Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 65 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Historia - odkłamywanie 16 arrow Benedykt Dybowski - badacz Bajkału. Wielki Polak!
Tuesday 02 June 2020 12:46:14.29.
W Y S Z U K I W A R K A
Benedykt Dybowski - badacz Bajkału. Wielki Polak! Drukuj Email
Wpisał: Kordian Kuczma   
12.05.2017.
Benedykt Dybowski – badacz Bajkału.

Wielki Polak!

Kordian Kuczma https://polskaniepodlegla.pl/magazyn-patriotyczny/item/2797-wielki-polak-benedykt-dybowski-badacz-bajkalu




Zesłanie na Syberię słusznie kojarzy się Polakom z barbarzyńskimi karami i cierpieniem. Trzeba jednak pamiętać, że pod rządami cara Rosja nie była państwem totalitarnym i decydowała się na uwalnianie skazańców, jeżeli w zamian za okazanie miłosierdzia mogła wykorzystać ich potencjał intelektualny. Najbardziej znanym przedstawicielem tej grupy uratowanych przed śmiercią na odludziu naukowców był Benedykt Dybowski.


Patriotyzm na drodze nauki

Miejscowość, w której 30 kwietnia 1833 r. urodził się młody badacz, we wielu biografiach figuruje jako Adamczyn, jednak w rzeczywistości ten folwark w ówczesnej guberni mińskiej Cesarstwa Rosyjskiego nosił nazwę Adamaryn. Dybowscy przybyli na Kresy Wschodnie w XVIII w. z Wielkopolski. Z racji likwidacji Uniwersytetu Wileńskiego Benedykt w poszukiwaniu wiedzy przebył drogę w przeciwnym kierunku. W latach 1853-58 studiował medycynę i nauki przyrodnicze w inflanckim Dorpacie (należał tam do jednego z pierwszy polskich towarzystw abstynenckich – „braci mlecznych”) oraz Wrocławiu. Przez kolejne dwa lata mieszkał w Berlinie, gdzie m.in. zgłębiał paleontologię. Wstąpił tam do najstarszej istniejącej polskiej korporacji akademickiej – „Polonii”.

W 1860 r. doktoryzował się w stolicy Prus na podstawie pracy o rozpoznawaniu płci pszczół. Wydał tam również rozprawę o odkrytym przez siebie gatunku żyjącego w słodkich wodach skorupiaka zadychry. Rok później ogłosił w Dorpacie wyniki swoich badań na temat ryb karpiowatych okolic tego miasta. W tym czasie Dybowski angażował się już w działalność tajnych kół patriotycznych, jednocześnie z racji fascynacji tropikalną przyrodą planując wyjazd na Madagaskar w charakterze francuskiego lekarza rządowego. Na drodze tego projektu stanął udział w manifestacji narodowej w katedrze wileńskiej. Krótki pobyt za więziennymi kratami przekreślił także szanse młodego doktora na objęcie katedry zoologii na polonizującym się Uniwersytecie Jagiellońskim.


Zapłata za powstanie

O dziwo, mniej zastrzeżeń do osoby Dybowskiego miały władze Szkoły Głównej Warszawskiej, gdzie rozpoczął pracę w 1862 r. Nowo powołany adiunkt musiał podjąć się ogromu zajęć nie tylko pedagogicznych, lecz również organizacyjnych, znalazł jednak także czas na pełnienie funkcji komisarza podziemnego Rządu Narodowego na Litwę i Białoruś. Mimo dużej ostrożności w konspiracyjnych kontaktach, 26 marca 1864 r. został ponownie aresztowany i skazany na śmierć przez powieszenie. Przed egzekucją uratowało go wstawiennictwo niemieckich kolegów zoologów, których przed carskim rządem reprezentował sam Otto von Bismarck. Nowy wyrok opiewał na 12 lat katorgi.

Dybowski znalazł się na Syberii wiosną 1865 r. W jego bagażach znajdowały się książki naukowe i sprzęty medyczne otrzymane w pożegnalnym prezencie od znajomych lub zdobyte na różne sposoby w uciążliwej podróży na miejsce kary. Kiedy ostatecznie dotarł do Siwakowej w okolicach Czyty miał już sformułowane dwie hipotezy badawcze. Postanowił obalić dominujące w ówczesnej literaturze naukowej przekonanie o podobieństwie fauny wschodniosyberyjskiej do europejskiej oraz ubóstwie świata zwierzęcego Bajkału. Do ich udowodnienia zachęcał go spotkany w Irkucku dorpacki znajomy Richard Maack.


Tajemnice syberyjskiego „morza”

Pierwsze zoologiczne okazy Dybowski zbierał pracując przy budowie drogi w Siwakowej oraz zakładu kąpielowego w Darasuniu w Górach Jabłonowych. Pomagał mu w tym poznany jeszcze przed powstaniem styczniowym w Kijowie Wiktor Godlewski oraz inny wybitny polski badacz Aleksander Czekanowski.

W tym samym czasie zesłaniec wykonywał obowiązki lekarza, co zyskało mu tak duży szacunek okolicznej ludności, że nie miał problemu nie tylko z rozluźnieniem obowiązującej go dyscypliny, ale nawet ze zdobyciem zezwolenia na posiadanie dwóch fuzji myśliwskich.

