Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 106 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Wanda Kapica arrow Bajka o drukarzu (z morałem)
Tuesday 27 October 2020 21:42:49.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Bajka o drukarzu (z morałem) Drukuj Email
Wpisał: Wanda KAPICA   
17.06.2018.

 

Bajka o drukarzu (z morałem)

Wanda KAPICA

http://fraszki-ulotki.info/2018/06/bajka-o-drukarzu-z-moralem.html





Jak wiemy,
postęp ludzkości
szybciej rozwijać się mógł
od kiedy rzemieślnik z Moguncji,
Gutenberg
wynalazł druk.


I aż do naszych czasów
dość często się zdarza,
że postęp
być może z rozpędu
puka do drukarza.


Tym bardziej, że naukowcy
i nowoczesne badania,
wskazują jak bardzo się liczy
zjawisko „wdrukowania”,
co sprawia, że młode gąski
gonią całą gromadką
Za wszystkim, co się rusza,
jak za panią matką.

Jest tylko jeden warunek
nie do pominięcia,
żeby wdrukować,
trzeba
zacząć od pisklęcia,
żeby w gąski pozmieniać
niesfornych gęgaczy.

Że nie chcą?
Nic nie szkodzi.
Sprzeciw nic nie znaczy!

Wprawdzie drukarz odmówił….
Lecz to nic nie zmienia.
Że niby wolność słowa?
Że wolność sumienia?
Że idei postępu
drukarz nie podziela?
Zaraz go za ciemnotę
potępi Bruksela.

Drobną niedogodnością
postęp się nie zraża,
i już sąd niezawisły
ukarał drukarza…



Dlaczego taki wyrok?
Po to, byśmy mogli
nauczyć się natychmiast
podstaw etologii.

Tak oto nieuchronnie,
z dnia na dzień
pomału,
opowieść postępowa
zmierza do morału:

Za Gutenberga
był drukarz
postępu nośnikiem.
A dzisiaj?
Z postępem przegrał.

…bo nie był kornikiem.

 



 

Konrad Lorenz, twórca dzisiejszej etologii, nauki o zachowaniu zwierząt, zajmował się między innymi zjawiskiem tzw. „imprintingu” czyli „wdrukowania”.

Jest to zjawisko związane z uczeniem się.

Wobec tego patrzcie uważnie – i uczcie się! Ssaki z gatunku homo sapiens!

(A może już się powinno używać formy  „niehetero sapiens”).

Jeszcze słów parę o sprawie drukarza

…i o tym, jak Gutenberg zmienił Europę


Zmieniony ( 17.06.2018. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.