Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 27 gości
S T A R T arrow Gospodraka..., oj, draka arrow Falzmann, FOZZ arrow Czy ekstradycja Przywieczerskiego to serio - czy ponura farsa?
Friday 30 October 2020 05:50:25.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Czy ekstradycja Przywieczerskiego to serio - czy ponura farsa? Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
08.09.2018.

Czy ekstradycja Przywieczerskiego to serio - czy ponura farsa?


Mirosław Dakowski, 7 września 2018


Rabunek Polski przez służby tajne był ukoronowaniem zakończenia zwijania się firmy „PRL” . Został on przyspieszony już w 1985 roku, przez powołanie t.zw. I FOZZ, zupełnie przemilczanego. Rabunek przyspieszył kolejny raz w 1988/89, przez II FOZZ, z Grzegorzem Żemkiem, Dariuszem Tytusem Przywieczerskim jako „zic-priedsiedatieli” [зицпредседатель”, tj. odsiadujący za głównych macherów [to ze „Złotego Cielca” Ilfa i Pietrowa] , czyli łebkowie przeznaczeni do ewentualnej [niewielkiej] odsiadki w razie, gdyby „sprawa się rypła” - mówiąc ich żargonem.

Po ujawnieniu mechanizmów rabunku inspektor NIK Michał Falzmann, jak wiadomo, został zamordowany w 1991 r. Po nim straciło życie jeszcze co najmniej sześć osób, w tym prezes NIK Walerian Pańko oraz jeden z gangu [ obawiali się, że wysypie, nie chce mi się szukać nazwiska,].

A Dariusz Tytus Przywieczerski [dalej DTP] i Żemek mieli proces karny dopiero po kilkunastu latach, pewnie gdy kolejni likwidatorzy FOZZ-u dali już sygnał, że końce w wodzie.

Sam DTP był wypuszczany z Polski [z walizami gorących dokumentów] raz za czasów UOP [Urząd Ochrony Państwa] w latach 90-tych, a potem przez ABW, w czasie trwającego procesu karnego, na początku XXI wieku.

Po pierwszym powrocie z Londynu DTP krzyknął publicznie, gdzie go „teraz mogą pocałować”.

Kolejny raz, po ułatwieniu mu ucieczki do USA, przez kilkanaście lat był pod parasolem ochronnym CIA [a może ich części tej bardziej gangsterskiej??] , podobnie jak Mazur, umoczony podobno w morderstwo komendanta policji, gen. Papały. Ileż zabawnych, szyderczych wręcz wariantów tego morderstwa wymyśliła już niezależna prokuratura??

Czy ci ludzie byli od dawna podwójnymi agentami, czy też dali się w trakcie Akcji przewerbować? Czy się tego dowiemy teraz – lub kiedykolwiek –?

A DTP , nie do znalezienia przez tajne służby bawił się na Florydzie, w towarzystwie Solorza, Drzewieckiego i podobnych. Odwiedzali go dziennikarze z Polski.

Zabawne przygody, m. inn. z Polsatem opisałem tu:

Nie wolno głośno mówić ! Nie należy nawet cicho! FOZZ, CIA a Bank Światowy.


Pozwalaliśmy sobie też na takie dowcipy:


Dariusz Tytus Przywieczerski.

5709 Sea Turtle Place Apollo Beach,

Fl 33572 USA

[z Sheriff Office, Pinellas County]

===============================

Podaję, bo ani UOP, ani siedem „służb” teraz węszących, przez dziesięciolecia już, nie potrafili go znaleźć.

=======================

Ciekawe, że po tak bardzo wyczekiwanym otwarcie archiwów Zbioru Zastrzeżonego IPN – sławni z przenikliwości dziennikarze śledczy Nic tam nie znaleźli, a pan Sławomir Cenckiewicz wyciągnął parę płotek.

