Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 105 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Marcin B. Brixen arrow Nie może tak być, że demokracja jest deptana !!!
Wednesday 02 December 2020 09:56:54.31.
migawki
 

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Nie może tak być, że demokracja jest deptana !!! Drukuj Email
Wpisał: Marcin B. Brixen   
10.10.2017.

Nie może tak być, że demokracja jest deptana!

Marcin B. Brixen http://naszeblogi.pl/48352-jeszcze-jeden-exit




- Nie może być tak - instruowała mama Łukaszka swojego syna. - Nie może tak być, że demokracja jest deptana!
- Rządzi większość! - poddał z uśmiechem dziadek.
- Ale nie może być tak, że mniejszość nie ma nic do powiedzenia! - argumentowała mama.
- Czyli rządzi mniejszość? - spytał Łukaszek.
- Oczywiście, że nie! Większość!
- Czyli jeśli mniejszość żąda na przykład niepodległości... - podpowiadał rozbawiony tata Łukaszka.
- Nie! Oczywiście, że nie! To wewnętrzna sprawa kraju!
- Którego kraju? - zachmurzył się dziadek. - Bo Rosja a Krym...
- Zaczekaj - przerwał mu tata. - Właśnie skasowała śląskich autonomistów. To wewnętrzna sprawa Polski.
- Niemiec! - próbowała walczyć mama Łukaszka.
- Sadyści bez serca - gderała babcia przechodzą przez pokój z "Dziennikami motocyklowymi" pod pachą. - Jak tak można kobietę skołować. No i żeście ją zapętlili. Trzeba by ją jako otrzeźwić.
- Słyszałem, że w Unii ma być kolejny exit - odezwał się Łukaszek.
Hiobowscy zamarli.
- Coś ty - powiedziała słabo babcia. - Przecież nigdzie o tym nie piszą.
- Mimo, że nie piszą, ale i tak wiem.
- Od kogo?! - huknął dziadek.
- A, ta dziewczyna, która jest przewodniczącą naszej klasy ma wujka, który pracuje w Brukseli. W strukturach unijnych. Zajmuje tam wysokie stanowisko...
- Jest pewnie komisarzem?
- Nie, układa sufity z gipskartonu. I on się dowiedział, że z Unii ma być kolejne wyjście.
- Skąd on ma niby takie świetne dojścia? - powątpiewała mama Łukaszka.
- Często pracuje na najwyższym szczeblu. I ten wujek dowiedział się, że będzie kolejne wystąpienie z Unii.
- Co? Jak? Dlaczego?
- Z powodu uchodźców.
- Nie przyjmują ich, tak? - zakrzyknęła gniewnie mama. - Już wiem! To Polska!
- Ale gdzie tam. To nie jest państwo. A uchodźców przyjmują. Ale białych. Szwedów, Niemców...
- To co to będzie za exit? - spytał zdumiony tata.
- Enerdexit.
--------------
marcinbrixen.pl

Zmieniony ( 10.10.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.