Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 105 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Duduś [czyj?] "Jajakoprezydent" arrow Po co uśmiercać jeża, skoro może zdechnąć sam? "Dudasz" i jego marzenia.
Wednesday 23 October 2019 20:51:22.27.
migawki
Człowiek, kapłan, który w Ogrodach Watykanu przyjmuje błogosławieństwa szamanek, tańczy i kiwa się wokół „świętego Ognia” czy „śniętego Węża”, nie jest katolikiem, nie jest heretykiem. Jest APOSTATĄ, czyli kapłanem Szatana.
A w Polsce w wielu parafiach obchodzi się "święto kremówki". Nie dziwi więc, że realizacja proroctw, rewolta w Watykanie umyka uwadze owieczek i co głupszych pastuchów. To jest hermeneutyka ciągłości !
==============
 
W Y S Z U K I W A R K A
Po co uśmiercać jeża, skoro może zdechnąć sam? "Dudasz" i jego marzenia. Drukuj Email
Wpisał: Anna Wiejak   
22.04.2018.

Po co uśmiercać jeża, skoro może zdechnąć sam? „Dudasz” i jego marzenia.

Anna Wiejak http://prawy.pl/69798-po-co-usmiercac-jeza-skoro-moze-zdechnac-sam/




Stary komunistyczny dowcip o sposobach uśmiercania jeża przypomniał mi się, kiedy w piątek z udziałem m.in. prezydenta Andrzeja Dudy i szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka oraz szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odbyły się konsultacje w sprawie tzw. ustawy degradacyjnej.

Otóż najwyraźniej prezydent Andrzej Duda, jak zresztą i cała góra partyjna Prawa i Sprawiedliwości doszli do wniosku, że spadki w sondażach mogą być pewną stałą, jeżeli ugrupowanie to będzie prowadziło tak chaotyczną i momentami sprzeczną ze sobą politykę. Stąd, jak należy przypuszczać, próba przykrycia fatalnej decyzji ws. ustawy degradacyjnej nie kończącymi się rozmowami.

Dokładnie jak w tym dowcipie, w którym PRL-owska komisja miała tak długo obradować, aż jeż zdechnie sam, tak zapewne deliberacje na temat nowej ustawy o IPN, czy ustawy degradacyjnej będą przeciągały się w nieskończoność, aż zainteresowanie opinii publicznej zdechnie dokładnie jak ów jeż.

Trudno powiedzieć, czy Andrzej Duda, zwany przez bardziej światłych i złośliwych „Dudaszem”, będzie przymierzał się do startu w kolejnych wyborach prezydenckich, ubiegając się o drugą kadencję. Wszystko wskazuje na to, że tak, ale może ma też na widoku jakąś ciepłą posadkę w samej wierchuszce eurokołchozu. Cóż, w końcu zasługi we wprowadzaniu tylnymi drzwiami ideologii gender niewątpliwie ma, podobnie zresztą jak i wiele innych politycznych mocarzy ze stajni Kaczyńskiego. Ale czy to wystarczy?

Obecny prezydent z pewnością nie będzie stawiał wszystkiego na jedną kartę. Nie jest on typem rewolwerowca gotowego grać o wysokie stawki, a jednocześnie niskie stawki zupełnie go nie interesują. W przypadku tego polityka od początku jego prezydentury mamy do czynienia z asekuranctwem w czystej postaci przejawiającym się w próbach zadowolenia wszystkich zainteresowanych, chociaż w życiu takie rzeczy są zwyczajnie niemożliwe.

W tym wszystkim naprawdę przeraża jedno: Polakom najprawdopodobniej znów przyjdzie wybierać między przysłowiową dżumą a cholerą.

A ważne dla nich sprawy, jak chociażby degradacja sowieckich pachołków w generalskich szlifach, czy powstrzymywanie żydowskich apetytów na polską ziemię i lasy będą leżały odłogiem ad calendas graecas…

Swoją drogą zastanawia mnie, czy Żydzi ze swoimi horrendalnymi roszczeniami poczekają do kolejnych wyborów w Polsce? To, czy Polakom przyjdzie płacić miliardy za żydowskie widzimisię może okazać się kluczowe dla wyborczych decyzji, podobnie zresztą jak i wiele innych spraw, których prezydent Duda i jego polityczne środowisko, a także środowisko PiS unikają jak diabeł święconej wody…

Zmieniony ( 22.04.2018. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.