Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 54 gości
S T A R T arrow Podśmiewajki (zanęta...) arrow podśmie.. wajki arrow Mleko Debilon poproszę... i plastry na fallusy :) :) :) Halopopierdol
Friday 06 December 2019 19:00:53.28.
W Y S Z U K I W A R K A
Mleko Debilon poproszę... i plastry na fallusy :) :) :) Halopopierdol Drukuj Email
Wpisał: Halopopierdol   
19.01.2017.

Mleko Debilon poproszę... i plastry na fallusy :) :) :)

Halopopierdol

 

 

16 stycznia 2017 http://mamabezrecepty.pl/2017/01/16/mleko-debilon-poprosze

 

Zapewne większości z Was praca w aptece kojarzy się tylko z kontaktem z chorymi, noszeniem leków i rozszyfrowywaniem bazgrołów na receptach. Nuda jak cholera…

Na szczęście jesteście Wy, czyli nasi Pacjenci i Wasza wspaniała rozbudowana wyobraźnia, powodująca przekręcanie nazw leków, czasami tak wybitnie zmienionych, że nie mamy pojęcia o co chodzi .

Poniżej najsympatyczniejsze przykłady nazw leków umilające nasz nudny dzień w aptece

 

Kochana pani magister, poproszę:

mleko Debilon (Bebilon),

Aspiryna z Bayernu (Aspiryna firmy Bayer),

Ajax (Alax),

syrop paraśluzowy, syrop prawośluzowy, syrop przeciwślazowy, syrop jednośladowy, syrop lewoślazowy (syrop prawoślazowy),

Halopierdol, Halopopierdol (Haloperidol),

porost islamski, porost irlandzki (porost islandzki),

wiaderko na mocz, kubeczek na mocz, słoik na mocz,

pastylki Tymianek i nabiał (Tymianek i podbiał),

Stoperan do uszu (stopery),

test przeciwciążowy,

plastry z tygrysem, jaszczurką, wężem diabłem, krokodylem, lwem, paszczą (plastry FastPlast, które mają na opakowaniu smoka ziejącego ogniem),

henna (Xenna),

sexolete (Septolete),

maść cyjankowa (cynkowa),

Ave Maryja, Ale Maryja, tabletki do podróży (Aviomarin),

nasienie koziorożca, kazirodka, nasienie jednorożca (kozieradka),

olejek z osiołka (z wiesiołka),

Ekshumisan (Espumisan),

czopki nitroglicerynowe (czopki glicerolowe),

tabletki Kosmitki (Marsjanki),

witaminy z szerszeniem (z żeń-szeniem),

maść z sadła świetlika, maść z jadu świstaka (maść z sadła świstaka),

liść sedesu (liść senesu),

maść z zęba diabła, maść z diabelskiego nasienia (maść z czarciego pazura).

 

Nazwy nazwami, jednak jest coś, co powtarza się chyba w każdej aptece i co farmaceuci uwielbiają. Mianowicie zdanie:

 

Nie pamiętam jak to się nazywało, ale jak mi pani pokaże to będę wiedział, że to ten lek

=================

 anonim napisał: I jeszcze „kość manska” powinna być. Oczywiście chodzi o maść końska.

Dorota napisała: Myślałam że to tylko u mnie w aptece! A tu większość sie powtarza!
Dodałabym jeszcze

- Rubinoskorbin, maść na końskie pęciny i striptiz (strepsils) :)))))

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.