Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 134 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Lustracja, ujawnić PRAWDĘ arrow ...drgnęło światełko w tunelu
Thursday 03 December 2020 17:39:24.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
...drgnęło światełko w tunelu Drukuj Email
Wpisał: St. Michalkiewicz   
06.07.2007.

[Nie mogę sie powstrzymać, by nie zacytować kawałka artykułu St. Michalkiewicza  z Jego strony. Każdy ją czyta, mam nadzieję, ale...  Tekst jest też w NCz!, ale może nie wszyscy czytali?? Pozatem: Dobre teksty lubię czytać dwa razy, albo i trzy...]

...nawet najbardziej zatwardziałym dziennikarskim hienom drgnęło światełko w tunelu i powoli wkraczają na drogą poprawy, wytyczoną przez Jego Ekscelencję: najpierw godność, a prawda, ewentualnie, potem. Zresztą – powiedzmy sobie otwarcie i szczerze – po co komu prawda? Jak wiadomo, nic tak nie gorszy, jak prawda. Czyż wobec tego sama godność nie wystarczy?

Tak się akurat złożyło, że JE abp Leszek Sławoj Głódź ogłosił, iż kościelna komisja historyczna pod przewodnictwem pana prof. Wojciecha ?ączkowskiego ustaliła, iż spośród 130 żyjących biskupów, „kilkunastu” zostało zarejestrowanych jako tajni współpracownicy SB lub kontakty operacyjne. Według krążących plotek, chodzi o 13 osób, więc okazuje się, iż stopień umęczeństwienia na szczytach hierarchii jest mniej więcej taki sam, jak na niższych szczeblach.

O żadnych nazwiskach naturalnie nie było mowy, bo – po pierwsze – nomina sunt odiosa, a po drugie – godność przede wszystkim! Dlatego nie będzie również żadnych ocen, również moralnych. I słusznie – któż to widział, żeby Kościół dokonywał jakichś ocen, a już zwłaszcza - ocen moralnych!

Czyż nie byłoby to przybieranie aroganckiej pozy sędziów minionej epoki? Komisja locuta, formalności stało się zadość i causa finita. „Lepsza zgoda od niezgody; zaplątaj dobrze węzeł, końce wsadź do wody” – radził doświadczony w takich sprawach Rosjanin, kapitan Ryków.

Nie ma to, jak dobry przykład. Na widok takiego szacunku dla męczeństwa nawet najbardziej, powiadam, zatwardziałe dziennikarskie hieny opanowały ciekawość, która, jak wiadomo, jest pierwszym stopniem do piekła. Przestały ich interesować nazwiska, pseudonimy, adresy, kontakty, a nawet – bliskie spotkania trzeciego stopnia.

Żadnych „dziennikarskich śledztw”, żadnych wątpliwości. Niewiarygodne, ale niedawna ewangeliczna pryncypialność wyparowała nawet z pana redaktora Terlikowskiego. „Gdzie tu Wylizuch, Felczak gdzie tu?!”. Czy nie jesteśmy aby świadkami cudu?

Jeden ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski odgraża się, że poda nazwiska, ale czy to ładnie tak pastwić się nad męczennikami, którzy w nagrodę zażywają już godności? Czyż wypada powtórnie ich biczować, kamienować i krzyżować?
........................

Zmieniony ( 07.07.2007. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.