Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 110 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Agentura II arrow Gdzie jest Wróg? Rola śpiochów i jazgotu medialnego
Thursday 02 April 2020 13:43:47.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
       Czy głupota jest grzechem?
 
W Y S Z U K I W A R K A
Gdzie jest Wróg? Rola śpiochów i jazgotu medialnego Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
20.05.2010.

Gdzie jest Wróg? Rola „śpiochów” i jazgotu medialnego

Jacy są współzawodnicy w Grze o Świat?

Triumf brutalnego Zła, Kłamstwa, a PRAWDA.

Mirosław Dakowski

STARE wróciło? W czasach niesłusznie zwanych „minionymi”:

Amerykanin: Czy to prawda, że u was w GUŁAGU siedzi 6 325 600

niewinnych osób? Ruski (czyli KGB): „A u was niegrow bijut!”

1. Co najważniejsze?

Co jest dla Polaków, dla Polski teraz najważniejsze? Wielu rozsądnych  mówi: „Wybory prezydenckie”. Nie neguję, że to ważne. Stąd powstał tekst „Dupki, pokurcze...” Mówi on, że w sytuacji zmienionej przez Katastrofę czy Zamach, nie wolno rozpraszać sił. Czeka nas przecież prosty wybór, a nie wybory. Plebiscyt. Między rządami sprywatyzowanych (i powiązanych międzynarodowo) „służb” czy mafii, a rządami grupy usiłującej być patriotyczną. Dla sceptyków pisałem tam: wybór między syfilisem a katarem.

Ale zwracam uwagę iż teraz, od 10 kwietnia, przeprowadzana jest ogromna propagandowa operacja. Odbieranie nam nadziei, szerzenie strachu i zamieszania. M. inn. poprzez jazgot medialny. Uaktywniły się tuby propagandowe Wroga.

Stąd - najważniejsze jest dla nas poznanie Prawdy o Katastrofie czy Zbrodni. Konsekwencje poznania prawdy nie mogą być - na dalszą metę - złe dla nas, szkodliwe. Gdybyśmy natomiast poddali się, możemy się już nie dźwignąć. O tym niebezpieczeństwie mówią poniższe rozważania. I proponują drogi wyjścia.

2. Konflikt Szatana z Czartem

[uwaga: Kogo drażnią i żenują poniższe obrazy, czy powyższy tytuł, „taki” język, proszę, niech skoczy do punktu 4 („Rozwiązania...”). Potem może tu wrócić, lub przerwać czytanie. Inni mogą czytać ciurkiem... ]

 W języku meta-politycznym można by to skrótowo wyrazić, że Szatan (w UE i USA) respektuje na razie „autonomiczność” Biesów i Czartów ( w Rosji i Chinach, czyli ChRL). I „dialogują”. Ale wiemy, że nad nimi stoi (raczej: siedzi na trzynastym Krześle) Syn Poranka, Lucyfer - i uśmiecha się. Jaki Plan posiada i udoskonala On, Lucyfer?

Cytowałem na Stronie  [zob.pod : Kościół arrowMalachi Martin ] sporo fragmentów z Windstept House Malachi Martina – no i dostępny jest Epiphanius. [Lepiej te książki przestudiować, niż szkodzić swym niedouczonym a panicznym pisaniem]

Można się tylko domyślać i wnioskować na podstawie dotychczasowych realizacji. Są to więc jedynie mocno uzasadnione DOMYSŁY.

W tym Planie są na pewno katastrofy gospodarcze i finansowe, ale jest już też miejsce na wielki konflikt zbrojny. Czy rozpocznie się od np. prowokacji z budową Trzeciej świątyni na wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie? Wtedy Plan polegałby na rzuceniu miliarda muzułmanów przeciw „cywilizacji Zachodu”. A na pewno Lucyfer dorzuci tu hasło „rżnij chrześcijan”.

Czy też „Zachodowi” będzie nakazane (przez jego szatańskich „mędrców”) „ujrzenie zbrodni Rosji” i w tej części świata (Iran, Rosja) ustalą początek krwawej części planu? Jaką rolę mają do odegrania Chiny, też rządzone obecnie przez jakiegoś Złego (Dowód np. krwawa rzeź niewiniątek, por.  abortion  oraz : zamilczana zbrodnia ) Różni „politolodzy” mogą sobie budować kariery z pisywania o tym. Jest to jednak jałowe - piszą akurat to, co im podrzucają „z góry”. Lub piszą „political fiction”. MY jednak – trzódka Pana Boga [Mam nadzieję, że większość Polaków chce do tej trzódki należeć] - musimy widzieć prawdziwą skalę konfliktu.

