Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 74 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Publicyści inni 17 arrow Kto kogo zasymiluje
Tuesday 20 October 2020 08:19:01.30.
W Y S Z U K I W A R K A
Kto kogo zasymiluje Drukuj Email
Wpisał: Jerzy Targalski   
09.03.2017.

Kto kogo zasymiluje

 

Jerzy Targalski 3.3.2017  kto-kogo

 

 

Z całej Polski słyszę jednorodny przekaz: wszędzie awansują ludzie starego układu. Najbardziej poszukiwani są zasłużeni w epoce miłości w wyrzucaniu ludzi nieprawomyślnych, posłuszni, nijacy lub z powiązaniami z notablami starych elit władzy jawnej i ukrytej.

Wymiana, jeśli ma miejsce, dotyczy tylko kierownictwa i nie może dotknąć nikogo poza nim. Starzy będą pracować dla Polski pod nowym światłym przywództwem. Oficjalną przyczyną jest rzekomy brak kadr w notesie baronów, zaś naukowe wyjaśnienie mówi, iż stare elity są tak silne, że wbrew nim nic nie da się zrobić. Trzeba więc je pozyskać, czyli zasymilować.

Ludzie, którzy przetrzymali okres represji PO z podniesioną głową, są niepotrzebni, ponieważ są zahartowani w walce, samodzielni, mają własne zdanie, więc nie będą służyć baronom, tylko sprawie. W działaniu pozostaną wierni swoim poglądom, a takich nikt nie potrzebuje. Stanowią nawet zagrożenie, bo nie mianują kuzyna lub siostry Zdzicha, co siedział w ławce ze Zbychem.

Pozostaje im więc tylko zmywak. Cóż mogą zrobić, jak zaszkodzić baronom? Przecież nie mają ukrytej władzy ani zasobów, a na wyborach „i tak będą na nas głosowali. Przecież nie wybiorą pederastów!”.

Wszelkie zmiany zaczynają się od gromkich zapowiedzi o tworzeniu nowych instytucji, wymianie kadr, nowych mechanizmach awansu, potem wrzawa powoli jest wyciszana i wszystko kończy się na akceptacji starych układów, w które wsiąkają nowi i nawet nie zdają sobie sprawy, jak szybko stają się ich niewolnikami. „Przecież muszę prowadzić grę, bo mnie wykończą” – tłumaczą odnowiciele, mianując ludzi skompromitowanych na odpowiedzialne stanowiska, gdyż ich patroni mają wpływy, które liczą się w grach personalnych. No i żeby starzy nas wreszcie zaakceptowali i przytulili. Chcemy być jak oni!

W tej sytuacji wymiana kadr i generowanie nowych elit państwowych skończą się szybko asymilacją à la Orwell.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.