Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 123 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow o WSI i PO WSI arrow podpułkownik czy Major WSI Andrzej W. a nasz los
Thursday 02 April 2020 15:46:36.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
       Czy głupota jest grzechem?
 
W Y S Z U K I W A R K A
podpułkownik czy Major WSI Andrzej W. a nasz los Drukuj Email
Wpisał: Korespondent terenowy   
16.06.2010.

[ciekawy komentarz do artykułu http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2106&Itemid=100 Jak jednak ci w terenie trzymają rączkę na pulsie..  MD]

podpułkownik czy Major WSI Andrzej W. a nasz los

Korespondent terenowy  donosi:

http://www.niezalezna.pl/article/show/id/35417 . Przy okazji lektury tego ze wszech miar b. dobrego tekstu, jeden z zaangażowanych społecznie w poszukiwanie prawdy korespondentów terenowych zwrócił uwagę na pewien nie bez znaczenia fakt biograficzny, byc może przeoczony przez dziennikarzy  portalu „niezalezna.pl”, ze wymieniony w ostatnich linijkach artykułu „mjr. Andrzej W.”, to w rzeczywistości podpułkownik WSI Andrzej W. Ze względu na całą masę przepisów i instytucji państwowych stojących do dyspozycji każdego obywatela, który może sie poczuć „naruszony w swoich prawach obywatelskich” przypomnieniem mu związków służbowych np.z WSI, zakazanym jest podawanie bardziej dokładnych koordynatów, poza wskazaniem może, ze osobnik ten pojawił się także w śledztwie prowadzonym w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie, blednie łączonym z tzw. mafią paliwową i w ustaleniach Komisji Likwidacyjnej WSI, wyodrębnionych w postaci ANEKSU II i przygotowanych na polecenie sp. Lecha Kaczyńskiego, Prezydenta RP, do publikacji.

            Andrzej W., rozpoznany jako funkcjonariusz WSW-WSI, pojawił sie „w sposób procesowy” przy okazji zainteresowania sie przez prokuraturę, a następnie w czasie czynności dokonywanych przez Komisje Likwidacyjna WSI, dowodami ujawniającymi  prowadzenie  od 1990 r. tajnej „Operacji GRAFIT”, której celem, zresztą zrealizowanym, stało się przejecie całkowitej kontroli nad  „produkcja i obrotem paliwami płynnymi w skali krajowej”  oraz poddanie kontroli osób wywodzących z  WSW-WSI  banków i towarzystw ubezpieczeniowych, przez które „generowano i legalizowano środki finansowe”, będące w obrocie finansowym państwa. W zasadniczej części były to - czas przeszły nie jest w zasadzie na miejscu – środki pieniężne odbierane Państwu przy zastosowaniu całego szeregu przestępczych operacji finansowych i specjalnie powoływanych „instrumentów prawnych”, często w drodze specjalnie kreowanych aktów prawnych i umów cywilno prawnych, z gatunku „umów nienazwanych”, bądź będących prostym przejęciem takich umów z innych zagranicznych systemów prawnych.

Zarówno w śledztwach prowadzonych przez prokuraturę, jak i w toku czynności prowadzonych przez Komisje Likwidacyjna WSI, pojawiły sie nazwiska osob powszechnie znanych np. p.prof. W.Bartoszewskiego, czy także prof. M.Belki, a za nimi kilkadziesiat podobnych znakomitości, jak i  całkiem liczna i juz zidentyfikowana grupa b. funkcjonariuszy WSW-WSI. Gen. M. Dukaczewski byłby pewnie skłonny wystąpić tutaj z votum separatum i stwierdzić, że „nie ma takiego pojęcia jak b. funkcjonariusze służb specjalnych”.

O ile „materiały prokuratorskie” zawierające szczegoly związane z praca p. prof. W.Bartoszewskiego dla grupy STU HESTIA S.A., generującej m.in. pieniądze tzw. mafii paliwowej, zostały z czasem „wchłonięte” przez zainteresowane czynniki i „wyparowały” – podobny los spotkał kilku prokuratorów i kilkunastu funkcjonariuszy CBS i ABW, a kilkudziesięciu świadków, w liczbie zblizonej do liczby ofiar „Katastrofy Smoleńskiej” straciło życie – to materiały Komisji Likwidacyjnej WSI, opisujące rodowód i „życie dorosłe” super tajnej „Operacji GRAFIT”, a wiec części najbardziej realnej najnowszej historii RP, urosły do problemu rangi państwowej. Jeżeli ktoś lubi inaczej, przybrały postać ciężaru dławiącego wszystkich i wszędzie.  I to z chwila, kiedy pojawiła sie informacja, ze sp. Lech Kaczyński będzie chciał jednak jako Prezydent RP skorzystać z prawa do ich ujawnienia. Jak to ktoś kilka razy odważył sie już powiedzieć, taka decyzja Prezydenta RP stałaby sie cezurą, której tzw. dotychczasowy establishment z licznymi swoimi „podróbkami”, z pewnością by nie przeżył. O ile, co jednak musi zastanawiać, całkiem liczna grupa „internautow i blogerow” akceptuje mało optymistyczną wersję na temat losów tzw. śledztwa moskiewskiego, podnosząc, nie bez słuszności argument, ze jeżeli już zaufano „moskalom” to należy z pokorą przyjąć „udostępniany inwentarz”, to podobna argumentacja i poprowadzona z pozycji „gospodarza prawa do zadania prawdy o sobie i okreslenia granic suwerenności”, powinna przemówić za wystąpieniem z żądaniem ujawnienia wyników prac Komisji Likwidacyjnej WSI. Bez oglądania sie na „Moskwę” i  wyczyny medialne rożnych jej „zagranicznych mutacji”, podnieść należy  z piasków „smoleńskich” i  „piwnic” byłej Informacji Wojskowej pozostałe tam jeszcze okruchy historii i zanieść przed „ołtarze” suwerennych sumień obywatelskich.

            Przecież, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie skąd idziemy, kto nami pokierował i dlaczego musiało dojść do „10 kwietnia”, a także kto ukrywa sie za symbolicznym nazwiskiem „mjr. Andrzeja W., wystarczy jedno obywatelskie zadanie! (sic!)

Korespondent terenowy

[to komentarz do artykułu http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2106&Itemid=100 Jak jednak ci w terenie trzymają rączkę na pulsie..  MD]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.