3. Dwa sztandary

Jest to odwieczny lecz doprowadzany do ostateczności konflikt między Bogiem a Jego adwersarzem. Między Dobrem i Prawdą, a Złem i Kłamstwem. Są tylko DWA sztandary: Sztandar Chrystusa – oraz Lucyfera. I żadne dialogi, pojednania tu nie są możliwe. „Nie ma takiej opcji”, jak mówią dzieci. Czyli ci lansujący daleko (i głęboko) idące „porozumienia”, tym samym przechodzą do obozu Wroga. A tego robić - na dłuższa metę - nie warto (w sensie: nie opłaca się! - to argument dla zastrachanych).

Oczywiście w tak dramatycznej, szczególnie w Polsce, atmosferze i sytuacji, strach jest czymś naturalnym. Ale musimy walczyć.

Dla kuszonych: Nie warto faktu poddania się łagodzić tchórzliwym „ależ chyba nic się nie stało, to przykry wypadek, ale daje nam szansę pojednania”, ani tym bardziej łaszeniem się do mordercy.

Rzeczywistość zawsze była czarno-biała. Ale teraz, w czasach Odstępstwa, coraz więcej osób dostaje szansę, by to zobaczyć.

Ten meta-język nie podoba się większości wychowywanej przez co najmniej dwa pokolenia w ateizmie, pogardzie dla logiki, braku szacunku dla Prawdy. Rozumiem to. Ale on doprowadza do zdrowych i zbawiennych skutków – na skróty. Ci którzy go nie zechcą zaakceptować, a są Polakami, niech choć trzymają się logiki i też szukają Prawdy o Katastrofie. Niech nie powodują się jednak panicznym strachem. Niech nie ośmieszają się szukaniem spisku „zielonych ludzików” tam, gdzie widzą „dymiący nagan”.

W świetle metody „dwóch sztandarów” analiza obecnych konfliktów jedynie w kategoriach konfliktu Szatana z Biesem (dla preferujących inny język: konfliktu UE i globalistów Zachodu z reżimem rządzącym Rosją) - prowadzi na manowce, nie może być owocna. Przeciwstawiane ich „interesów” umniejsza skalę sprawy.

Jeśli to Bies planował zamach, to wcześniej zapewnił sobie nie-interwencję Szatana. Przecież USA i NATO maja aktualne zdjęcia satelitarne, również okolic Smoleńska rankiem 10 kwietnia. Już przed ćwierć wiekiem chwalili się, że z kosmosu mogą przeczytać tytuł gazety u przechodnia na ulicy. Widziałem takie zdjęcia.

Tam jest na pewno przeprowadzona analiza toru lotu „tutki” w ostatnich minutach i sekundach lotu. Czemu minister spraw zagranicznych (tutejszy, Radek S) o te zdjęcia i analizę nie wystąpił? A może są? tylko my nic nie wiemy?

4. Rozwiązania i dowody - skomplikowane lub proste

W matematyce istnieją złożone problemy, dla których przez dziesięciolecia, a czasem nawet stulecia, nie można znaleźć rozwiązania czy dowodu prawdziwości. Lub - dowodu nierozwiązalności. Drogi radzenia sobie z takimi zadaniami są, dla różnych umysłów, bardzo różne. Niektóre drogi dowodzenia wymagają setek stron lematów, procesów tworzenia i udowadniania równań pomocniczych. Przypomina to marsz - bez maczety- przez dżunglę tropikalną. Inni widzą rozwiązanie. I jakoś, może błyskiem geniusza - zauważają prostą i krótką doń drogę. Widziałem kiedyś prace doktorską z nieznanej mi odnogi matematyki, której to pracy istota zapisana została na połowie strony.

