Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 54 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow zamachy, piątkowe samobóje 16 arrow Do "run flat" wystarczy granat zaczepny, do "Paxa" potrzebna mina przeciwczołgowa. ZAMACH.
Tuesday 07 April 2020 06:59:16.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
       Czy głupota jest grzechem?
 
W Y S Z U K I W A R K A
Do "run flat" wystarczy granat zaczepny, do "Paxa" potrzebna mina przeciwczołgowa. ZAMACH. Drukuj Email
Wpisał: MatkaKurka   
06.03.2016.

To był zamach i nic innego….

Do run flat wystarczy granat zaczepny, do Paxa potrzebna jest mina przeciwczołgowa.

 

MatkaKurka 2016-03-05 http://kontrowersje.net/to_by_zamach_i_nic_innego

 

Nie mogło być dzisiaj felietonu na inny temat, po prostu nie mogło. Najważniejsze ze wszystkich ważnych rzeczy jest to, żeby znów się nie dać zaszczuć „spiskiem”. W krajach, gdzie ludzie traktują się poważnie procedury zabraniają durnym „dowcipnisiom” kpić z takich wypadków, jak ten Prezydenta Andrzeja Dudy.

Jeśli na grzywkę prezydenta USA narobi gołąb to połowa ochrony łapie bydlaka i odwozi do koronera, aby przebadał go na obecność toksyn, a druga połowa wiezie prezydenta USA do kliniki. W zrusyfikowanej i zgermanizowanej kolonii nadwiślańskiej proporcje są w zasadzie te same, tylko reakcje odmienne. Połowa narodu to tłuszcza, która rży i puka się w czoło, bo przecież „to normalne, że opony pękają”.

 

Pozostali nawet jeśli czują smród, zapobiegliwie apelują, aby głośno nie mówić o zamachu i nie narażać się na drwiny. A takiego! Drwiną to jest głupkowate stwierdzenie, że normą w przyrodzie są wybuchające opony w limuzynach prezydentów. Ile razy to się zdarzyło na świecie i jakiemu prezydentowi?

Przy takich wypadkach służby specjalne z definicji i na pierwszym miejscu podejrzewają zamach, co jest najbardziej logicznym wyjaśnieniem. Co jeśli nie planowana akcja może spowodować, że prezydent kraju, nie kolonii, ledwie uchodzi z życiem po detonacji opony? No co innego? Bieżnikowane kapcie? Spawana felga? Przypadek jeden na milion? To wszystko właśnie są najgłupsze z możliwych spiski, ale tak wytresowano i zaszczuto Polaków, że największe brednie stają się nauką, a nauka brednią.

Złożyło się wyjątkowo, ponieważ sprzedażą opon i felg zajmowałem się zawodowo, przez 15 lat, w tym przez 10 lat prowadziłem własną firmę. Nikt mi żadnego kitu i „dowcipu” o „pancernej oponie” nie wciśnie, choćby dlatego, że pancerne opony jak najbardziej istnieją, na dodatek sprzedawane są w ramach seryjnego wyposażenia.

Wiedza techniczna jest bezużyteczna, jeśli nie znamy konkretnych okoliczności zdarzenia i tak jest z wypadkiem Prezydenta Andrzeja Dudy. Nie wiemy co się stało, ale dysponując podstawowymi danymi możemy z całą pewnością powiedzieć, co się mogło stać. W BMW, którym jechał Prezydent Andrzej Duda dało się zamontować tylko trzy rodzaje opon: niewłaściwą, homologowaną i zamiennik. Jeśli chodzi o oponę niewłaściwą to sprawa jest prosta. Detonacja, którą można zobaczyć na filmie nagranym przez przypadkowego kierowcę, jest wręcz modelowa dla opony przeciążonej. Tak się zachowuje ogumienie, które ma niedostosowany indeks prędkości i nośności do mocy i wagi samochodu. Problem polega jednak na tym, że w rozmiarze 19 cali chińskich „zimówek” się nie spotyka, praktycznie wszystkie opony są produktami z najwyższej półki, ale niekoniecznie dostosowanymi do wymogów konkretnego i bardzo specyficznego auta. W tym miejscu przechodzimy do opony homologowanej. Według specyfikacji BMW 760 security, auto powinno mieć oponę typu Pax.

 

Jest to unikalny produkt na rynku, ale dostępny w normalnej sprzedaży, przez Internet można sobie zamówić  http://serwis-opon.net/pl-opony,nowe,opona,18406  , sam też sprzedałem parę takich opon. Opony te wymagają specjalnej felgi, na którą nie sposób założyć nic innego. Patrząc na poniższe zdjęcie i film, laik pojmie w lot, że coś podobnego może detonować tylko pod miną czołgową.

przekrój tej OPONY

Opona ma wewnątrz specjalną „twardą” konstrukcję, jakby koło w kole, które pozwala utrzymać przyczepność i jechać z prędkością do 100 km/h przez kilkadziesiąt kilometrów. Między bajki i spiski można włożyć brednie, że taka opona detonuje, bo „to normalne”. Nie, ta opona sama z siebie na strzępy nawet w teorii się nie rozsypie, trzeba jej pomóc i to niemałą siłą.

Ostatni wariant, czyli zamiennik jak sama nazwa wskazuje nie jest ideałem, ale nie jest też jakimś rażącym błędem, o ile nie mówimy o bezpieczeństwie głowy państwa. Załóżmy jednak, że „oszczędzamy” i zakładamy oponę typu run flat.

Wygląda to tak.

porównanie opon

To ogumienie ma słabsze rozwiązanie niż Pax i cała rzecz opiera się na wzmocnieniu kordu, szczególnie profilu, na którym wylewa się tak grubą warstwę gumy, aby po przebiciu można było jechać na wzmocnionych bokach. Run flat też może się rozerwać na strzępy, dajmy na to po najechaniu na pług czteroskibowy, ale opona nadal zachowuje przyczepność i nie ma mowy o kręceniu piruetów na drodze.

Na „kapciu” również można przejechać kilkadziesiąt kilometrów z maksymalną prędkością 80 km/h. Dysponując tylko tak skondensowaną wiedzą łatwo sobie odpowiedzieć, co się mogło stać. Na pewno doszło do detencji opony i przy niewłaściwym ogumieniu to nic nadzwyczajnego, wręcz naturalna kolej rzeczy. Przy zamienniku run flat, rozerwanie opony jest możliwe, ale nie na takie strzępy jak było widać i auto nie wpada w takie tarapaty, w jakie wpadło.

Przy oponie Pax ani detonacja, ani tak gwałtowne obrócenie auta nie chodzi w grę, bo po to te opony zostały wynalezione, aby zapobiegać podobnym zdarzeniom. Nie ulega zatem wątpliwości, że we wszystkich trzech przypadkach mieliśmy do czynienia z zamachem na Prezydenta Andrzeja Dudę.

W pierwszym to było zaniedbanie i pewny kryminał dla osoby odpowiedzialnej, w dwóch pozostałych oponom musiał ktoś pomóc wybuchnąć i nie mógł to być pocisk z kałasznikowa, bo i run flat i Pax to wytrzymują. Do run flat wystarczy granat zaczepny, do Paxa potrzebna jest mina przeciwczołgowa.

Rozwiązanie zagadki jest banalne. Powiedzcie mi jaką oponę założono do BMW Prezydenta Andrzeja Dudy, a ja Wam powiem jak i kto chciał Prezydenta zabić.

Zmieniony ( 06.03.2016. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.