Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 105 gości
S T A R T arrow Kościół arrow przeciw zboczeńcom arrow Kościoły w Niemczech przestały być postrzegane jako Dom Boży. Propaganda zboczeń. Westerwelle.
Friday 04 December 2020 22:16:58.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Kościoły w Niemczech przestały być postrzegane jako Dom Boży. Propaganda zboczeń. Westerwelle. Drukuj Email
Wpisał: Giuseppe Nardi   
08.04.2016.

Kościoły w Niemczech przestały być postrzegane jako Dom Boży. Propaganda zboczeń.

 

Niemcy: pogrzeb znanego homoseksualisty i protestanta... w katolickim kościele

2016-4-8 pch24

 

W Niemczech słabnie wiara w realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Przedstawiciele Kościoła robią natomiast wiele, by okazać swoją aprobatę dla homoseksualizmu. To wnioski, jakie płyną z ceremonii pogrzebowych byłego wicekanclerza Guido Westerwellego.

W połowie marca zmarł były niemiecki wicekanclerz i minister spraw zagranicznych, Guido Westerwelle. Polityk liberalnej FDP od lat chorował na raka. Ekumeniczne nabożeństwo pogrzebowe odbyło się w katolickiej bazylice św. Apostołów w Kolonii. Westerwelle był protestantem, a do tego homoseksualistą zupełnie otwarcie żyjącym w oficjalnym jednopłciowym związku. Dlaczego zatem nabożeństwo ekumeniczne zorganizowano właśnie w katolickiej świątyni?

Na to pytanie próbuje odpowiedzieć na łamach portalu Katholisches.info katolicki publicysta Giuseppe Nardi.

„Czy kościół, nieważne jakiego wyznania, jest tylko przedsiębiorstwem świadczącym usługi, które można zamawiać wedle woli na osobiste potrzeby? Czy przedstawiciele Kościoła chcą wykorzystać śmierć Westerwellego do faktycznego uznania homoseksualizmu przez Kościół katolicki? Takie wykorzystanie kościoła to nie osobny przypadek, ale narastająca tendencja" - pisze Nardi.

Publicysta wskazuje, że kościoły w Niemczech przestają być postrzegane jako Dom Boży. Są wykorzystywane do najróżniejszych celów. Stają się przestrzenią dla wystaw artystycznych i fotograficznych, planem filmowym, salą bankietową, klubem dyskusyjnym grup reformistycznych. Zdaniem Nardiego może to świadczyć o wciąż słabnącej wierze w realną obecność Chrystusa w Eucharystii, będąc zarazem rozpaczliwą próbą przyciągnięcia ludzi do pustych kościołów różnymi "atrakcjami".

Westerwelle był członkiem "Kościoła" Ewangelickiego w Nadrenii, pruskiej wspólnoty zrzeszającej luteranów i kalwinistów. Jak przypomina Nardi, Westerwelle ujawnił się jako praktykujący homoseksualista w 2004 roku, podczas przyjęcia zorganizowanego z okazji 50. urodzin Angeli Merkel. Zjawił się na nim ze swoim partnerem, chociaż na sali obecny był też kardynał Karl Lehmann. W sześć lat później Westerwelle wszedł ze swoim partnerem w oficjalny związek partnerski.

Sprawa nabrała wielkiego rozgłosu, bo Westerwelle był w tym okresie wicekanclerzem i ministrem spraw zagranicznych. "Jego zachowanie... można ocenić jako skuteczne lobbowanie na rzecz homoseksualizmu" - pisze Nardi.

Pomimo tego 2. kwietnia w katolickiej bazylice św. Apostołów w Kolonii odbyło się ekumeniczne nabożeństwo pogrzebowe. Kazanie wygłosił katolicki ksiądz z Berlina, Karl Jüsten, przewodniczący Biura Katolickiego, instytucji episkopatu ds. kontaktów z politykami. Wygłoszone słowo było nie tylko pochwałą Westerwellego. Jak pisze Nardi, ks. Jüsten zwracał się bezpośrednio do obecnego w kościele partnera zmarłego polityka, oczywiście nie po to, by napiętnować zdrożność związków homoseksualnych.

„Rozdźwięk między homoseksualizmem Westerwellego a Kościołem katolickim nikogo nie zainteresował ani nikomu nie przeszkadzał. Nawet przedstawicielom Kościoła" - wskazuje Nardi. W jego ocenie istnieje duże prawdopodobieństwo, że wysokie czynniki kościelne w Niemczech chciały wykorzystać pogrzeb polityka do zamanifestowania nieformalnej akceptacji dla związków jednopłciowych. Nawet za cenę tak wyraźnego nadużycia świętej przestrzeni.

Pach  Źródło: Katholsiches.info

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.