W szkole „pani od matematyki” rozwiązywała zadanie na dwóch czy trzech tablicach. Rozwiązała zresztą z błędem. Dziewczynka, nauczona na dobrych korepetycjach, rozwiązała je... w dwóch linijkach. „Pani” była najpierw oburzona. Tyle jej pracy - a tu „mała” w dwóch linijkach... Trzeba przyznać, że jednak uparte dziecko spowodowało, iż pani się zgodziła. I nie dała „pały”, lecz „szóstkę”.

Podobnie bywa przy rozwiązywaniu zadań związanych z wytrzymałością materiałów i urządzeń, z jakością szkolenia ludzi (pilotów i kontrolerów ruchu), czy sprawą terroryzmu państwowego.

W przypadku tego ostatniego dez-informatorom chodzi o to, by „obcinać” wszystkie, wyłaniające się hipotezy rozsądne i prowadzące do celu wątki śledztwa, a końce w wodę. Do tego potrzebują skomplikowanych, wielo-wątkowych hipotez. Oraz - obudzenia „śpiochów”.

My także mamy takie, na skróty, dojścia do Prawdy, nie wolno nam ich się bać!

Są nam objawione dwa tysiące lat temu.

5. STRASZNA hipoteza

Bierność i zajęcie się drobiazgami oraz dziwne występy w Youtube do „ruskich” (JK), szukanie „sojuszów” - przez resztkę „polityków patriotycznych” może wskazywać na to, że oni ZNAJĄ PRAWDĘ . Prawdę o przyczynie Katastrofy. Gorzej, że znają czy mają DOWODY, kto i jak Katastrofę przygotował i popełnił. A w każdym razie wiedzą, gdzie i jak można zdobyć te dowody. Ale - nie chcą, „nie mogą” tego Narodowi ujawnić. Chodzi tu (może) o to, że boją się o resztkę swojego życia. To byłoby jakoś zrozumiałe, choć świadczyłoby o niewielkim kalibrze tych ludzi.

Obawiamy się jednak, że tłumaczą się przed sobą czy podwładnymi, iż „naród nie dorósł do poznania prawdy”, należy więc ją - dla jego dobra - ukrywać. Współdziałać w ukrywaniu. Gdyby tak było naprawdę, to ten grzech pychy byłby niewybaczalny. NIGDY.  Komentarz Czytelniczki: Też myślę że oni znają prawdę o zamachu. Myślę jednak, że jeśliby ją ujawnili, to cóż zostaje??? Powinna wtedy być chyba wojna z Rosją... Rosja może wkroczy do Polski pod pretekstem ataku uprzedzającego[....]

6. Generowanie Panicznego Strachu – i „śpiochy”

Skąd nagle pojawiły się tak silne i różniące się pochodzeniem oddziały sowieto-filów?

W tak decydującym dla Polski momencie rozsądnym Polakom nie wolno generować szumów, dziwnych hipotez. To robi się teraz „taśmowo”.

Np. argument, że „to na pewno nie Rosja” , to „agenci obcych wywiadów”. Cytuję: Wtajemniczeni w plany zamachu agenci obcych służb czekali więc w pobliżu miejsca, w którym miał się rozbić celowo tam właśnie naprowadzony samolot. Kilka minut po katastrofie byli już na miejscu. Jeden z nich nagrał filmik na telefon komórkowy. Celowo [....] Inni agenci pospiesznie zbierali szczątki samolotu, przedmioty należące do zabitych pasażerów czy nawet przyrządy nawigacyjne. Zanim na teren katastrofy dotarła rosyjska policja i agenci FSB przedstawiciele obcych służb (obładowani “bagażem”) zniknęli. Przedmioty wyniesione przez nich do dzisiaj podrzucane są na miejscu katastrofy. Mają wywoływać nadal podejrzliwość o niedbałość i mataczenie w śledztwie ze strony Rosji.

Takie naiwne dyrdymały pisze człowiek (A..), z litości jeszcze nie podaję nazwiska), którego dotąd miałem za uczciwego. Mam jeszcze nadzieję, że nie śpioch. A nie potrafię go od 10-ciu dni skłonić do udzielenia odpowiedzi, na poszczególne argumenty zebrane w logicznym, klarownym artykule, p. np. tu:   Dymiący nagan”. Opowiada - dosłownie „od rzeczy”: ... na temat filmiku „ze strzałami”. Na rozpaczliwie powtórzone przeze mnie pytanie o stosunek do argumentów w „Dymiącym naganie”,  a wreszcie na pytanie: czy ten artykuł czytał, odpowiada, że „czytał wszystkie artykuły na mej stronie”. Widocznie proces „odcyfrowywania i składania bukw” przebiega u pana (A..) poprawnie, ale procesy myślowe mogące pomóc w zrozumieniu jedynie przecież pięciu kodycyli z „Dymiącego nagana” - w ogóle zostały zahamowane.

