Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 16 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Kultura 16 arrow Ni ma jak Lwów - Na Kliparowi za rugatkami
Thursday 29 October 2020 05:15:07.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Ni ma jak Lwów - Na Kliparowi za rugatkami Drukuj Email
Wpisał: Ni ma jak Lwów   
06.02.2017.

Ni ma jak Lwów -

 

Na Kliparowi za rugatkami

mnieszkała sobi z rudzicielami

pienkna jak aniuł, gruba jak kiszka,

na imi mniała: panna Franciszka.



A ojcic panny,
ży był rzyźnikiem,

Codzienni
świni zabijał z kwikim,

on człowikowi móg wypru
ć kiszki,

taki był tatu panny Franciszki.



A matka panny za ladu stała,

Co ojcic zar
żnuł, ona sprzydała,

i sprzydawała szpundery, kiszki,

to była matka panny Franciszki.



A niedaleku ud ich zagrody

mnieszkał sy, mnieszkał fryzjerczyk młody

i co dzi
ń ranu kupował kiszki,

bo bardzo kochał panny Franciszki.



Ty tajimnicy ojcic wynykał,

rzek: ni dla ciebi córka rzy
źnika

i chocia
ż co dziń kupujisz kiszki,

to ni dustanisz panny Franciszki.



Ten wyruk straszny jak wysłuchali,

z
żalu si bardzu roztyłypali

i chocia byli w
życia ruzkwici,

pustanowili zako
ńczyć życi.



Bidny fryzjerczyk zalał si łzami

i kupił kiszki zy strychninami,

A byłu tego dwa metra blisku

i zjedli razym z pannu Franciszku.



A kiedy zjedli, zara puczuli,

ży si tu kichu na amyn struli,

ży kres ich życia nadchodzi bliski.

Tak si zako
ńczył romans Franciszki.



Na Janów razym ich wytaskali,

a na nagrobku tak napisali:

„Tu le
ży on i panna Franiszka,

przyczyna
śmierci — zatruta kiszka”.



A na Janoskim ciemna mugiła

trupy kuchanków na amyn skryła.

Sta
ń tu, przychodniu i klenknij blisku,

westchnij nad bidnu pannu Franciszku.



Pomódl si tak
ży i za fryzjera,

bo gu tu miło
ść przywiodła szczera,

on tu z nio le
ży z takij przyczyny,

ży w kiszkach byłu dużu strychniny.



Z ty upuwie
ści morał wynika:

Ni kochaj nigdy córki rzy
źnika,

bu mo
żysz życi zakończyć lichu

i jak tyn fryzjir zatru
ć si kichu.

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.