Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 129 gości
S T A R T arrow Gospodraka..., oj, draka arrow pieniądz - narzędzie rabunku 17 arrow Bezczelność "młodych" Kulczyków! A "doktor" Jan mawiał, że wielkie pieniądze lubią ciszę.
Wednesday 20 January 2021 16:12:02.31.
migawki
 

My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a przecież to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

To całe aj-waj o szczepieniach celebrytów celowe: By ludziki poczuły zazdrość i zaczęły się pchać do szczepień.

Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił.

Yes! Yes! Yes! Polska ma pierwszą kobietę GMO! POLSKA WIELKI PROJEKT rozpoczęty!  

Była "pomroczność jasna", teraz jest "dobrowolność obowiązkowa"

Skuteczność penicyliny nie została udowodniona w kontrolowanych badaniach klinicznych, lecz w praktycznym jej stosowaniu w leczeniu rannych żołnierzy podczas II wojny światowej.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Bezczelność "młodych" Kulczyków! A "doktor" Jan mawiał, że wielkie pieniądze lubią ciszę. Drukuj Email
Wpisał: Jan Piński   
14.09.2017.

Bezczelność "młodych" Kulczyków!

Czyli dzieci miliardera pozywają dziennikarzy Gazety Finansowej.

"doktor Jan” mawiał, że duże pieniądze lubią spokój, a wielkie –

ciszę.


Jan Piński

https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/5099-bezczelnosc-mlodych-kulczykow-czyli-dzieci-miliardera-pozywaja-dziennikarzy-gazety-finansowej



Sebastian i Dominika Kulczykowie, spadkobiercy najbogatszego Polaka, pozwali w ostatnich miesiącach „Gazetę Finansową” i jej dziennikarzy, bagatela, dwa razy po 300 tys. zł. Chodziło o publikacje, więcej niż niewinne, bo opisujące fakty i przypominające karierę i sposób zarobienia ogromnych pieniędzy przez seniora rodu.

Alternatywa, którą nam dano, nie była dolegliwa. Mieliśmy napisać drobne „przepraszam” i przestać pisać o interesach Doktora. Ponieważ, mówiąc językiem młodzieżowym, spuściliśmy oficjalnych (i nieoficjalnych) wysłanników młodych Kulczyków „na drzewo”, to ci odpowiedzieli pozwami, które mogą mieć tylko jeden cel – zastraszenie dziennikarzy. Po jednej stronie stoją bowiem nieograniczone, liczone w miliardach złotych, zasoby tej familii, po drugiej - nieduże wydawnictwo.

Taktyka brutalnej siły, którą doradził ktoś młodym Kulczykom, nie na wszystkich jednak działa. Osobiście rozumiem dyskomfort dzieci Jana Kulczyka, że nie chcą, aby ktoś im przypominał, jak dorobił się ojciec. Wciąż jednak prawo ludzi do zapoznania się z tą wiedzą jest większym prawem niż ich do tego, aby nikt im nie psuł wizerunku ojca.

Brutalna prawda jest taka, że Jan Kulczyk nie był żadnym przedsiębiorcą. Miliardy zarobił na interesach zrobionych z państwem, dzięki państwu, a także takich, które w dużej części szkodziły Polsce i wszystkim jej obywatelom. Tak było, gdy na początku lat 90. za bezcen kupował od państwa browary Lech, dlatego że był polskim biznesmenem, a chwilę później opychał akcje ze znacznym zyskiem zagranicznemu inwestorowi. To co, państwo nie mogło samo sprzedać? Mogło, ale wówczas nie zarobiłby dr Kulczyk i jego przyjaciele.

Podobnie było także w sztandarowej „prywatyzacji” pod okiem Doktora – sprzedaży państwowego monopolisty TP SA państwowej firmie francuskiej. No i pytanie, po co rząd polski potrzebował Kulczyka, aby sprzedać monopolistę rządowi Francji? Odpowiedź jest jasna: bo ktoś chciał zarobić.

Młodzi Kulczykowie zapadli na specyficzną chorobę. Uznali, że posiadany majątek i pozycja dają im prawo i możliwości wymuszenia milczenia na swój temat. Kuracja i sprowadzenie na ziemię będą więc bolesne. W bieżącym wydaniu „Gazety Finansowej” publikujemy tekst o interesach rodziny Kulczyków, dotyczących morskich farm wiatrowych, a to dopiero początek. Ze wszystkich nauk dr. Kulczyka jego dzieci nie przyswoiły sobie najważniejszej: doktor Jan mawiał, że duże pieniądze lubią spokój, a wielkie – ciszę.

Autor jest redaktorem naczelnym tygodnika „Gazeta Finansowa”.

Zmieniony ( 02.10.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.