Liczni autorzy podobnych infantylnych historyjek chyba nie zdają sobie sprawy, jak ośmieszają bronionego przez siebie Chozjaina. Wykazują zupełną (jakoby) nieskuteczność i bezsilność tych licznych FSB czy KGB (tajnych i dwupłciowych), których śmiertelną i brutalną skuteczność mogliśmy doświadczyć od przeszło 90-ciu lat. Takie opowiastki tworzą tylko „jazgot”, hałas ogłuszający ludzi, którzy chcą, czy może mają szansę, poznać Prawdę.

Podobnie Piotr Bein na stronie http://grypa666.wordpress.com : mniej analizuje przyczyny i sposoby przeprowadzenia Zamachu 10.IV., a zwala go na jakiś, świeżo przez siebie zdefiniowany „kompleks Jot”. Którego uczestnicy np. „wykorzystają Loże Wielkiego Wschodu i ich prawdziwe oblicze działalności charytatywnej” . Jeśli to nie jest przejęzyczenie, zdanie to stawia autora po stronie masonów, którzy w prymitywny sposób dezinformują „profanów” o celach masonerii. Odwoływanie się przez Piotra Beina do naukowości jego pracy o „kompleksie Jot” wskazuje, że odkrywa on na nowo, tylko w specyficznych, przez siebie stworzonych określeniach, to co uczeni historycy i teologowie, szczególnie papieże, poznali, przez wieki ocenili i opublikowali. Tylko - teraz jest to deformowane! Celowo?

O tajnych organizacjach, ich powiązaniach nie można (bez ośmieszenia się) pisać bez odniesienia się do najlepszej w tych sprawach książki Epiphaniusa „Ukryta strona dziejów” (wyd. Antyk). Na mej stronie jest wiele cytatów i odniesień do niej. Oczywiście należy tę wiedzę rozwijać, pogłębiać, uwspółcześniać. Ale przemilczanie - dyskredytuje nowego autora. I eliminuje z działu „naukowe”.

A to już na pewno „śpioch: „Odrzucam różne hipotezy dyżurnych rusofobów o rosyjskim sprawstwie katastrofy. Państwo rosyjskie nie miało z tej katastrofy żadnych korzyści a raczej same kłopoty. Nawet tylko w postaci histerii podejrzeń z którą mamy niestety do czynienia.”

7. Chozjain i raby

Neo-sowieci wrócili do sposobów komunikowania swych preferencji politycznych z lat 50-tych i 60-tych. Mianowicie „analitycy” mający dostęp do me®diów wnioskują z... usytuowania marionetek wobec Chazjaina na Mauzoleum Lenina w trakcie - nomen omen – „defilady zwycięstwa”. Jeśli jakiś psiarczyk z uzależnionej krainy jest „zaproszony” , to jego wspólnicy się cieszą. Nie znajduję bliższego obrazu, niż taki: „i merdają ogonem”. Jeśli jednak posadzili go daleko od Chazjaina, to są smutni i wnioskują, że trzeba okazać więcej gestów przywiązania i poddania.

Obserwujemy pozornie egzotyczne sojusze: O „pojednanie” z rządem Rosji apelują wajdo-podobne „pudła rezonansowe” z oddziału GazWyb-u, ale też liczne i głośne środowiska zwące się „narodowcami”. Obie grupy świadomie mieszają Rosjan (tych poćciwych) z brutalnym reżimem. Podobnie brzmią namaszczone, namolne i nachalne apele niektórych biskupów z „kościoła łagiewnickiego” (nie mylić z Katolickim!). Nie miejsce tu na analizę przyczyn tych (chwilowych?) sojuszy. Może po prostu – nakaz od wspólnego szefa? (t. zw. krysza).

Ich sparaliżowanie potęgą Chazjaina rośnie, gdy słyszą, że np. odrzucił ON przyjazd na „paradę” zastępcy prezydenta USA, czy księcia Karola z Wielkiej Brytanii.

