Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 65 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Co robić?18 arrow Dwa narody i dwa święta 11 listopada
Friday 18 October 2019 21:46:08.27.
migawki
Człowiek, kapłan, który w Ogrodach Watykanu przyjmuje błogosławieństwa szamanek, tańczy i kiwa się wokół „świętego Ognia” czy „śniętego Węża”, nie jest katolikiem, nie jest heretykiem. Jest APOSTATĄ, czyli kapłanem Szatana.
A w Polsce w wielu parafiach obchodzi się "święto kremówki". Nie dziwi więc, że realizacja proroctw, rewolta w Watykanie umyka uwadze owieczek i co głupszych pastuchów. Hermeneutyka ciągłości ?
===============================
 
W Y S Z U K I W A R K A
Dwa narody i dwa święta 11 listopada Drukuj Email
Wpisał: Prof. Jacek BARTYZEL   
31.10.2018.

Dwa narody i dwa święta 11 listopada 

Prof. Jacek BARTYZEL

Im bliżej 11 listopada, tym bardziej natarczywy staje się obłudny jazgot nowo narodzonych "solidarystów", którzy rozprawiają o tym, jak to obchody rocznicy odzyskania niepodległości winny radośnie jednoczyć wszystkich i być (jak to mawiają ci, co lubią obce i modne słówka) "inkluzywne".

A to jest wierutny fałsz, który może być zaakceptowany tylko pod warunkiem uprzedniej zgody na życie w kłamstwie.

Książę Adam Jerzy Czartoryski powiedział kiedyś, że w swoim długim życiu widział tylko dwie partie: tych, którzy służyli Polsce i tych, którzy służyli obcym.

I mimo upływu wielu lat nic się pod tym względem nie zmieniło. Jakże więc ci, którzy służą Polsce i miłują Polskę, mogą iść krok w krok ze stronnictwem pruskim, moskiewskim czy judeo-amerykańskim, a nawet banderowskim?

Nie można samemu się oszukiwać, że istnieje dziś w Polsce "jeden naród", bez względu na szczegółowe różnice w poglądach na metodę urządzenia dobra wspólnego, są "dwa narody", a raczej Polska i Anty-Polska, pomiędzy którymi nie może być żadnego porozumienia, bo jest to egzystencjalny podział na osi "przyjaciel - wróg".
         Ale na tym rzecz się nie kończy, bo jaka może być jedność pomiędzy tymi, którzy chcą być wierni dziedzictwu Polski chrześcijańskiej, katolickiej, wszczepionej przed ponad tysiącleciem przez chrzest księcia Mieszka I w łono Kościoła, Polski będącej Regnum Orthodoxum i antemurale Christianitatis, i którzy chcą to dziedzictwo nie tylko szanować, ale kontynuować i rozwijać, a tymi, którzy je odrzucają, nienawidząc religii i Kościoła, próbując zniszczyć nawet ład moralny i prawny w samych fundamentach prawa naturalnego, uderzając w małżeństwo, rodzinę i nawet tożsamość płciową mężczyzny i kobiety.

A to już jest konflikt nie tylko egzystencjalno-polityczny, nie tylko nawet cywilizacyjny, lecz wprost metafizyczny i eschatologiczny. To są, jak przed wiekami pisał św. Augustyn, Dwa Miasta, miasto Boga i miasto szatana, pomiędzy którymi może być tylko wieczna nieprzyjaźń, bo jakaż może być przyjaźń pomiędzy Chrystusem a Belialem?

A każdy człowiek, bez względu na to jaka jest jego przynależność etniczna lub państwowa, może i musi należeć tylko do jednego z tych Miast.

Zmieniony ( 31.10.2018. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.