Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 20 gości
S T A R T arrow Kościół arrow FATIMA arrow Siostra Łucja: Ul z pszczołami w pociągu, opróżnianie szamba...
Wednesday 20 January 2021 05:03:31.31.
migawki
 

My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a przecież to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

To całe aj-waj o szczepieniach celebrytów celowe: By ludziki poczuły zazdrość i zaczęły się pchać do szczepień.

Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił.

Yes! Yes! Yes! Polska ma pierwszą kobietę GMO! POLSKA WIELKI PROJEKT rozpoczęty!  

Była "pomroczność jasna", teraz jest "dobrowolność obowiązkowa"

Skuteczność penicyliny nie została udowodniona w kontrolowanych badaniach klinicznych, lecz w praktycznym jej stosowaniu w leczeniu rannych żołnierzy podczas II wojny światowej.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Siostra Łucja: Ul z pszczołami w pociągu, opróżnianie szamba... Drukuj Email
Wpisał: Mark Fellows   
14.09.2017.

Siostra Łucja:

Ul z pszczołami w pociągu, opróżnianie szamba...


[ z książki: Siostra Łucja, fakty nieznane i zapomniane, Mark Fellows, wyd. ANTYK md]


16 lipca 1926 roku Łucja wyjechała z Pontevedra, by wstąpić do nowicjatu sióstr od św. Doroty w Tuy, hiszpańskim miasteczku tuz za północno-zachodnią granicą Portugalii. Obłóczyny nastąpiły 2 października tegoż roku, a następnego dnia Łucja złożyła pierwsze śluby. Była przy tym Maria Rosa [Matka Łucji md] , a po ceremonii dała Łucji prezent: „ul pszczół, prostej, domowej konstrukcji, wykonany z korka, ul, który miał zaopatrywać wspólnotę w miód”. W trakcie podróży pociągiem do Tuy Maria Rosa musiała wywoływać spore wrażenie!

Łucja żyła nadal tak jak zawsze od czasu wyjazdu z Fatimy. Nie mówiła o objawieniach i nikt z nią o nich nie rozmawiał. Spokojnie czyniła postępy w posłuszeństwie, pokorze i miłości. Znajdowała radość w planowaniu zabaw bożonarodzeniowych, „przygotowywaniu gier i projektowaniu scenerii, zawsze jako jedna z najbardziej spontanicznych w improwizowanych śpiewach, inteligentnych, często zabawnych; i zawsze ta sama”.

Pewnego dnia Łucja wraz z jeszcze jedną siostrą przekroczyła granicę portugalską, by zrobić w Walencji zakupy dla swego zgromadzenia. Na ulicy zatrzymały je osoby żądne wiadomości.

  • Jesteście dorocjankami, prawda? Czy przyjechałyście z Tuy?

  • - Tak, proszę pani- odparła Łucja.

  • - My same tam jedziemy - powiedziała jedna z pań. - Chcemy spotkać się z Łucją, tą Wizjonerką z Fatimy.

      - Doprawdy?

    • - Ona tam jest, nieprawdaż?

    • - Nie, proszę pani - odparła Łucja. - Ona jest w Portugalii.

      Pytające były rozczarowane, lecz drążyły nadal.

    • - A gdyby była w Tuy, siostro, czy nie mogłybyśmy się z nią zobaczyć?

          - Z pewnością, proszę pani- odpowiedziała Łucja.

          - A jak powinnyśmy się do tego zabrać?

            - Cóż, po prostu patrząc na nią, proszę pani, tak jak w tej chwili patrzy pani na mnie - powiedziała siostra Łucja, łącząc doskonale szczerość, przezorność i pokorę.

Ostatnia z anegdot ojca de Marchi dotyczy przełożonej Łucji, która czasami wystawiała posłuszeństwo swej podwładnej na próbę, zlecając jej odrażające zajęcia.

    Jednym z takich poleceń było opróżnienie szamba. Łucja zabrała się do pracy bez szemrania, a potem wróciła pokryta brudem, śmierdząc nim tak, że matka przełożona aż się zatoczyła. Łucja stała przed nią z jaśniejącymi oczyma i zachwytem na twarzy.

  • Przełożona wyrzuciła z siebie: - Cóż ci się stało, dziecko?

Łucja odparła spokojnie, z pokorą i powstrzymywaną radością: - Właśnie objawiła mi się Matka Boska...

Zmieniony ( 14.09.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.