Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 89 gości
S T A R T arrow Kościół arrow postępy postępu 16 arrow Postępy neo-katolicyzmu: Guru Plichtów "Jacek" Krzysztofowicz poszedł ich drogą. Zrabowanego złota.
Saturday 05 December 2020 09:51:15.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Postępy neo-katolicyzmu: Guru Plichtów "Jacek" Krzysztofowicz poszedł ich drogą. Zrabowanego złota. Drukuj Email
Wpisał: Jacek Krzysztofowicz   
28.09.2017.

Postępy neo-katolicyzmu: Guru Plichtów „Jacek” Krzysztofowicz

poszedł ich drogą. Dawno.

Tylko - śledczy dotąd nie znaleźli zrabowanego złota...





[tekst poniższy w ich języku, sprzed przeszło czterech lat.. Złota ukrytego przez „Jacka” nie szukano. M.D.]

http://www.se.pl/wiadomosci/polska/znany-dominikanin-jacek-krzysztofowicz-rzuci-koscio-dla-kobiety_301394.html



Wierni w Gdańsku są w szoku. Ich ulubiony kaznodzieja, ks. Jacek Krzysztofowicz (44 l.) z parafii św. Mikołaja, postanowił zrzucić habit. Właśnie oświadczył, że się zakochał. I dłużej nie może być kapłanem.



Ojciec Krzysztofowicz odchodzi z zakonu DLA KOBIETY?

Nareszcie dojrzałem do miłości. Do takiej ludzkiej, normalnej miłości. Do czegoś, jak teraz widzę, czego bardzo się bałem, od czego uciekałem, przed czym się chroniłem w habicie, stając za ołtarzem i nim się odgradzając od świata i ludzi. Już tak więcej nie chcę. Chcę inaczej - wyznał ksiądz w specjalnym oświadczeniu.

W Gdańsku zawrzało. Ks. Jacek Krzysztofowicz był uważany do tej pory za wzór dla wszystkich kapłanów. Przez osiem lat był przeorem klasztoru dominikanów w Gdańsku. W 2010 roku zrezygnował z tej funkcji, by spokojnie pracować jako psychoterapeuta w ośrodku pomocy psychologicznej.

Był najbardziej lubianym zakonnikiem, a na każdej jego mszy kościół św. Mikołaja dosłownie pękał w szwach. To właśnie on, wygłaszając płomienne kazania, przyciągał do kościoła inteligencję i biznesmenów. Jednym z bogaczy, którzy rozkochali się w kazaniach Krzysztofowicza, był Marcin P. (29 l.), właściciel Amber Gold. Oszust nawet po wybuchu afery przychodził na msze dominikanina wraz z żoną Katarzyną (29 l.). Oboje w każdą niedzielę o godzinie 21 zasiadali w pierwszych ławkach i gorliwie się modlili.

Odchodząc z Kościoła, Krzysztofowicz nie wyrzekł się jednak Boga.

- Wierzę w Boga, który stoi po stronie życia i miłości. Zwyczajnego życia i zwyczajnej miłości. I mam takie głębokie poczucie, że się w końcu odważyłem żyć i kochać - stwierdza.

Wśród wiernych krąży wiele plotek o wybrance serca dominikanina.

- Widziałem tę kobietę kilka razy na mszy. Podobno poznali się w ośrodku, gdy ona przychodziła do Jacka na terapię. Coś między nimi zaiskrzyło. Teraz podobno mają razem zamieszkać - mówi jeden ze znajomych byłego zakonnika.

Dominikanie nie chcą na ten temat udzielać oficjalnych informacji. Nie potwierdzają, czy Krzysztofowicz już wyprowadził się z klasztoru. Wiadomo jednak, że inni zakonnicy nie popierają decyzji kolegi.

  • To jest klasyczna przegrana zakonnika z własną pożądliwością. Idzie za miłością ludzką, a miał służyć miłości Pana Boga - komentuje ojciec Paweł Gużyński, dominikanin z Łodzi. I dodaje, że nie wierzy w rozterki Krzysztofowicza. - Jak ktoś mi strzela taką psychologiczną bajeczkę, to ja ją śmiechem zabijam – dodaje. [też -typowo „postępowy” facet. MD]

Przyjaciel oszusta z Amber Gold

Ojciec Jacek Krzysztofowicz (44 l.) przyciągał na swoje msze w kościele św. Mikołaja w Gdańsku inteligencję i biznesmenów. W jego kazaniach zakochali się Marcin (29 l.) i Katarzyna (29 l.) P., właściciele Amber Gold. Oszuści przekazali na renowację kościoła aż 1,5 mln zł. Na msze P. przychodzili do czasu, gdy Marcin został aresztowany. Krzysztofowicz bronił ich potem i przekonywał z ambony o uczciwości Marcina P. Po upadku Amber Gold dominikanie oddali dotację na kościół syndykowi.

Zmieniony ( 28.09.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.