Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 43 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow rząd PiS arrow postawiono mężczyznę przed sądem za zerwanie plakatu z ukraińską flagą
Thursday 24 October 2019 07:04:05.27.
migawki
Człowiek, kapłan, który w Ogrodach Watykanu przyjmuje błogosławieństwa szamanek, tańczy i kiwa się wokół „świętego Ognia” czy „śniętego Węża”, nie jest katolikiem, nie jest heretykiem. Jest APOSTATĄ, czyli kapłanem Szatana.
A w Polsce w wielu parafiach obchodzi się "święto kremówki". Nie dziwi więc, że realizacja proroctw, rewolta w Watykanie umyka uwadze owieczek i co głupszych pastuchów. To jest hermeneutyka ciągłości !
==============
 
W Y S Z U K I W A R K A
postawiono mężczyznę przed sądem za zerwanie plakatu z ukraińską flagą Drukuj Email
Wpisał: kresy.pl   
20.09.2017.

Wrocław: postawiono mężczyznę przed sądem za zerwanie plakatu z ukraińską flagą w szkole

Za: https://marucha.wordpress.com/2017/09/18/wroclaw-postawiono-mezczyzne-przed-sadem-za-zerwanie-plakatu-z-ukrainska-flaga-w-szkole/


Rodzica, który w szkole swojej córki zerwał plakat z ukraińską flagą i godłem oskarżono o nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych.

W środę Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabrycznej rozpoczął rozpatrywanie aktu oskarżenia wobec Krzysztofa Madeja, któremu zarzucono publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i etnicznych.

W listopadzie zeszłego roku jedna z wrocławskich szkół w ramach programu edukacyjnego pt. „Tolerancyjny Europejczyk” obchodziła dzień ukraiński. Oskarżony Krzysztof Madej, odbierając swoją córkę ze szkoły, zerwał zawieszonych w oknach i przed biblioteką plakaty, na których pojawiła się flaga i godło Ukrainy. Za czyn ten grozi mu kara do dwóch lat więzienia.

Mężczyzna, który zgodził się na publikację swoich danych, przyznał się, do zerwania plakatów, które zaniósł później do szkolnej biblioteki, gdzie rzucił je na stół. Krzysztof Madej twierdzi także, że nie nawoływał do nienawiści na tle różnic narodowościowych czy etnicznych.

Podczas składania wyjaśnień w sądzie Madej oświadczył, że na jednym z plakatów zauważył symbol zbrodniczej organizacji UON-UPA. To wzbudziło moje wzburzenie. Dlatego zapytałem nauczycielki w bibliotece, kto jest za to odpowiedzialny i czego jeszcze one uczą w tej szkole – tłumaczył.

Podczas rozprawy, jako świadkowie zeznawały też nauczycielki oraz dyrektor szkoły. Oświadczyły, że na plakatach pojawił się symbol zbrodniczej organizacji. Jedna z nauczycielek zeznała: Dzień ukraiński miał charakter kulturowo-edukacyjny. Nie chodziło o edukację na tematy historyczne, ale bardziej o promowanie tolerancji wobec wszystkich obcokrajowców. Robiliśmy też dzień niemiecki w ramach projektu ‚Tolerancyjny Europejczyk’.

Sąd nie pozwolił także na zadawanie pytań świadkom przez oskarżonego i jego adwokata Stanisława Zapotocznego na temat ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Wschodnich, stwierdzając, że nie są one związane ze sprawą. Pomimo to, dyrektor placówki dla klas I-III odpowiedziała na jedno z pytań i tłumaczyła, że nie zna sprawy tzw. rzezi wołyńskiej.

kresy.pl / interia.pl
https://kresy.pl


Zmieniony ( 20.09.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.