Pisywałem np. tu: Prezydencie DUDA ! Zbiór zastrzeżony IPN: Hańba III RP, trup w szafie PiS. :

Ten Zbiór Zastrzeżony nie był jednak taki nieprzemakalny, tajny:

W czasie, gdy z prof. Przystawą walczyliśmy czternaście lat w procesie, wytoczonym nam przez Dariusza Tytusa Przywieczerskiego, prezesa, zaraz potem właściciela UNIVERSALU ,

- udało mi się „dotrzeć” do tego zupełnie tajnegozbioru”:

Był tam wtedy [przed kilkunastu laty] taki zapis:

Dariusz Tytus Przywieczerski, nr. rej. 92442, data rej.: 11.07.1985

Nazwa jednostki rejestr.: Wydz. I, Dept. II MSW

Kategoria: zabezpieczenie operacyjne, później TW, pseudonim: „Grabiański”, data rezygnacji 21.12. 89

IPN nie ma danych o rezydentach/agentach KGB.

=====================

Mimo mych próśb i podania mu powyższych danych, pan Cenckiewicz w parę lat później, już po otwarciu Zbioru Z, do nich „nie dotarł”. Czyli BOMBA ciągle

nie jest rozbrojona, jest dlań groźna.

=============================

Teraz [początek września 2018] wreszcie „zwolniono” dla mediów w Polsce dość starą  [sprzed miesięcy]  „sensację”, że DTP zostanie przesłany do kraju.

Dobrano też w TV kupy ekspertów i „dziennikarzy śledczych”, którzy brylują swą odwagą i znajomością sprawy i jej kulis . Ich ilość z latami rośnie lawinowo, jak [przymierzając] ilość tych, co się uratowali z holokaustu, lub kijanki w ciepłym stawie.

Głos zabrał też premier z tamych czasów – Jan Olszewski, słusznie domagając się przesłuchania Balcerowicza. Zapomniał jednak, że prof. Jerzy Przystawa i ja zadedykowaliśmy książkę „Via bank i FOZZ, o rabunku finansów Polski” następująco:

Książkę tę dedykujemy: Lechowi Wałęsie, Tadeuszowi Mazowieckiemu, Janowi K. Bieleckiemu, Janowi F. Olszewskiemu.

Ponadto dedykujemy ją wszystkim tym, którzy wiedzieli ale milczeli oraz tym, którzy nie wiedzieli, chociaż ich obowiązkiem było wiedzieć.

A wstęp do niej kończyliśmy tak:

Tę książkę traktujemy jako nasze zobowiązanie wobec Michała Falzmanna, tego pogodnego uśmiechniętego człowieka o wielkim umyśle i wielkiej wyobraźni, którego serce nie wytrzymało widoku Polski bezczelnie i bezkarnie grabionej pod bokiem wszystkich naszych arystokratów ducha, na oczach milczącej i bezsilnej inteligencji polskiej.

I wręczyliśmy ją na wielkim spotkaniu w auli Politechniki Warszawskiej panu J. Olszewskiemu.

Książka jest [już znowu] dostępna w Wyd. ANTYK.

=======================

Symboliczne jest też, że w TVP teraz mówi o tym korespondent zza Oceanu, Zuzanna, córka Michała Falzmanna. Ma to świadczyć o tym, że „wreszcie sprawiedliwość zatriumfowała”.

Reżyseria tego iwentu [ event??] wskazuje, że to jedynie spektakl dla publiki, by pokazać, iż w Polsce już naprawdę panuje sprawiedliwość i prawo, a nasi przyjaciele amerykańscy nam w tym pomagają. Pewnie ma służyć to do uwiarygadniania rządzących wśród „owieczek” - wyborców.

=================

Testem na to, czy powyższe to ponura brednia [osobnika ziejącego nienawiścią], czy prawda, będzie bliska przecież odpowiedź na następujące pytania:

1) Czy przybędzie do Polski Mazur [w kajdanach], i sprawa morderstwa gen. Papały będzie uczciwie wyjaśniona, a winni zbrodni usiądą na długo w więzieniu,

2) Czy zeznania DTP pomogą w odebraniu zrabowanych majątków - uwłaszczonym na naszych dobrach oficerom WSI, bonzom partyjnym i ich kolesiom , którzy założyli nowe „stare rodziny”?

A są tego co najmniej setki miliardów . Oj, co najmniej...

Może DPT chce, po np. przedawnieniu, osobiście doglądać swych interesów w Polsce? Bo tam skarżył się na plenipotentów...

Bo jeśli w ew. procesie DTP usłyszy wyrok przedawnienia, czy umorzenia, wybaczenia – to wszyscy ujrzą tytułową ponurą farsę.

Zmieniony ( 08.09.2018. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.