Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 138 gości
S T A R T arrow Kościół arrow FATIMA arrow Współczesny świat czeka surowa kara Boża
Sunday 24 January 2021 20:25:47.31.
migawki
 

24.01.2021 Bielsko Biała – 83 comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy i Msza święta w rycie klasycznym za Ojczyznę

My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a przecież to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

To całe aj-waj o szczepieniach celebrytów celowe: By ludziki poczuły zazdrość i zaczęły się pchać do szczepień.

Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił.

Yes! Yes! Yes! Polska ma pierwszą kobietę GMO! POLSKA WIELKI PROJEKT rozpoczęty!  

Była "pomroczność jasna", teraz jest "dobrowolność obowiązkowa"

Skuteczność penicyliny nie została udowodniona w kontrolowanych badaniach klinicznych, lecz w praktycznym jej stosowaniu w leczeniu rannych żołnierzy podczas II wojny światowej.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Współczesny świat czeka surowa kara Boża Drukuj Email
Wpisał: Antonio Borelli Machado   
18.01.2017.

Współczesny świat czeka surowa kara Boża

 

Arkadiusz Stelmach

16 stycznia 2017  [Jest to powtórka wywiadu sprzed paru lat. Aktualna. md]

 

http://www.ekspedyt.org/redakcja/2017/01/16/57406_wspolczesny-swiat-czeka-surowa-kara-boza.html

 

W drugiej połowie minionego wieku ośrodki decyzyjne Kościoła katolickiego owładnęło gorączkowe pragnienie pojednania z nowoczesnym światem – ze wszystkimi jego aberracjami. Orędzie fatimskie zapowiadające Bożą karę dla świata coraz głębiej pogrążającego się w grzechu stało w rażącej sprzeczności z tym duchem – mówi Antonio Borelli Machado, badacz objawień fatimskich, członek Akademii Maryjnej w Aparecida, autor bestsellerowej książki Fatima – orędzie tragedii czy nadziei? w rozmowie z Arkadiuszem Stelmachem.

 Jaki jest związek kryzysu w Kościele z objawieniami fatimskimi?

– Przede wszystkim powinniśmy dostrzec i dobrze zrozumieć punkt ciężkości obecnego kryzysu Kościoła. Zazwyczaj kiedy się mówi o kryzysie w Kościele, chodzi o słabą wiarę ludzi Kościoła: zarówno świeckich, jak i konsekrowanych: kapłanów, zakonników i zakonnic, hierarchii.

Ale kryzys Kościoła powinien być widziany w dwóch aspektach, z których ten drugi jest nieporównanie ważniejszy. Chodzi mianowicie o cel, jaki Kościół obiera, realizując swoją misję. To jest właśnie kwestia najwyższej wagi, ponieważ błąd popełniony przy wytyczaniu celu, skutkuje nieporównanie poważniejszymi problemami niż błąd w doborze środków prowadzących do celu słusznie obranego.

Główna przyczyna choroby Kościoła w naszych czasach polega na błędnie obranym celu.

Co to za cel?

Ugoda z nowoczesnym światem. To błąd, ponieważ nowoczesny świat opiera się na fałszywych założeniach – przeciwnych zasadom ewangelicznym. Dlatego Kościół nie może ustanowić dobrych stosunków z takim światem. I stąd całe zamieszanie, które zaistniało w Kościele w wyniku ogłoszenia tego celu w konstytucji duszpasterskiej Gaudium et Spes.

Czyżby dlatego nie ujawniono treści trzeciej tajemnicy fatimskiej w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, jak to poleciła Matka Boża?

– Owszem. Życie Kościoła w drugiej połowie XX wieku naznaczyły trzy cele polityczne i religijne najwyższej wagi. Pierwszym była ugoda Kościoła ze światem nowoczesnym, drugim – watykańska Ostpolitik, czyli ugoda Kościoła z komunizmem, trzecim zaś – wdrażanie dyrektyw Soboru Watykańskiego II, które miały na celu tę właśnie podwójną ugodę.

 Czy trzecia tajemnica fatimska w jakiś sposób kolidowała z tymi dążeniami?

– Podczas specjalnej sesji z okazji ogłoszenia treści trzeciej części tajemnicy fatimskiej, 26 czerwca 2000 roku, znany pisarz i watykanista Gian Franco Svidercoschi, zastępca redaktora „Osservatore Romano” zadał pytanie o powody, które skłoniły papieży do odroczenia ujawnienia trzeciej tajemnicy dokładnie o czterdzieści lat od oczekiwanej daty. Wyraził też zatroskanie, czy Kościół nie zapłacił zbyt wysokiej ceny za tak długie milczenie na ten temat – czy owo milczenie nie leży aby u podłoża licznych skandali, do jakich doszło w Kościele?

Przewodniczący sesji kardynał Joseph Ratzinger odpowiedział bez wahania: Z pewnością decyzja trzech papieży, by nie publikować trzeciej tajemnicy nie wiązała się z dogmatem, lecz z rozwagą. Można zawsze dyskutować o roztropności jakiejś decyzji i pytać, czy z politycznego punktu widzenia jakaś inna roztropność nie byłaby lepsza. Nie należy zatem dogmatyzować tej postawy papieży. Niemniej jednak, rozważając tę kwestię retrospektywnie powiedziałbym, iż z pewnością płacimy cenę za spekulacje, jakie miały miejsce przez ostatnie dekady. Z drugiej jednak strony, sądzę, że właściwym było poczekać na moment, w którym zyskaliśmy spojrzenie w retrospektywie. W roku 1960 byliśmy u progu soboru – z wielką nadzieją na możliwość ustanowienia nowej, pozytywnej relacji między światem a Kościołem, a także na otwarcie zamkniętych drzwi komunizmu. To samo tyczy się jeszcze czasów papieża Pawła VI: znajdowaliśmy się jeszcze, by tak to ująć, w procesie trawienia soboru. W tym kontekście treść trzeciej tajemnicy nie znalazłaby dla siebie właściwego miejsca. Tak samo było zaraz po zamachu na Jana Pawła II: w tamtym momencie tekst trzeciej tajemnicy również nie spotkałby się, jak mi się wydaje, z wystarczającym zrozumieniem. Myślę – bez dogmatyzowania owej decyzji, jednak ze szczerym osobistym przekonaniem – że w sumie dobrze było poczekać na koniec wieku, by zyskać bardziej całościowy ogląd, i móc lepiej zrozumieć objawione w owej wizji prawdziwe wezwanie i prawdziwe wskazówki.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie „Polonia Christiana”.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.