają wysokie oczekiwania, ale ja niestety dopiero szukam formy. I dla mnie jest to aż szesnaste miejsce. Nie wiem co ja robię źle. Czy nierówno kładę stępkę, czy za wolno spawam poszycie kadłuba. No po prostu nie wiem.
- Dostaje pan jednak wysokie noty za styl.
- Tak, telemark przy kładzeniu spoiny opanowałem całkiem dobrze. Na treningach robię wszystko prawidłowo. A jak pora na zawody, to najczęściej spóźniam się z zepchnięciem kadłuba po pochylni. No nie wiem co jest.
- Właśnie, przecież ćwiczycie dużo w kraju.
- Ćwiczyć można, ale wie pan... My mamy tylko jeden obiekt. W Wiśle.
- Na Wiśle.
- Na Wiśle, ale w Wiśle. Stara stocznia rzeczna Wielka Kotew. A tymczasem tacy Austriacy, absolutna światowa czołówka trenują na swojej nowiutkiej stoczni morskiej. Jak my ich mamy dogonić?
- Słyszałem o nowych kombinezonach.
- No tak, nowe kombinezony to to ,czego nam teraz potrzeba najbardziej - rzekł z sarkazmem zawodnik, ale prowadzący tego nie zauważył i rzucił z uśmiechem:
- Zatem życzymy panu i wszystkim naszym zawodnikom powodzenia w ostatnim konkursie, na stoczni w Bischofshaven!
Poleciały reklamy oleju do silników samolotowych.
- A właściwie dlaczego nie ma już Turnieju Czterech Skoczni? - zapytał Łukaszek i wszyscy spojrzeli na mamę.
- No, tego... - bąknęła mama. - Islamistom się nie podobało.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.