W 1866 r. dzięki wstawiennictwu władz rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego (w których skądinąd nie brakowało osób o polskich korzeniach) Dybowskiemu i Godlewskiemu pozwolono zamieszkać w Kułtuku nad Bajkałem. Nie otrzymali jednak żadnych środków finansowych na planowane badania – nie ze względu na swoją przeszłość, lecz z powodu braku wiary w realne rezultaty obalenia przez nich dorobku niemieckiego autorytetu zoologicznego Gustava Radde. Polakom udało się odkryć w najgłębszym jeziorze świata 116 wcześniej nie znanych gatunków skorupiaków, 6 gatunków ryb, zaś pracujący w Dorpacie Władysław Dybowski opisał na podstawie materiałów brata 88 gatunków mięczaków i 9 gąbek. Wiele z nich nie występowało już w innych częściach świata, co zdobyło Bajkałowi miano „żywego muzeum paleontologicznego”. Tak bogate rezultaty, które położyły podwaliny pod limnologię, czyli naukę o jeziorach, wymagały wyrąbania w akwenie 200 przerębli, z czego 79 już pierwszej zimy.

  

Dobroczyńca Kamczatki

W 1869 r. zesłaniec został lekarzem ekspedycji generała Skołkowa eksplorującej kraje: Amurski, Nadmorski i Ussuryjski. Wtedy po raz pierwszy dotarł do brzegów Oceanu Spokojnego. W kolejnych latach zmagając się bezustannie z surową przyrodą, chorobami i kaprysami miejscowej administracji Dybowski prowadził badania faunistyczne (głównie ornitologiczne) nad rzekami Ussuri i Angarą oraz nad jeziorem Chubsuguł w Mongolii. Podczas trwającej aż trzy lata (1872-75) podróży w rejon Władywostoku, w której towarzyszyli mu Godlewski i Michał Jankowski, odkrył gatunek jelenia, który nazwano jego imieniem.

Obfite rezultaty pracy naukowej przyniosły zoologowi złoty medal Towarzystwa Geograficznego oraz propozycję nadania przydomku „Bajkalski”, który odrzucił jako nazewniczy rusycyzm.

Pomogły mu też w 1878 r. otrzymać zgodę na powrót do kraju, gdzie jednak nie miał szans na powrót do pracy akademickiej. Zrezygnował więc z funkcji kustosza przyrodniczego Muzeum Branickich w Warszawie i postanowił kontynuować badania Dalekiej Północy jako lekarz obwodowy na Kamczatce. Przebywał w Pietropawłowsku w latach 1879-85, wypuszczając się także w poszukiwaniu nieznanych zwierząt na Wyspy Komandorskie i Beringa. Podobnie jak w innych odwiedzanych przez niego punktach Rosji, Dybowski dał się poznać jako opiekun miejscowej ludności, a także wybitny antropolog. Zabiegał o tworzenie szpitali m.in. dla trędowatych, ochronę dających cenne futra soboli oraz rozwój hodowli reniferów, koni czy kóz.


Powrót do kraju

Ostatecznie w 1884 r. wielki przyrodnik otrzymał katedrę zoologii Uniwersytetu Lwowskiego. Na tej uczelni zajmował się m.in. pracą na teorią budowy zębów ssaków. W 1906 r. przeniesiono go na emeryturę, ponieważ zwierzchnikom nie podobało się entuzjastyczne podejście Dybowskiego do koncepcji ewolucji gatunków. Wraz z wybuchem I wojny światowej został internowany w majątku siostry na Nowogródczyźnie, co omal nie zakończyło się dla niego powrotem na zesłańczy szlak. Po raz kolejny pomogła mu interwencja kolegów uczonych – tym razem rosyjskich, co tym bardziej warto podkreślić, że jeszcze kilkanaście lat wcześniej w petersburskiej Akademii Nauk dominowali bezkrytyczni obrońcy Raddego.

W ostatnich latach życia Dybowski zajmował się zagadnieniami teorii przyrodoznawstwa oraz opieką nad założonym na podstawie własnych zbiorów Muzeum Zoologicznym. W 1929 r. otrzymał honorowe obywatelstwo Lwowa, gdzie zmarł 30 stycznia 1930 r. i został pochowany wśród powstańczych towarzyszy.

Był też jednym z pierwszych kawalerów Orderu Odrodzenia Polski. Pamięci o nim na terenach Rosji nie przerwała zmiana ustroju, czego dowodem było przyjęcie w 1928 r. w poczet członków korespondentów Akademii Nauk ZSRR. Imię Dybowskiego nosi do dziś także najwyższe wzniesienie Wyspy Beringa, a od 1997 r. ulica w Irkucku. Oby w przyszłości znalazło się jak najwięcej podobnych postaci godzących swoimi życiorysami na co dzień zwaśnione narody, o czym świadczy także m.in. tablica pamiątkowa odsłonięta już w czasach niezależnej Białorusi w Adamarynie.


Zmieniony ( 12.05.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.