Jest to reakcja ruskiego raba, dla którego utworzono kiedyś regułę „rugajetsia – znaczyt naczalstwo”. Natomiast sparaliżowani strachem nie uświadamiają sobie, że obecnie „reżimu” nie umacnia ani potęga wojskowa, ani gospodarcza. A nie ma tam już państwa jednoznacznie niewolniczego, ludzi zapewniających dawniej darmową pracę „dla własti”. Za Chazjainem stoi tylko brutalne i okrutne ZŁO.

Jego działanie jest możliwe i skuteczne przez to, iż w budowanych z ogromnym pośpiechem strukturach ZŁA na Zachodzie dominuje tylko chęć „dogadania się” z władcami Rosji. Dotyczy to tak sztucznej, potwornej duchowo UE, jak i kolejnych rządów USA, które są agresywne, lecz wykonują cudze plany i działają dla cudzych interesów. Doświadczamy akcji „Służb” będących w symbiozie z trans- nacjonalistycznymi siłami.

Nic nowego: Przecież pomoc gospodarcza i wojskowa dla morderczego reżimu Stalina (np. lend lease), szła cały czas w latach 30-tych, 40-tych i 50-tych.. (por. np. Pierre de Villemarest, „Źródła finansowe komunizmu i nazizmu”, czy książki Suttona). A o współpracy Biesa z Szatanem ; np. Aleksandra Bregmana „Najlepszy sojusznik Hitlera”.

Obecnie również ci „przywódcy” Zachodu na szczeblu najwyższym, szczeblu rządzącym i kierującym marionetkami politycznymi, uważają, iż jeśli władcy Rosji są (przepraszam, „byliby”) aż tak krwawo brutalni i zdeterminowani do stosowania rozszerzenia swej dyktatury, to należy z nimi „dialogować” i im pomagać.

 „Gospodarze” pokazują ze świadomie ujawnianą bezczelnością, z jak piekielnym (dosłownie) lekceważeniem traktują to „śledztwo”. Cel główny: wymusić bezwzględne posłuszeństwo wobec „Miszki” na „pieresłojce” (warstewce) tutejszych (w Polsce), których naznaczono do rządzenia (głównie przez siły UE i Niemcy). - A naród w konsekwencji tego - sterroryzować.

A gadanie o „planach posyłania ekipy archeologów” (powtarzał to TW Znak- t.zw. „super- minister” Boni), zamiast natychmiastowego wysłania ekip biegłych z kryminalistyki sądowej jest szyderstwem. Zdaje się, że dotąd tego „archeologa” nie posłali, ale posłali... pisma z prośbą do „gospodarzy”. [To w pale się nie mieści - powiedziałby ZOMO-wiec]. Toż Kafka się w grobie przewraca. Ze śmiechu.

 Na razie wszyscy ostrożni (chyba nie mamy tylu „śpiochów”?) trzęsą tyłkiem, uciekają w „winę obcych” przebranych dla niepoznaki w budionówki. Widać skutki nacisków: Zmiany, z tygodnia na tydzień,  w wypowiedziach adwokatki, córki jednej z Ofiar, porażają. Tak nie- profesjonalnością, jak i coraz bardziej widocznym strachem. Czym Cię zastraszyli dziewczyno?

8. „Operacja dwie Wieże” a stan po naszej katastrofie. Porównanie

Inny ze zwolenników tezy, że spowodowali to „ci globaliści z Zachodu”, Gajowy Marucha, na dowód słuszności swych tez wyciąga stare artykuły o wewnątrz- amerykańskim spisku w sprawie 9/11 - World Trade Center. Tamta sprawa została doskonale opisana przez Sławomira Kozaka (wyd. oficyna Aurora) w paru udokumentowanych książkach, z których pierwsza była „Operacja dwie wieże”. Nie chodzi o dwa budynki WTC, lecz o wieżę kontrolną, oficjalna i tę rzeczywistą, z której sterowano porwanymi samolotami. Mamy też (z tegoż źródła) 3 lub 4 filmy z analizami torów lotów tych płatowców (i ewentualnej rakiety w Pentagon). Większość Polaków, nawet tych „poinformowanych”, nie wie, że tam i wtedy w kontrolowanych, grubo wcześniej przygotowanych wybuchach zwalono TRZY wieżowce, ten trzeci (nr. 7) z ogromnymi ilościami złota, kosztowności i papierów wartościowych, które „nieszczęśliwie zaginęły” po tym zawaleniu. Zawalił się chyba z wrażenia...?

