Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 26 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Marcin B. Brixen arrow Kubiak, feministka i dwa miliony dolarów.
Tuesday 02 June 2020 07:05:11.29.
W Y S Z U K I W A R K A
Kubiak, feministka i dwa miliony dolarów. Drukuj Email
Wpisał: Marcin B. Brixen   
24.03.2018.

Kubiak, feministka i dwa miliony dolarów.

Marcin B. Brixen

http://naszeblogi.pl/49980-kubiak-i-feministka


Tata Łukaszka wraz ze swoim kolegą z pracy, Kubiakiem, poszli do firmowej stołówki zrobić sobie kawę. Już mieli wchodzić, ale tuż przed drzwiami spotkali sekretarkę szefa.
Kubiak szarmancko przepuścił ją w drzwiach i skomplementował jej strój.
- Och dziękuję - zaśmiała się sekretarka, po czym wchodząc zatrzymała się w drzwiach. Niespodziewający się tego Kubiak wpadł na jej plecy.
- Co się stało? - zaniepokoił się tata Łukaszka.
Korek powoli się rozładował, bowiem sekretarka i Kubiak zdecydowali się w końcu wczłapać do wewnątrz.
A tam, przy szafkach stał ich szef i pił kawę, a obok siedziała za stołem i konsumowała musli pewna pani.

Na jej widok tata Łukaszka struchlał. Bo była to przewodnicząca Związku Feministek w ich firmie. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi Unii Europejskiej każde przedsiębiorstwo zatrudniające powyżej pięćdziesięciu osób musiało mieć taki związek.
Tak więc przewodnicząca siedziała za stołem i wpatrywała się w nich wzrokiem tak zimnym jak musli, które jadła.
- Widziałam wszystko, Kubiak - odezwała się z nienawiścią.
Kubiak odruchowo spojrzał na rozporek a potem zapytał z zakłopotaniem o co chodzi.
- Chodzi o to, panie Kubiak, że zachował się pan niezwykle seksistowsko - wyjaśnił szef.
- Jak to? - zdumiał się tata Łukaszka szykując kolejną porcję kawy.
- W Stanach jeden facet przepuścił kobietę w drzwiach. Wytoczyła mu proces i wygrała milion dolarów.
- Niby z jakiej racji? - Kubiak odmierzał kawę łyżeczką.
- Bo w tym momencie to samiec podjął decyzję za człowieka czy ona chce wejść czy nie. Wywierał na nią presję i gapił się na jej tyłek - zauważyła pani przewodnicząca.
- Patrzył się pan panie Kubiak na mój tyłek?! - spytała gniewnie sekretarka.
- Na tyłek nie - pospieszył z zapewnieniem Kubiak i sekretarka się rozpogodziła. Pani przewodnicząca odwrotnie, prychnęła, dojadła resztę musli, umyła naczynie i też zaczęła szykować sobie kawę.
- Co więcej, był inny przypadek - snuł dalej opowieść szef. - W Stanach inny mężczyzna pochwalił strój swojej koleżanki. Też go pozwała o milion i wygrała.
- Ale dlaczego??? - indagował zrozpaczony Kubiak.
- Bo to ją obraziło - poinformowała przewodnicząca.
Kubiak był wstrząśnięty i nic już nie mówił, widać było, że intensywnie nad czymś myślał. tak go to myślenie pochłonęło, że nie zauważył, że chcąc wyjść podszedł do drzwi równocześnie z panią przewodniczącą.
Wszyscy zamarli.
Kubiak ocknął się nagle i zareagował błyskawicznie. Wszedł ostro biodrem i zepchnął panią przewodniczącą w bok. Odbiła się twarzą o lodówkę po czym przekoziołkowała przez kubeł rozsypując śmieci i polewając się gorącą kawą.
- Kubiak!!! - wrzasnęła pani przewodnicząca strasznym głosem podnosząc się z podłogi.
Lecz Kubiak wcale się nie przeląkł, tylko nachylił się w jej stronę i wypalił:
- Ale pani brzydka!
Panią przewodniczącą zamurowało.
- Uff - odetchnął z ulgą Kubiak. - Mało brakowało, a straciłbym dwa miliony dolarów. A tak - nie obraziło to panią, nie?
I wyszedł.

Zmieniony ( 24.03.2018. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.