Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 18 gości
S T A R T arrow Inne polityczne arrow Chiny, Daleki Wschód arrow Prezydent Duterte chce zamknąć przedstawicielstwo UE. [Za brutalne ingerencje w sprawy Filipin]
Tuesday 19 January 2021 03:10:21.31.
migawki
 

My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a przecież to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

To całe aj-waj o szczepieniach celebrytów celowe: By ludziki poczuły zazdrość i zaczęły się pchać do szczepień.

Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił.

Yes! Yes! Yes! Polska ma pierwszą kobietę GMO! POLSKA WIELKI PROJEKT rozpoczęty!  

Była "pomroczność jasna", teraz jest "dobrowolność obowiązkowa"

Skuteczność penicyliny nie została udowodniona w kontrolowanych badaniach klinicznych, lecz w praktycznym jej stosowaniu w leczeniu rannych żołnierzy podczas II wojny światowej.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Prezydent Duterte chce zamknąć przedstawicielstwo UE. [Za brutalne ingerencje w sprawy Filipin] Drukuj Email
Wpisał: euractiv   
15.10.2017.

Prezydent Filipin chce zamknąć przedstawicielstwo UE.

Za brutalne ingerencje w wewnętrzne sprawy Filipin.



Michał Strzałkowski  12.10.2017

https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/prezydent-filipin-chce-zamknac-przedstawicielstwo-ue/



Prezydent Filipin Rodrigo Duterte w pełnym emocji i przekleństw przemówieniu oskarżył Unię Europejską o spiskowania przeciwko jego krajowi. Oświadczył, że ma dowody, iż Bruksela chce doprowadzić do wykluczenia Filipin z ONZ. Zagroził też wydaleniem z kraju dyplomatów z przedstawicielstwa UE w Manili.

 

Chcecie nas wykluczyć z ONZ? Proszę bardzo, wy sk..!” – krzyczał podczas swojego przemówienia prezydent Filipin Rodrigo Duterte. Zagroził, że jest w stanie wydać nakaz wydalenia w ciągu 24 godzin ambasadora UE oraz pozostałych unijnych dyplomatów. Oskarżył przy tym Unię Europejską o chęć wpływania na wewnętrzną sytuacją w jego kraju oraz spiskowanie w celu wyrzucenia go z Organizacji Narodów Zjednoczonych. „Mieszacie się w nasze sprawy, bo jesteśmy biedni. Dajecie nam pieniądze, ale zaraz potem zaczynacie się tu rządzić i mówić nam jak mamy postępować” – dodał Rodrigo Duterte. Swoje wypowiedzi okraszał dużą liczbą wulgaryzmów, ale mimo zapowiedzi nie przedstawił ostatecznie żadnych dowodów na wrogie działania UE.[czyżby?? to zdanie polit-poprawne... MD]

Co zdenerwowało prezydenta Filipin?

Rodrigo Duterte rozsierdziła krytyka, jaka padła pod jego adresem ze strony grupy zachodnich polityków, którzy odwiedzili jego kraj, aby na miejscu zapoznać się z kontrowersyjną [?? md] ] polityką walki z gangami narkotykowymi, jaką prowadzi filipiński prezydent.

Część siedmioosobowej delegacji stanowili obywatele UE: Szwecji, Niemiec i Włoch, ale w skład grupy wchodzili również obywatele USA i Australii. Dlatego Europejska Służba Działań Zewnętrznych (ESDZ) odpowiedziała na oskarżenia prezydenta Filipin tylko krótką notką dementującą przybycie na pacyficzny archipelag jakiekolwiek oficjalnie unijnej delegacji. Jak poinformowała Bruksela, Manilę odwiedziła delegacja Sojuszu Postępowego, międzynarodowej organizacji zrzeszającej 140 socjaldemokratycznych partii politycznych. Projekt ten zainicjowało w 2013 r. niemieckie SPD, ale nie jest on związany z instytucjami UE.

Unia Europejska i Filipiny współpracują ze sobą konstruktywnie i produktywnie w bliskim partnerstwie i w wielu obszarach, włączając w to rzecz jasna obszar Narodów Zjednoczonych” – napisano w oświadczeniu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Jak dodano, współpraca  ta dotyczy „wielu kwestii, w tym handlu, a Filipiny zrobiły w tej dziedzinie ogromny postęp zwiększając wydatnie swój eksport do UE”. ESDZ podkreśliła też, że Przedstawicielstwo UE w Manili nie miało związku z organizacją wizyty delegacji Sojuszu Postępowego, a jakiekolwiek wypowiedzi członków tej delegacji nie reprezentują stanowiska UE w żadnej kwestii.

Konflikt UE-Filipiny: Manila odrzuca unijną pomoc

Kim jest Rodrigo Duterte?

Rodrigo Duterte rządzi Filipinami od czerwca 2016 r. Z powodu swojego niekonwencjonalnego języka, emocjonalnych wypowiedzi, konserwatywnych poglądów i zamiłowania do noszenia czapek z daszkiem bywa nazywany „filipińskim Donaldem Trumpem”. Przez wiele lat był burmistrzem miasta Davao na wyspie Mindanao – czwartej co do wielkości aglomeracji Filipin. Gdy wygrał wybory prezydenckie zapowiedział ostrą walkę z handlem narkotykami. Do czynów przeszedł niemal natychmiast. Na jego polecenie policja bez wyroku sądowego zabija na ulicach osoby, które handlują narkotykami. Z danych policji wynika, że odkąd Duterte objął władzę, zabito już w ten sposób ponad 3850 osób. Brutalne kroki podjęte przez filipińskiego prezydenta w wojnie z narkotykami zostały skrytykowane przez wiele międzynarodowych organizacji i instytucji, w tym także samą UE. Duterte odpowiadał zwykle ostro. W ubiegłym roku oskarżył krytykujące go Francję i Wielką Brytanię o kolonialne zakusy wobec Filipin. Również wtedy zapowiadał wydalanie zachodnich dyplomatów.

Zmieniony ( 15.10.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.