Ale w USA są piloci, kontrolerzy lotów, oficerowie FBI i CIA, którzy nie dali się zastraszyć groźbom. Stworzyli grupy badawcze - i nie powtarzają oficjalnych, bzdurnych wersji, lecz skutecznie dokumentują Prawdę. Nie zauważyłem promocji tych książek u Gajowego, czy na innych portalach, które teraz wybielają ruskich władców. Może przegapiłem.

U nas na razie nie ma zauważalnych ruchów szukających prawdy o niespotykanej w historii Tragedii: od-głowienia Państwa w czasie pokoju...

Piszesz, Marucho, gdzieś w dyskusji, że „chciałbyś mieć taki rząd, jak Putina”. Jak rozumiem w sensie, że potrzebny jest nam rząd pro-polski, a nie kundle łaszące się do „obcych” i oddające im nasz majątek i suwerenność. Z tym drugim się zgadzam. Z tym pierwszym zdecydowanie nie, gdyż rządy w Rosji są anty-rosyjskie, dla tego narodu tragiczne. Nie jest ważne, że rządy te są (jakoby) anty-zachodnie, walczą przeciw rabunkowi przez obcych finansistów (czytaj: zorganizowane gangi), gdyż rabują sami, przez lokalne, sprawne mafie. Ważne, że są rządami terroru, tajnych służb i morderstw. Starowojtowa, Litwinienko, Politkowska, może Lebiedź. To tylko nieliczne przykłady.

Nawet Rzepa ośmieliła się opublikować analizę dotyczącą „dokonań zawodowych” prok. Czajki. Politkowska została zamordowana w urodziny Putina. Pisali wtedy w Rosji, że „dostał podarok urodzinowy”. Prok. Jurij Czajka nie znalazł winnych. To samo dotyczy jawnego morderstwa Litwinienki. Morderca został wybrany do DUMY... Więcej: Prokurator Putina. Powtarzam: tam widać szyderczą Mordę Bestii. Musimy zrobić wszystko (dosłownie), by nic podobnego nam nie groziło.

9. Podsumowanie

Mamy w Polsce 96dowodów”, przy pomocy których możemy i musimy sprawdzić, czy użyto broni niekonwencjonalnej, np. termo-barycznej. Prokurator generalny Andrzej Seremet wykluczył niedawno zamach bronią konwencjonalną. Czyżby bał się odpowiedzialności, gdy okaże się z badań biegłych sądowych po ekshumacji, że była to broń niekonwencjonalna?  Musimy poznać tor lotu „tutki” w ostatniej minucie, co pozwoli zweryfikować ew. blokadę układu sterowniczego oraz skutki meaconingu.

Nie wolno nam po tragedii 10.IV. skierować gniewu i aktywności Polaków na tory fantazji. Bo są jałowe. Na razie sporo portali przedrukowuje w pętli wzajemności dywagacje o niewinności Chozjaina. Czyżby uruchomiono klasyczne „pudła rezonansowe”?

 Panowie! Nam tu, w Polsce, trudno jest ocenić, kto jest może trochę nieostrożnym działaczem, a kto obudzonym w decydującym momencie „śpiochem”. To okazuje działalność. Aktualna. Jest to ostrzeżenie tak dla publikujących, jak do czytelników.

Powtarzam: przeprowadzana jest ogromna propagandowa operacja: Łamanie nam, Narodowi, kręgosłupa. Odbieranie nam nadziei, szerzenie strachu i zamieszania.

Stąd - najważniejsze jest dla nas poznanie Prawdy o Katastrofie czy Zbrodni. Konsekwencje poznania prawdy nie mogą być - na dalszą metę - złe dla nas, szkodliwe. Gdybyśmy natomiast poddali się, możemy się już nie dźwignąć.

 

Panowie! zastanówcie się! Musimy się skoncentrować na znalezieniu dowodów PRAWDY o tragedii 10.IV. Z tego może wyniknąć tylko DOBRO, bo ono zawsze jest związane z PRAWDĄ.

Zmieniony ( 25.05.2010. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.